Polacy znowu zrobią zakupy świąteczne niemal na ostatnią chwilę. Liczą na promocje

26.03.2024
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Z badania Grupy BLIX i Proxi.cloud wynika, że tydzień przed Wielkanocą najwięcej konsumentów miało wyruszyć do sklepów po art. spożywcze na święta – 29,7 proc. Na kilka dni przed terminem zaopatrzy się 21,8 proc. shopperów. To bardzo podobny wynik do odnotowanego rok temu. Autorzy raportu podkreślają, że Polacy zostawiają zakupy niemal na ostatnią chwilę, bo spodziewają się wtedy najlepszych promocji. Zdecydowana większość ankietowanych kupuje produkty stacjonarnie – 93,3 proc. Konsumenci głównie kierują się do dyskontów – 93,6 proc., a następnie do supermarketów – 22,4 proc. Mniej oblegane są hipermarkety – 14,8 proc., targowiska i bazary – 14,5 proc., sklepy osiedlowe – 5,8 proc., sieci convenience – 1,2 proc., a także sklepy cash&carry – 0,9 proc.

Raport pt. „Świąteczne zakupy Polaków 2024”, autorstwa Grupy BLIX i Proxi.cloud, wykazał, że najwięcej konsumentów miało wybrać się na świąteczne zakupy tydzień przed Wielkanocą – 29,7 proc. (rok wcześniej – 30,1 proc.). Dwa tygodnie przed tym terminem zamierzało je zrobić 22,7 proc. shopperów (rok temu – 26,6 proc.). 

Polacy najczęściej robią zakupy na tydzień przed świętami, gdyż dużą część z nich stanowią artykuły świeże, takie jak owoce, warzywa czy mięso. Natomiast nie każdy ma czas na wizyty w sklepach w środku Wielkiego Tygodnia, gdy z dużym prawdopodobieństwem można utknąć w długiej kolejce do kasy. Oprócz świeżości art. spożywczych dla klientów liczą się promocje i okazje przedświąteczne, które pomagają im oszczędzić na zakupach. I właśnie w tym okresie, dokładnie tydzień przed świętami, widzieliśmy już zwiększone zainteresowanie ofertami z gazetek promocyjnych

– mówi Marcin Lenkiewicz, jeden ze współautorów badania z Grupy BLIX. 

Z kolei dr Krzysztof Łuczak, drugi ze współautorów badania, informuje, że w marcu tego roku inflacja po raz pierwszy od dawna spadła poniżej 3 proc. Dla porównania, rok wcześniej przekroczyła 12 proc. To pokazuje, że ceny się ustabilizowały. Duża część Polaków nie zwleka z zakupami na ostatnią chwilę – zaznacza dr Łuczak. 

Jednak na kilka dni przed Wielkanocą zostawia zakupy 21,8 proc. konsumentów (rok temu 22,6 proc.). Autorzy raportu wyjaśniają, że wielu Polaków odkłada to zadanie niemal na ostatnią chwilę, oczekując najlepszych promocji tuż przed świętami. Oczywiście niektórzy działają zupełnie odwrotnie. W tym roku 20,2 proc. shopperów (poprzednio – 13 proc.) zaopatrzyło się w wielkanocne artykuły miesiąc przed terminem. Z kolei wciąż jeszcze nie wie, kiedy wybierze się po świąteczne produkty 3,4 proc. badanych (rok temu – 4,7 proc.). Nie ma to znaczenia dla 1,7 proc. ankietowanych (2,6 proc.), a nie zamierza robić żadnych zakupów 0,5 proc. uczestników sondażu (0,4 proc.). 

Widać dość wyraźnie, że okołoświąteczne zwyczaje zakupowe Polaków są względnie stabilne. Ponad połowa klientów zaplanowała odwiedziny w sklepach na tydzień lub na kilka dni przed świętami. To może wynikać z niewystarczającej ilości czasu albo z braku potrzeby planowania takich rzeczy z dużym wyprzedzeniem

– komentuje dr Nikodem Sarna, współautor badania z Proxi.cloud.

Według sondażu, 93,3 proc. konsumentów stawia na zakupy stacjonarne (poprzednio – 92,6 proc.). 4,2 proc. shopperów część produktów kupuje w fizycznych placówkach, a resztę online (wcześniej – 5,1 proc.). Nie ma to znaczenia dla 1,2 proc. badanych (poprzednio – 1 proc.). Niezdecydowani stanowią 1 proc. (1,3 proc.), a wyłącznie online zaopatrzy się na Wielkanoc 0,3 proc. ankietowanych (0 proc.). 

Zgodnie z przewidywaniami, po pandemii konsumenci wrócili do tradycyjnej formy nabywania produktów. Związane jest to przede wszystkim z robieniem zakupów spożywczych, które Polacy zdecydowanie wolą robić w fizycznych placówkach. Przyrost w tym względzie o 0,7 p.p. w porównaniu z poprzednim rokiem może sugerować, że pomimo rozwoju handlu elektronicznego, większość ludzi nadal preferuje osobiście odwiedzać sklepy. Wynika to z możliwości obejrzenia produktów na żywo, natychmiastowego otrzymania zakupionych towarów oraz kontaktu z obsługą klienta

– wyjaśnia dr Krzysztof Łuczak. 

Z badania wiemy też, w jakiego typu placówkach konsumenci głównie planują zrobić świąteczne zakupy. Zdecydowanie pierwsze miejsce zajmują dyskonty – 93,6 proc. (poprzednio – 94,8 proc.).

Spadek o 1,2 p.p. jest na tyle mały, że raczej nie odzwierciedla żadnego przełomu w preferencjach polskich konsumentów. Nie jest też zaskoczeniem, że dyskonty deklasują inne formaty sklepów. To rezultat synergii niskich cen i dużej dostępności placówek

– tłumaczy dr Nikodem Sarna.

Dalej w zestawieniu widać supermarkety – 22,4 proc. (rok wcześniej – 18,9 proc.), hipermarkety – 14,8 proc. (22 proc.), targowiska i bazary – 14,5 proc. (13,8 proc.), a także sklepy osiedlowe – 5,8 proc. (5,9 proc.). – Wzrost o 3,5 p.p. w przypadku supermarketów wynika z ekspansji sieci Dino i intensywnych działań promocyjnych takich retailerów, jak Stokrotka, Intermarche czy Polo Market. Polacy nie wszystkie produkty są w stanie zakupić w dyskoncie, dlatego uzupełniają je właśnie w supermarketach. Tracą na tym przede wszystkim hipermarkety, które odnotowały spadek o 7,2 p.p. Czują wyraźny odpływ klientów w kierunku zarówno dyskontów, jak i supermarketów – stwierdza Marcin Lenkiewicz.  

Z kolei dr Nikodem Sarna zauważa, że spadek atrakcyjności hipermarketów widać także w badaniach ruchu w sklepach, więc nie jest on zaskoczeniem.

Z punktu widzenia hipermarketów ten rok zapowiada się jako czas wyzwań i walki o klientów. Gra ta nie będzie łatwa, choćby ze względu na intensywne działania promocyjne Biedronki i Lidla, które mogą odbierać część klientów także hipermarketom

– analizuje ekspert z Proxi.cloud. 

Autorzy badania informują również, że 1,7 proc. konsumentów jest niezdecydowanych w powyższej kwestii (poprzednio – 2,3 proc.). Kanał sprzedaży nie ma znaczenia dla 1,3 proc. shopperów (1,6 proc.). Z kolei w sieciach convenience zaopatrzy się 1,2 proc. ankietowanych (1,1 proc.), a w cash&carry – 0,9 proc. (0,9 proc.).

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA