Protest przed kopalnią Silesia z listem Solidarności.

Poważne zarzuty wobec członków Solidarności. Czy planują wrogie przejęcie kopalni Silesia?

13.02.2026
Redakcja
Czas czytania: 5 minut/y

Marcin Sutkowski, największy akcjonariusz Bumech S.A., wystosował list otwarty do Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ “Solidarność” Piotra Dudy.
W liście tym przedstawia fakty świadczące o rażącym postępowaniu lokalnych związkowców wymierzonych w pracodawcę, o których otwarcie informowano podczas protestu pod zakładem PG Silesia 10.02.2026 r.

List otwarty właściciela Bumech S.A. do przewodniczącego „Solidarności” Piotra Dudy

W odpowiedzi na informacje przekazane w trakcie protestu 10 lutego br. pod zakładem PG Silesia przez działaczy związkowych – Krzysztofa Kwaśnego oraz Grzegorza Babija, największy akcjonariusz Bumech S.A., do którego należy Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia – Marcin Sutkowski, wystosował list otwarty do Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ “Solidarność” Piotra Dudy. Ich treść znajduje się poniżej.

Główny akcjonariusz spółki Bumech, Marcin Sutkowski, oskarża lokalne struktury NSZZ „Solidarność” o próbę wrogiego przejęcia kopalni Silesia poprzez powołanie konkurencyjnej spółki kapitałowej Silesia-Bis. W liście otwartym do Piotra Dudy autor wskazuje, że związkowcy – będący jednocześnie pracownikami z dostępem do poufnych danych – od blisko roku celowo paraliżowali pracę zakładu strajkami, przygotowując w tym samym czasie grunt pod przejęcie koncesji wydobywczej.

Sutkowski domaga się od władz krajowych związku jasnego stanowiska, czy akceptują one przekształcenie organizacji pracowniczej w podmiot gospodarczy walczący o majątek pracodawcy, co jego zdaniem uderza w etos „Solidarności” i może stanowić złamanie przepisów Kodeksu pracy oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

PEŁNA TREŚĆ LISTU

Katowice, 13 lutego 2026 r. 

List otwarty do Przewodniczącego NSZZ “Solidarność”

Szanowny Pan Piotr Duda
Przewodniczący Komisji Krajowej  NSZZ „Solidarność” 

Szanowny Panie Przewodniczący,

Piszę do Pana jako największy akcjonariusz Bumech S.A., do którego należy Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia – jedyna w Polsce kopalnia węgla kamiennego funkcjonująca w formule w pełni prywatnej. Jako przedstawiciel spółki giełdowej, dającej zatrudnienie ponad tysiącu pracowników i zapewniającej byt ich rodzinom. Ale też jako były członek Solidarności.

Zwracam się do Pana w sprawie, która wykracza poza lokalny spór pracowniczy. Dotyczy ona fundamentalnej kwestii: czy związek zawodowy może jednocześnie reprezentować pracowników oraz przygotowywać wrogie przejęcie swojego pracodawcy.

29 stycznia 2026 r. została zarejestrowana spółka Przedsiębiorstwo Górniczo-Usługowe Silesia-Bis sp. z o.o. (KRS 0001219931). Z dokumentów rejestrowych, które do sądu zostały złożone znacznie wcześniej, wynika, że 100% udziałów w tej spółce posiada Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ „Solidarność” przy PG „Silesia”. Z odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że podstawowym przedmiotem działalności tej spółki ma być wydobywanie węgla kamiennego.

Spółka została zarejestrowana pod adresem ul. Nad Białką 3 w Czechowicach-Dziedzicach – pod tym samym, pod którym przez lata swoje biuro miała NSZZ „Solidarność” przy PG „Silesia”. Oznacza to, że mamy do czynienia nie z inicjatywą zewnętrzną, lecz z przedsięwzięciem bezpośrednio organizowanym w strukturach związku. To nie jest działalność poboczna, ale podstawowa i dokładnie tożsama z działalnością PG „Silesia”. Nawet nazwa spółki na to wskazuje. 

O koncepcji powołania tego podmiotu oraz przejęcia koncesji na wydobycie węgla poinformowali publicznie, w trakcie protestu 10 lutego br., działacze związkowi – Krzysztof Kwaśny oraz Grzegorz Babij. Z ich wypowiedzi wynika, że intensywnie pracują nad przejęciem prowadzenia KWK Silesia poprzez tą spółkę. Jak deklarują, prace nad tym planem rozpoczęli już w marcu 2025 roku, a więc blisko rok temu. Potem nastąpiła seria protestów, strajków włoskich, dezintegracji, podburzania załogi przeciwko zarządowi i wszystkich możliwych form paraliżu pracy. A wszystkie te działania bez formalnego sporu zbiorowego!

Oznacza to, że w czasie, gdy trwały protesty i brutalna krytyka pod moim adresem, równolegle powstawał podmiot gospodarczy, kontrolowany przez organizację związkową, którego celem jest zabór działalności prowadzonej przez Spółkę PG Silesia. Te działania zostały zainicjowane znacznie wcześniej niż powstał formalny powód do obecnego strajku. To nie jest domysł, tylko dane rejestrowe, publiczne wypowiedzi i chronologia dat.

Związek zawodowy ma ustawowe prawo bronić interesów pracowników. Nie ma jednak prawa wykorzystywać swojej pozycji i poufnych informacji pracodawcy do budowy konkurencyjnego przedsięwzięcia wobec pracodawcy, którego pracowników reprezentuje. 

Powstaje więc zasadnicze pytanie: Czy osoby pozostające w stosunku pracy, posiadające dostęp do informacji operacyjnych, technicznych i finansowych, mogą jednocześnie organizować podmiot walczący o przejęcie koncesji i działalności pracodawcy?

W ocenie analizujących tę sprawę prawników taka sytuacja jest jednoznaczna i może stanowić:

  • ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 Kodeksu pracy;
  • działanie sprzeczne z Regulaminem Pracy;
  • czyn nieuczciwej konkurencji i pogwałcenie lojalności wobec pracodawcy;
  • usiłowanie niekorzystnego rozporządzenia mieniem o ogromnej wartości;
  • działanie wspólnie i w porozumieniu w celu wyłudzenia pozwoleń i dokumentacji dla prowadzenia zakładu górniczego.

Nie jest rolą listu otwartego przesądzać o odpowiedzialności prawnej konkretnych osób. To będzie analizował prokurator i oceni sąd. Jest jednak naszym obowiązkiem poinformować, że spółka przygotowuje stosowne kroki prawne w celu ochrony interesów kopalni, wierzycieli, kontraktorów, a także interesów akcjonariuszy.

W debacie publicznej przedstawia się Bumech jako podmiot doprowadzający kopalnię do upadłości. Tymczasem kopalnia funkcjonuje bez wsparcia z budżetu państwa i to pomimo permanentnego paraliżowania jej pracy przez strajki. Działa w pełni na zasadach rynkowych i ponosi pełne ryzyko ekonomiczne decyzji operacyjnych.

W tym czasie część działaczy związkowych występuje jako jedyni obrońcy miejsc pracy, nie ujawniając, że organizacja związkowa powołała spółkę kapitałową o tożsamym profilu działalności.

Taka sytuacja wprowadza w błąd opinię publiczną, parlamentarzystów i przedstawicieli administracji państwowej.

*  *  *

Panie Przewodniczący, 

w imię transparentności i odpowiedzialności za markę „Solidarność” proszę o jednoznaczne odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Czy wiedział Pan o procesie tworzenia spółki Silesia-Bis przez organizację związkową działającą w PG „Silesia”? Czy potwierdza Pan, informacje, że działacze poczynili jakieś uzgodnienia z inwestorem?
  2. Czy władze krajowe NSZZ „Solidarność” akceptują sytuację, w której związek zawodowy powołuje spółkę mającą prowadzić działalność tożsamą z działalnością pracodawcy?
  3. Czy dopuszcza Pan, aby działacze związkowi, pozostając w stosunku pracy, organizowali podmiot bezpośrednio konkurencyjny wobec pracodawcy, korzystając z pozycji negocjacyjnej i dostępu do informacji poufnych?
  4. Czy w Pana ocenie takie działania mieszczą się w etosie i misji NSZZ „Solidarność”, którymi Związek posługuje się w debacie publicznej?
  5. Czy nie uważa Pan, że takie działania prowadzą do deprecjacji i niszczenia legendy „Solidarności”, budowanej przez pokolenia ludzi pracy?

NSZZ „Solidarność” jest marką o historycznym i społecznym znaczeniu. Jeżeli jednak pod jej szyldem powstaje podmiot gospodarczy, mający przejąć działalność pracodawcy. Rodzi się pytanie, czy mamy do czynienia z reprezentacją interesów pracowniczych, czy brutalną realizacją projektu gospodarczego.

Jeżeli takie działania odbywają się bez jednoznacznej wiedzy i akceptacji władz krajowych Związku, oznacza to poważny problem wewnętrzny. Jeżeli odbywają się za ich wiedzą – oznacza to zmianę roli związku zawodowego z reprezentanta pracowników w podmiot konkurencyjny wobec przedsiębiorstwa. Obie sytuacje wymagają wyjaśnienia.

Deklaruję jasno: naszym celem jest utrzymanie miejsc pracy i zachowanie ciągłości działania ostatniej prywatnej kopalni w Polsce. Nie ma sprzeczności między racjonalizacją działalności a ochroną zatrudnienia. Sprzeczność pojawia się wtedy, gdy organizacja związkowa przestaje być stroną dialogu, a staje się podmiotem gospodarczym zainteresowanym przejęciem działalności.

Panie Przewodniczący,

wzywam Pana do:

  1. publicznego odniesienia się do faktu powołania spółki Silesia-Bis przez organizację związkową,
  2. jednoznacznego wskazania, czy takie działanie mieści się w misji i zasadach NSZZ „Solidarność”,
  3. podjęcia mediacji z udziałem władz krajowych Związku w celu uporządkowania sytuacji i przywrócenia transparentnych zasad dialogu.

Państwo, parlamentarzyści i opinia publiczna mają prawo znać pełny kontekst działań podejmowanych w tej sprawie. My jesteśmy gotowi do rozmowy. Oczekujemy tej samej transparentności po stronie związku.

Z poważaniem,
Marcin Sutkowski
Główny akcjonariusz Bumech S.A.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA