Nowy podatkowy ład. Kto na nim zyska, a kto straci?
3 stycznia 2022
Kamil Śliwiński

Nowy podatkowy ład. Kto na nim zyska, a kto straci?

Na reformie podatkowej wprowadzonej w Polskim Ładzie najwięcej zyskają osoby zarabiające najmniej, o ile są zatrudnione na umowę o pracę, jak również emeryci otrzymujący najniższe świadczenia. Z drugiej strony stratni będą przedsiębiorcy rozliczający się podatkiem liniowym, jak również najlepiej zarabiający etatowcy.

Sytuacja nie poprawi się także dla zatrudnionych na umowy cywilnoprawne. Część pracowników i przedsiębiorców rozliczających się według skali podatkowej będzie mogła skorzystać z ulgi dla klasy średniej, co sprawi, że program zmian okaże się dla nich neutralny.

Jak powiedział Newserii Biznes dr Antoni Kołek, prezes Instytutu Emerytalnego:

– Zmiany, które zostaną wprowadzone w ramach Polskiego Ładu, mają swoje dobre i mocne strony, jak również te słabe. Na pewno podwyższenie kwoty wolnej do 30 tys. zł i podwyższenie drugiego progu podatkowego należy zakwalifikować do zmian pozytywnych.

Najistotniejszą zmianą Polskiego Ładu jest podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł. Dla większości podatników oznacza to niemal dziesięciokrotny wzrost. Oznacza to brak opodatkowania na przykład dla osób otrzymujących najniższą emeryturę lub pensje do 3180 zł miesięcznie.

Co więcej, podniesiony został także drugi próg podatkowy – z 85 tys. do 120 tys. zł rocznie. Dla osób zarabiających w tym przedziale oznacza to obniżkę stawki niemal o połowę – z 32 proc. do 17 proc.

Rozmówca Newserii zwrócił także uwagę na kwestię składki zdrowotnej:

– Z kolei brak możliwości odliczenia składki zdrowotnej od podatku dochodowego od osób fizycznych na niekorzyść wpłynie na wysokość wynagrodzenia netto podatników. Osobom, które są zatrudnione na podstawie umowy o pracę, pracodawca będzie musiał pobrać z wynagrodzenia większą kwotę, która będzie odpowiadała wysokości składki zdrowotnej, a podatnik nie będzie miał już prawa do tego, żeby w rozliczeniu rocznym to odliczyć. Czyli dla tych osób będzie po prostu wyższe opodatkowanie

Jak podaje Ministerstwo Finansów, pracownicy o zarobkach od 5,7 tys. do 12,8 tys. brutto miesięcznie zyskają lub nie stracą na Polskim Ładzie. I to mimo braku możliwości odliczenia składki zdrowotnej. Według resortu, reforma będzie neutralna dla 20 proc. etatowców. Mniej niż 200 zł miesięcznie straci niecałe 12 proc. pracowników, a tylko 2,4 proc. zapłaci więcej niż 200 zł miesięcznie.

Niekorzystne zmiany dotyczące odliczania składki zdrowotnej ma zniwelować ulga dla klasy średniej. Będą mogli z niej skorzystać przedsiębiorcy rozliczający się według skali oraz pracownicy etatowi zarabiający między 5700 zł a 11 141 zł brutto miesięcznie.

– Z całą pewnością wszyscy pracownicy, którzy zarabiają powyżej 11 tys. zł, faktycznie będą tymi, którzy będą musieli „sfinansować” Polski Ład. Tutaj podatek dochodowy od osób fizycznych i składka zdrowotna na tyle obciąży wynagrodzenie netto, że te osoby po prostu będą odnotowywały straty w wysokości swojego wynagrodzenia netto po wdrożeniu Polskiego Ładu. Podobnie przedsiębiorcy – jeśli ktoś dzisiaj jest podatnikiem 19-proc. podatku liniowego, do tej pory płacił 1,25 proc. składki zdrowotnej, teraz będzie tak naprawdę musiał zapłacić 19 proc. plus 4,9 proc. składki zdrowotnej należnej od pełnego dochodu. Dla wielu osób będzie to oznaczało po prostu podwyżkę podatków.

Tłumaczy dr Antoni Kołek. Podkreśla również, że z ulgi dla klasy średniej nie skorzystają zleceniobiorcy, czyli osoby, które wykonują pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej, przedsiębiorcy na podatku liniowym, a także ci, którzy są członkami zarządów czy też prokurentami spółek na zasadach powołania.

Jak wylicza dr Antoni Kołek:

– Jeśli z tego tytułu otrzymują wynagrodzenie, jest to działalność wykonywana osobiście, ona również nie jest związana z ulgą dla klasy średniej. Także będzie sporo grup osób, które faktycznie nie będą mogły z tej ulgi dla klasy średniej skorzystać, a jeśli z niej nie skorzystają, to znaczy, że ich wynagrodzenie będzie obciążone i podatkiem dochodowym, i pełną, nieodliczalną składką zdrowotną.

KŚ/źródło: Newseria Biznes