Ofensywa przemysłowa Brukseli. Nadchodzi Industrial Accelerator Act
Unia Europejska wrzuca kolejny bieg w procesie reindustrializacji kontynentu. Już 25 lutego Komisja Europejska zaprezentuje Industrial Accelerator Act (IAA) – przełomowy pakiet legislacyjny, który ma stać się fundamentem Paktu dla Czystego Przemysłu. Inicjatywa ta, wspierana rekordowymi funduszami w nowym budżecie UE, stawia na ochronę lokalnego rynku, radykalną cyfryzację procedur oraz preferencje dla produktów wytwarzanych we Wspólnocie.
Cztery filary przyspieszenia przemysłu
Zapowiadany na 25 lutego akt Industrial Accelerator Act (IAA) to kluczowy element strategii Clean Industrial Deal. Jego celem jest nie tylko dekarbonizacja, ale przede wszystkim wzmocnienie suwerenności gospodarczej Europy w obliczu konkurencji ze strony USA i Chin. Projekt opiera się na czterech głównych fundamentach:
- Made in Europe: Wprowadzenie wymogów dotyczących lokalnego wkładu w zamówieniach publicznych i subsydiach. Przykładem jest propozycja, by samochody elektryczne objęte dopłatami zawierały co najmniej 70% unijnych komponentów.
- Warunkowość inwestycji zagranicznych: Zagraniczni inwestorzy będą musieli spełnić kryteria dotyczące transferu technologii, lokalnego zatrudnienia oraz prowadzenia badań i rozwoju na terenie Unii.
- Błyskawiczne pozwolenia (Permitting): Skrócenie terminów administracyjnych oraz obowiązkowa cyfryzacja procesów inwestycyjnych poprzez system „jeden wniosek, jeden portal”.
- Obszary przyspieszenia: Wyznaczenie przez państwa członkowskie specjalnych stref, w których inwestycje strategiczne (np. dostęp do surowców krytycznych) będą realizowane w trybie priorytetowym.
Nowy budżet z fokusem na konkurencyjność
Reindustrializacja wymaga gigantycznych nakładów finansowych. Projekt długoterminowego budżetu na lata 2028–2034 przewiduje blisko 2 bln euro na wzmocnienie odporności Europy. Kluczowym narzędziem ma być Europejski Fundusz Konkurencyjności z budżetem 409 mld euro.
Witold Naturski, dyrektor Biura Parlamentu Europejskiego w Polsce, podkreśla wagę tych planów:
Głównym priorytetem instytucji europejskich w tym roku, i w kolejnym zapewne też, jest wieloletni budżet Unii Europejskiej. Jest on inny niż budżety krajowe, ponieważ nie ma w nim deficytu. Tyle, ile zgodzimy się jako państwa członkowskie zgromadzić pieniędzy, tyle możemy wydać. Dlatego tak ważne jest to, żeby ten budżet był sfokusowany na sprawy obecnie najważniejsze.
Z funduszy tych 175 mld euro trafi do programu Horyzont Europa, który ma finansować innowacje o skali światowej, pozwalając Europie odrobić dystans technologiczny.
Walka z biurokracją i wysokimi cenami energii
Równolegle do nowych inwestycji, Bruksela prowadzi bezprecedensową operację deregulacyjną. Przyjęto już 10 „omnibusów”, które mają przynieść firmom 15 mld euro oszczędności rocznie poprzez cięcie tzw. czerwonej taśmy (red tape).
Dr Katarzyna Smyk, dyrektorka Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, wskazuje na wyzwania energetyczne:
Problemem jest to, że Unia Europejska ma dużo wyższe ceny energii niż inne potęgi gospodarcze. To wynika z wielu czynników, m.in. z tego, że musimy importować surowce i nie mamy własnych zasobów, ale też przechodzimy transformację energetyczno-klimatyczną. Staramy się robić wszystko, aby obniżyć ceny zarówno w długim, jak i krótkim okresie. Tego wymaga przemysł.
IAA ma również pomóc w obniżeniu kosztów poprzez ułatwienie budowy fizycznych połączeń międzysystemowych i przyspieszenie elektryfikacji procesów przemysłowych. Unia odchodzi od „naiwnego wolnego rynku” na rzecz bezpieczeństwa ekonomicznego i wspierania tzw. lokalnego contentu, co ma zagwarantować, że to europejskie firmy będą głównymi beneficjentami zielonej transformacji.









