Pierwsza konwencja Agrounii. Czy stanie się nową Samoobroną?
6 grudnia 2021
Kamil Śliwiński

Pierwsza konwencja Agrounii. Czy stanie się nową Samoobroną?

4 grudnia odbyła się pierwsza konwencja Agrounii, ogólnopolskiego ruchu rolników. To już kolejny ruch ugrupowania na drodze do parlamentarnej polityki. Oprócz tego w niedzielę w mediach społecznościowych pojawiły się także oficjalne postulaty ugrupowania. Jakie są propozycje ruchu na którego czele stoi Michał Kołodziejczak?

Agrounia od samego początku szczególnie nagłaśnia problemy związane z supermarketami. W nich właśnie rolnicy najczęściej nagrywali filmy, w których przedstawiali liczne przewinienia sieci, takie jak “ukrywanie” polskich warzyw i owoców pod tymi zagranicznymi czy nawet wystawianie na sprzedaż zgniłego albo zepsutego towaru.

Ugrupowanie rolników chce, by w supermarketach widoczne były dwie cenówki – jedna z ceną, jaką musi zapłacić klient, druga z kwotą jaką otrzymuje z tego polski rolnik. Prócz tego postuluje by wszelka żywność została oznakowana flagą kraju z którego pochodzi, a 70% z niej było polskiego pochodzenia. Agrounia twierdzi także, że niezbędne jest rozdrobnienie dostawców produktów strategicznych oraz wyznaczenie maksymalnych marż, na takie towary jak mięso, owoce i warzywa.

Kilka postulatów odnosi się także do potrzeby zaplanowania przestrzennego polskich wsi. Dla Agrounii oznacza to utworzenie planów zagospodarowania przestrzennego dla całego kraju. Twierdzi również mieszkańcy powinni decydować czy zostanie u nich wybudowany kolejny supermarket albo wysypisko.

Prócz tego wszystkiego Agrounia domaga się także powstania Europejskiego Systemu Monitorowania Żywności, jednej bazy danych w której dałoby się sprawdzić skąd faktycznie pochodzi żywność, kto ją wyprodukował, skąd przyjechała i inne potrzebne zdaniem Agrounii informacje. Za oszustwa ze strony sprzedawców powinny być przewidziane ogromne kary.

Pośród postulatów pojawiło się także przywrócenie tradycyjnej produkcji jedzenia, co dla Agrounii oznacza patriotyzm konsumencki i przywrócenie większej roli targowiskom oraz mniejszym sklepom.

Agrounia domaga się także powołania przez państwo fundusz stabilizacyjnego, który miałby za zadanie spłacać niespłacone długi wobec rolników, jak również wypłacanie środków za szkody łowieckie czy postojowe w przypadku pojawienia się zakazu produkcji ze względu na epidemię. Miałoby to powtrzymać dalszy upadek gospodarstw rolnych.

Prócz tego wszystkiego Agrounia przedstawiła swoje pierwsze postulaty stricte polityczne, które można określić mianem walki z gerontokracją. Zdaniem ugrupowania Kołodziejczaka wszelcy posłowie po ukończeniu 65 roku życia powinni odejść ze stanowiska

Agrounia przeszła długą drogę, razem ją przeszliśmy. Wygraliśmy wiele bitew, upowszechniliśmy wiele tematów. To my pierwsi zaczęliśmy mówić o zdrowej żywności, o krótkim łańcuchu dostaw, o żywności w przystępnej cenie, o rozbiciu monopoli, o politykach nierobach, o politykach złodziejach. To my mówimy otwartym językiem i nazywamy ich takimi, jakimi oni są: obiboki, łobuzy i ludzie, którzy nie życzą nam dobrze

– powiedział na sobotniej konwencji Kołodziejczak.

Agrounia, na czele z jej liderem Kołodziejczakiem, radykalnie występuje przeciwko polityce obecnego rządu. Sojuszników zaś szuka po różnych stronach polskiej areny politycznej, zarówno na prawicy jak i na lewicy. Czy stanie się nową Samoobroną i czy zdobędzie poparcie polskiej wsi?

Oprac: KŚ