Nowoczesne bloki mieszkalne na tle nieba

Polacy w pułapce mieszkaniowej: Za biedni na najem, za bogaci na wsparcie państwa

04.08.2025
Rafał Dobrzyński
Czas czytania: 2 minut/y

Coraz większa liczba Polaków trafia w tzw. „lukę czynszową” – sytuację, w której ich dochody są zbyt niskie, by kupić lub wynająć mieszkanie na wolnym rynku, a jednocześnie zbyt wysokie, by kwalifikować się do wsparcia mieszkaniowego od państwa. Jak pokazuje najnowszy raport Habitat for Humanity Poland, problem dotyczy już 27 proc. społeczeństwa, a z roku na rok jest coraz gorzej.

Mieszkanie połykające pensję

Dla blisko połowy Polaków (47 proc.) wydatki na mieszkanie pochłaniają od 30 do 50 proc. miesięcznych dochodów. Co gorsza, liczba osób, które na zaspokojenie podstawowej potrzeby dachu nad głową muszą przeznaczać ponad połowę swojego budżetu, niemal się podwoiła – z 8 proc. w 2022 r. do 14 proc. w 2025 r.

Dramatycznie spada też liczba osób, które stać na stabilny, długoterminowy najem. Jeszcze trzy lata temu było ich 21 proc., dziś – zaledwie 11 proc. Dla wielu najem jest równie drogi jak rata kredytu hipotecznego, ale dostęp do finansowania bankowego pozostaje poza ich zasięgiem.

Luka czynszowa – dramat setek tysięcy rodzin

Osoby dotknięte luką czynszową znajdują się w najtrudniejszym położeniu.

Zarabiają zbyt mało, by kupić lub wynająć mieszkanie na rynku, a jednocześnie zbyt dużo, by kwalifikować się do mieszkania komunalnego czy innej formy wsparcia

– tłumaczy Justyna Nakielska z Habitat for Humanity Poland.

W praktyce oznacza to rezygnację z prywatności, komfortu i często zdrowia. Młodzi dorośli, którzy nie mogą pozwolić sobie na własne lokum, odwlekają decyzje o usamodzielnieniu się, zakładaniu rodzin czy powiększaniu gospodarstwa domowego. Co dziesiąty badany przyznaje, że dzieli mieszkanie z osobami, z którymi nie chce mieszkać.

Przeludnienie i chore budynki

Problemem jest nie tylko dostępność mieszkań, ale także ich jakość. Polska pozostaje w niechlubnej czołówce UE pod względem przeludnienia — 34 proc. Polaków mieszka w lokalach, które nie spełniają podstawowych standardów przestrzeni, co jest dwukrotnie wyższym wynikiem niż unijna średnia. Najbardziej cierpią na tym dzieci, których rozwój edukacyjny i społeczny jest ograniczany przez ciasne warunki.

Ponadto ponad 20 proc. osób mieszka w tzw. „chorych budynkach” – zagrzybionych, źle wentylowanych, wilgotnych. Aż 14 proc. Polaków nie stać na odpowiednie ogrzanie mieszkania, co dotyczy głównie osób starszych i rodzin o niskich dochodach.

Systemowe rozwiązania pilnie potrzebne

Eksperci są zgodni: bez interwencji państwa luka mieszkaniowa będzie się pogłębiać. W Polsce brakuje około 2 mln mieszkań dostępnych cenowo. Rozwiązaniem mogłoby być zwiększenie inwestycji w publiczne budownictwo na wynajem, z preferencyjnymi stawkami czynszów.

W Austrii ponad 60 proc. mieszkańców Wiednia mieszka w lokalach społecznych lub wspieranych. Nie ma tam stygmatyzacji, nikt nie traktuje tego jako oznaki porażki. To po prostu kolejna usługa publiczna. W Polsce powinniśmy przyjąć podobny model

— uważa Mateusz Piegza z Habitat for Humanity Poland.

Polacy chcą zmian

Aż 80 proc. ankietowanych jest zdania, że państwo powinno wspierać wybrane grupy społeczne w dostępie do mieszkań. Na pierwszym miejscu są osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami oraz młodzi ludzie, których dochody nie pozwalają na zakup lub wynajem.

Praca nie może służyć wyłącznie temu, by mieć gdzie spać. Potrzebujemy systemowych rozwiązań, które zapewnią ludziom godne warunki życia, a nie ciągłą walkę o przetrwanie

– podsumowuje Aleksandra Krugły, dyrektorka rzecznictwa z Habitat for Humanity Poland.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA