Nowy model produkcji farmaceutycznej. Firmy inwestują w bezpieczeństwo i szukają nowych kompetencji
Rok 2026 przynosi wyraźne przewartościowanie w podejściu do produkcji farmaceutycznej. Firmy, które jeszcze kilka lat temu koncentrowały się przede wszystkim na optymalizacji kosztów i maksymalnej efektywności operacyjnej, dziś coraz większą wagę przywiązują do bezpieczeństwa dostaw, dywersyfikacji oraz odporności – wynika z raportu wynagrodzeń w sektorze przemysłowym przygotowanego przez Grafton Recruitment. To zmiana o charakterze strategicznym, która wpływa nie tylko na sposób organizacji produkcji i kierunki inwestycji, ale również na rynek pracy i poziom wynagrodzeń oferowanych w branży.
Rosnące zapotrzebowanie na specjalistów z obszaru jakości, walidacji procesów, transferu technologii, zarządzania produkcją czy łańcuchem dostaw będzie przekładać się także na poziom płac. Eksperci wskazują, że nowy model organizacji produkcji bezpośrednio zmienia profil poszukiwanych pracowników.
Od globalnej optymalizacji do większej odporności
Jednym z najważniejszych trendów obserwowanych w produkcji farmaceutycznej jest odchodzenie od silnej koncentracji geograficznej, szczególnie w zakresie wytwarzania substancji czynnych (API). Doświadczenia ostatnich lat oraz wydarzenia z początku 2026 roku pokazały, jak duże ryzyko wiąże się z uzależnieniem od pojedynczych regionów świata. W odpowiedzi przedsiębiorstwa rozwijają strategie multi-sourcingu i przenoszą część produkcji bliżej rynków docelowych. Coraz więcej firm inwestuje również w rozwój produkcji w Europie, co może stworzyć nowe możliwości także dla Polski.
W ten kierunek wpisuje się unijny Critical Medicines Act, którego celem jest zwiększenie bezpieczeństwa dostaw leków i wzmocnienie produkcji w Europie. Regulacja może sprzyjać realizacji nowych inwestycji w zakłady i linie produkcyjne, a także zwiększyć zapotrzebowanie na specjalistów odpowiedzialnych za transfer technologii, walidację procesów, zapewnienie jakości oraz zarządzanie zgodnością regulacyjną i ryzykiem dostaw.
Firmy coraz częściej odchodzą od modelu opartego wyłącznie na maksymalnej efektywności. Dziś równie ważna staje się zdolność do utrzymania ciągłości produkcji i szybkiego reagowania na zakłócenia w łańcuchach dostaw. To właśnie ten kierunek będzie wyznaczał kolejne decyzje inwestycyjne w branży.
— powiedziała Magdalena Niedziałek, manager w Grafton Recruitment.
Odporność operacyjna staje się równie ważna jak efektywność
Jeszcze kilka lat temu podstawowym wyznacznikiem sukcesu w produkcji farmaceutycznej była efektywność. Dziś coraz większego znaczenia nabiera odporność operacyjna, rozumiana jako zdolność do utrzymania ciągłości produkcji mimo zakłóceń i zmieniających się warunków rynkowych. Firmy zwiększają zapasy, dywersyfikują sieć dostawców i inwestują w elastyczne linie produkcyjne, które można szybko dostosować do zmieniających się warunków. Coraz większą rolę odgrywają także systemy MES oraz narzędzia predykcyjne, pozwalające monitorować produkcję w czasie rzeczywistym i szybciej wykrywać potencjalne zagrożenia.
Takie podejście zmienia również profil poszukiwanych pracowników. Coraz większego znaczenia nabierają osoby, które potrafią łączyć kompetencje techniczne z umiejętnością zarządzania ryzykiem oraz sprawnie funkcjonować w złożonym środowisku operacyjnym.
Zmieniają się kompetencje poszukiwane przez firmy
Nowy model organizacji produkcji przekłada się bezpośrednio na potrzeby rekrutacyjne. Rośnie zapotrzebowanie na liderów transformacji operacyjnej, specjalistów ds. łańcucha dostaw w środowisku regulowanym oraz ekspertów, którzy potrafią łączyć wiedzę technologiczną z rozumieniem procesów biznesowych i uwarunkowań geopolitycznych.
