Lekarz sprawdza czas na zegarku w szpitalu

Państwo prześwietli zarobki lekarzy co do złotówki. Od dziś pensje medyków trafią do systemu razem z numerami PESEL

05.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

W środę weszła w życie ustawa, która pozwala Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji gromadzić dane o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia w powiązaniu z numerami PESEL i prawa wykonywania zawodu. Państwo po raz pierwszy zobaczy, ile naprawdę zarabiają medycy łączący etaty w kilku placówkach, a mediana wynagrodzeń w branży przekracza już 24 tys. zł — wynika z rozmowy PAP z prezesem AOTMiT Danielem Rutkowskim.

Dotychczas Agencja zbierała informacje o płacach personelu medycznego wyłącznie w formie zanonimizowanej — robi to od 2022 roku na podstawie ustawy o najniższym wynagrodzeniu zasadniczym w podmiotach leczniczych. Taki system miał jednak zasadniczą wadę: nie pozwalał ustalić, ile faktycznie zarabia osoba pracująca w kilku lecznicach jednocześnie albo zatrudniona w jednej placówce na różnych umowach. Nowe przepisy, czyli nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej i ustawy o działalności leczniczej, mają tę lukę zamknąć — dzięki powiązaniu danych z konkretnym numerem państwo po raz pierwszy zobaczy pełny obraz wieloetatowości, rzeczywistych zarobków i migracji lekarzy między specjalizacjami.

Wielka zbiórka ruszy w październiku, kary za milczenie

Pierwsza zbiórka danych na nowych zasadach zaplanowana jest na październik i obejmie wynagrodzenia za trzy kwartały 2026 roku oraz szczegółowo za wrzesień. Sama operacja ma potrwać dziesięć tygodni, a kolejne cztery zajmie analiza — w efekcie w połowie stycznia gotowe opracowania trafią do Ministerstwa Zdrowia. Dla podmiotów mających umowy z NFZ Agencja przygotowuje instrukcje, szablony, dedykowaną aplikację i szkolenia.

Placówki nie będą mogły zignorować obowiązku. Informacja o nieprzekazaniu danych automatycznie trafi do Narodowego Funduszu Zdrowia, a prezes Funduszu będzie mógł nałożyć na lecznicę karę finansową.

PESEL także dla administracji, dane mają być bezpieczne

Zapis o numerze PESEL znalazł się w ustawie dlatego, że gromadzone informacje obejmą nie tylko lekarzy i pielęgniarki, których można zidentyfikować po numerze prawa wykonywania zawodu, ale też pozostały personel, w tym pracowników administracyjnych. To właśnie ten element budził największe kontrowersje — nowym regulacjom ostro sprzeciwiały się Naczelna Izba Lekarska i Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. Prezes AOTMiT uspokaja, że dane posłużą wyłącznie do zbiorczych statystyk i analiz systemowych dla resortu zdrowia.

Bezpieczeństwo systemu będzie odpowiednio wysokie, by chronić dane przed wyciekiem

— zapewnił w rozmowie z PAP Daniel Rutkowski, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Agencja podkreśla też, że do jej pracowników spłyną dane już zanonimizowane, więc nie zobaczą oni, ile zarabia konkretny lekarz czy pielęgniarka — w analizach widoczne będą natomiast zarobki poszczególnych grup zawodowych, także w podziale na specjalności. Ustawa nie tworzy jawnego rejestru indywidualnych pensji, a wysokie wynagrodzenie nie będzie automatycznie traktowane jako nadużycie.

Po co państwu te dane

Efektem zbiórki będzie raport pokazujący m.in. medianę i przeciętne wynagrodzenie w ochronie zdrowia oraz skalę wieloetatowości. Ma on odpowiedzieć na pytanie, czy personel zatrudniony w polskim systemie jest adekwatny do zapotrzebowania na świadczenia — a to kluczowa informacja w czasie, gdy wydatki na płace pochłaniają rosnącą część budżetu NFZ, a mediana zarobków medyków przekroczyła 24 tys. zł. Zbiórki danych o wynagrodzeniach odbywają się dwa razy w roku, w lutym i październiku; najbliższa będzie pierwszą w poszerzonej formule.

Źródło: PAP

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA