Polacy niby porównują auta, ale to tylko rytuał. Dane zdradzają, kiedy naprawdę zapada decyzja
Cross-shopping, czyli porównywanie co najmniej dwóch różnych modeli aut, odpowiadał w czerwcu za 22,7 proc. sesji na OTOMOTO — wynika z danych serwisu. Analiza pokazuje dwa zamknięte światy: aż 66,7 proc. porównań osób zainteresowanych Toyotą nie wychodzi poza grupę Toyota–Lexus, a chińscy producenci stworzyli własny krąg, w którym ich modele zestawiane są głównie… z innymi chińskimi markami.
Toyota zatrzymuje uwagę w rodzinie
Dane OTOMOTO z czerwca 2026 r. pokazują, że wybory kupujących nie zawsze odpowiadają tradycyjnemu podziałowi na marki czy segmenty. Najlepszym przykładem jest Toyota: dwie trzecie najczęstszych porównań użytkowników zainteresowanych tą marką odbywa się w obrębie grupy Toyota–Lexus, a tylko jedna trzecia dotyczy modeli innych producentów. Największą uwagę wewnątrz grupy skupiają C-HR, Corolla, RAV4, Corolla Cross i Yaris Cross.
Szeroka gama pozwala użytkownikom porównywać samochody odpowiadające na różne potrzeby bez wychodzenia poza ofertę jednej grupy. W przypadku Toyoty widzimy, że kupujący przechodzą między modelami o różnej wielkości i typie nadwozia, zanim zaczną sprawdzać propozycje innych producentów. Znajomość marki, wcześniejsze doświadczenia i określone skojarzenia z ofertą mogą odgrywać tu kluczową rolę
— powiedziała Agata Filipowska, Head of Data & Analytics w OTOMOTO.
Gdy zainteresowani Toyotą kierują jednak wzrok poza jej ofertę, najczęściej trafiają na Kię Sportage (1,8 proc. takich porównań). Koreański SUV to zresztą fenomen całego rynku: pojawia się w trzech z siedmiu najczęściej porównywanych par modeli, a jego pojedynek z Hyundaiem Tucsonem odpowiada za 4,1 proc. wszystkich sesji cross-shoppingowych w serwisie.
Chińczycy porównywani z Chińczykami
Zupełnie inaczej wygląda mapa porównań wokół marek z Państwa Środka. Wśród 20 najczęstszych kierunków zestawień użytkowników zainteresowanych ich ofertą aż 17,6 proc. dotyczy modeli innych chińskich producentów. Najczęściej porównywane są Omoda 5 (1,8 proc.), Chery Tiggo 7 (1,4 proc.) i BYD Seal U (1,3 proc.), a spośród aut spoza tego kręgu — Kia Sportage (1,4 proc.) i Toyota Corolla (0,9 proc.).
Chińskie marki są obecne na polskim rynku znacznie krócej niż te europejskie, japońskie czy koreańskie. Dziś ich modele są około czterokrotnie częściej porównywane między sobą niż z najczęściej pojawiającymi się markami spoza tej grupy. Wraz z budowaniem przez poszczególnych producentów własnej rozpoznawalności i reputacji będziemy mogli obserwować, czy sposób ich porównywania również zacznie się zmieniać
— skomentowała Filipowska.
W praktyce oznacza to, że w głowach polskich kupujących „auto z Chin” wciąż funkcjonuje bardziej jako kategoria niż zbiór odrębnych marek — klient rozważający Omodę sprawdza Chery i BYD, a nie Volkswagena.
Im bliżej decyzji, tym mniej wątpliwości
Ciekawie wygląda też sama droga od przeglądania do zakupu. Cross-shopping jest znacznie częstszy na etapie oglądania ofert niż bezpośredniego kontaktu ze sprzedawcą: o ile 22,7 proc. sesji obejmuje co najmniej dwa różne modele, o tyle wśród sesji zakończonych kontaktem już tylko 4 proc. dotyczy więcej niż jednego auta. W pozostałych 96 proc. użytkownicy dzwonią lub piszą w sprawie konkretnego pojazdu.
Dane pokazują, że im bliżej decyzji zakupowej, tym bardziej zawęża się zakres rozważanych ofert. Użytkownicy, którzy na etapie kontaktu nadal analizują więcej niż jedną opcję, zwykle porównują już bardzo zbliżone propozycje. Przykładem są MG HS i MG ZS, gdzie porównywane są odmiany tych samych modeli z wersjami Hybrid+. Na tym etapie decyzja może więc dotyczyć już nie wyboru marki czy modelu, ale konkretnego wariantu lub rodzaju napędu
— podsumowała ekspertka OTOMOTO.
Dla rynku płynie z tego jedna ważna lekcja: bitwa o polskiego klienta rozstrzyga się na długo przed telefonem do salonu — na etapie, gdy kupujący dopiero układa sobie w głowie krótką listę. Toyota tę bitwę ustawiła tak, że konkuruje głównie sama ze sobą; chińskie marki dopiero walczą o to, by wyjść z własnej ligi i trafić na listy obok Corolli czy Sportage’a.
Źródło: OTOMOTO









