Polska utrzymuje embargo na ukraińskie produkty rolne. „To jedyny sposób na stabilizację rynku”
Rząd w Warszawie podtrzymuje decyzję o utrzymaniu jednostronnego zakazu importu wybranych produktów rolnych z Ukrainy. Mimo wyraźnych nacisków ze strony Komisji Europejskiej, polskie władze wskazują na ochronę interesów krajowych rolników oraz konieczność zachowania stabilności cen przed nadchodzącymi żniwami jako kluczowe argumenty za zachowaniem embarga.
Bruksela wzywa do otwarcia rynku
Stanowisko Komisji Europejskiej w tej sprawie pozostaje niezmienne od miesięcy. Bruksela argumentuje, że obowiązująca od listopada 2025 roku nowa umowa handlowa z Ukrainą, wprowadzająca m.in. niższe kontyngenty i zaawansowane mechanizmy zabezpieczające, w pełni chroni interesy europejskich producentów. Rzecznik KE, Olof Gill, podkreśla, że utrzymywanie przez Polskę, Słowację i Węgry jednostronnych ograniczeń jest w obecnych realiach prawnych nieuzasadnione i prowadzi do niebezpiecznej fragmentacji wspólnego rynku Unii Europejskiej.
Resort rolnictwa: otwarcie granic zagrozi polskim gospodarstwom
Podczas poniedziałkowego posiedzenia ministrów rolnictwa państw członkowskich w Brukseli, polski wiceminister rolnictwa jednoznacznie odrzucił możliwość złagodzenia restrykcji. Przedstawiciel resortu wskazał, że czas przed żniwami to moment krytyczny dla krajowego sektora rolniczego.
Biorąc pod uwagę sytuację na rynkach rolnych, jesteśmy przed żniwami, kiedy ceny zbóż są zazwyczaj najniższe. Rolnicy są często zmuszeni sprzedawać swoje produkty prosto z pola, ponieważ nie mają możliwości ich magazynowania. Nie widzimy więc możliwości zniesienia jednostronnego zakazu, który obecnie obowiązuje, ponieważ byłoby to niekorzystne dla polskiego rynku rolnego, polskich rolników i, co najważniejsze, w naszej ocenie również dla konsumentów.
— podkreślił wiceminister Nowak.
Polskie władze zwracają również uwagę na nierówność warunków konkurencyjnych. Resort argumentuje, że ukraińscy producenci zyskali szeroki dostęp do rynku unijnego bez konieczności spełniania rygorystycznych norm jakościowych i środowiskowych, którym podlegają polscy rolnicy. Zdaniem wiceministra, w takich okolicznościach embargo pozostaje obecnie jedynym skutecznym narzędziem zabezpieczającym polski rynek przed destabilizacją.
Dialog bez konsensusu
Temat zniesienia zakazu był przedmiotem niedawnej wizyty unijnego komisarza ds. rolnictwa Christophe’a Hansena w Polsce. W trakcie spotkań z organizacjami rolniczymi, przedstawicielami sektora bankowego oraz parlamentarzystami, strona polska wyraźnie artykułowała, że liberalizacja handlu w obecnym kształcie jest dla polskiej gospodarki nieakceptowalna. Choć komisarz Hansen od dłuższego czasu prowadzi rozmowy mające na celu wypracowanie kompromisu, polski rząd stoi na stanowisku, że kwestia ochrony rynku wewnętrznego przed skutkami napływu towarów z Ukrainy pozostaje priorytetowa dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju.
Źródło: PAP









