Presja wobec Niemiec przynosi efekt? Berlin zaczyna rozważać przedłużenie atomu
25 lipca 2022
Redakcja

Presja wobec Niemiec przynosi efekt? Berlin zaczyna rozważać przedłużenie atomu

Elektrownia atomowa

Zgodnie z niemieckimi planami ostatnie elektrownie jądrowe miałyby zostać wyłączone do końca tego roku. Pomimo kryzysu energetycznego Niemcy przez długi czas nie chcieli rezygnować z tego celu. Ostatnie wypowiedzi wskazują jednak na to, że coraz prawdopodobniejsza staje się jednak decyzja o przedłużeniu pracy atomu.

W rozmowie z Der Spiegel Wiceprzewodnicząca Bundestagu Katrin Göring-Eckardt powiedziała, że Niemcy muszą rozważyć przedłużenie pracy elektrowni jądrowych.

Mamy sytuację nadzwyczajną. Jeśli szpitale nie mogą pracować, to jest to sytuacja awaryjna. Musimy porozmawiać o tym, co dalej z atomem

– powiedziała. Jest o tyle zaskakujące, że przynależy ona do partii Zielonych, którzy są jednym z najbardziej antyatomowych ugrupowań w koalicji rządzącej.

Göring-Eckardt podkreśliła jednak, że kwestia ta wymaga poważnej dyskusji a atom jest niezwykle niebezpieczną technologią. Niemcy boją się jednak, że nie będą w stanie zabezpieczyć dostaw energii elektrycznej bez wsparcia energetyki jądrowej.

Według niemieckiego dziennikarza Arnda Henze, Berlin zaczął uginać się w kwestii energetyki jądrowej w trakcie prac nad energetycznym planem awaryjnym dla Unii Europejskiej w wyniku presji ze strony innych państw UE, przede wszystkim Francji.

Aby osiągnąć porozumienie w sprawie planu, rząd federalny zaczął sygnalizować gotowość do przedłużenia pracy trzech elektrowni jądrowych

– napisał Henze.

W Niemczech pracują jeszcze trzy elektrownie jądrowe, które odpowiadają za około sześć procent krajowej produkcji energii elektrycznej netto.

Zobacz też: WELT: Berlin groził Kanadzie, że wstrzyma dostawy broni dla Ukrainy, jeśli nie dostanie turbiny Gazpromu
MD