Coraz większego znaczenia nabiera również doświadczenie zdobyte przy realizacji projektów inwestycyjnych, zwłaszcza w Europie Środkowo-Wschodniej. Takie kompetencje już dziś stają się ważnym kryterium przy rekrutacji specjalistów i menedżerów odpowiedzialnych za rozwój produkcji.
Z perspektywy rekrutacyjnej widzimy, że firmy coraz częściej poszukują osób, które potrafią odnaleźć się w środowisku łączącym wymagania technologiczne, biznesowe i regulacyjne. Kompetencje związane z transferem technologii, prowadzeniem projektów inwestycyjnych czy zarządzaniem łańcuchem dostaw będą zyskiwać na znaczeniu wraz z kolejnymi inwestycjami w sektorze farmaceutycznym.
— podsumowała ekspertka Grafton Recruitment.
Regionalna mapa płac w farmacji
Najwyższe wynagrodzenia dotyczą stanowisk dyrektorskich, managerskich oraz ról technicznych i specjalistycznych związanych z produkcją, jakością, utrzymaniem ruchu, automatyzacją i optymalizacją procesów.
- Dyrektorzy zakładów najwięcej mogą zarobić na Mazowszu: 28-40 tys. zł brutto miesięcznie. W Małopolsce widełki wynoszą 20-36 tys. zł, w woj. dolnośląskim i śląskim 20-35 tys. zł, a w Łódzkiem 20-30 tys. zł.
- Kierownicy produkcji również najwyższy pułap osiągają na Mazowszu – 19-25 tys. zł. W Małopolsce, na Śląsku i w Łódzkiem stawki wynoszą od 14 tys. zł do 20-22 tys. zł.
- Kierownicy działów produkcyjnych zarabiają od 10-15 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim do 14-22 tys. zł na Mazowszu. W Małopolsce jest to 13-20 tys. zł, na Dolnym Śląsku 12,5-21 tys. zł, na Śląsku 12-19 tys. zł, a w Łódzkiem 13-18 tys. zł.
- W obszarze utrzymania ruchu i automatyzacji najwyższe widełki dla kierowników utrzymania ruchu są na Mazowszu: 16-21 tys. zł. Na Śląsku wynoszą 13-19 tys. zł, w Łódzkiem 13-18,5 tys. zł, w woj. dolnośląskim 13-17,5 tys. zł, a w Małopolsce 13-17 tys. zł. Inżynierowie utrzymania ruchu mogą liczyć na od 8-11 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim do 10-13 tys. zł na Mazowszu; w woj. dolnośląskim widełki wynoszą 9-12,5 tys. zł, w śląskim 9-12 tys. zł, a w Małopolsce i w woj. łódzkim 9-10,5 tys. zł. W przypadku inżynierów automatyków najwyższe stawki również oferuje Mazowsze: 11-15 tys. zł, nieco mniej województwa: śląskie 9-14 tys. zł, dolnośląskie 9,5-12,5 tys. zł, małopolskie 9-11 tys. zł oraz łódzkie 9-12 tys. zł. Automatycy zarabiają od 7-9,5 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim do 10-13 tys. zł na Mazowszu. Na Śląsku i w Łódzkiem widełki wynoszą 8-10 tys. zł.
- W działach jakości, procesów i technologii regionalny obraz jest bardziej zróżnicowany. Najwyższe wynagrodzenia dla kierowników ds. jakości są na Mazowszu: 18-24 tys. zł. Nieco niższe na Śląsku (15-23 tys. zł) oraz w woj. dolnośląskim, małopolskim i pomorskim – po 15-22 tys. zł. Inżynierowie jakości zarabiają na Mazowszu 10-15 tys. zł, na Śląsku 9,5-13,5 tys. zł, w woj. dolnośląskim 8,5-12 tys. zł, w Małopolsce 8-11 tys. zł, a najmniej w Łódzkiem: 8,5-10 tys. zł. Inżynierowie procesu w woj. mazowieckim mogą liczyć na pensje w wysokości 11-15 tys. zł, ale blisko są też woj. śląskie (9,5-14 tys. zł) i pomorskie (8,5-12,5 tys. zł). Kierownicy ds. optymalizacji procesów zarabiają na Mazowszu 15-24 tys. zł, w Małopolsce 13-21 tys. zł, na Dolnym Śląsku 12,5-20 tys. zł, na Śląsku 15-20 tys. zł, a w Łódzkiem 13-18 tys. zł. W przypadku stanowisk technologicznych Mazowsze nie zawsze jest jednak liderem: główni technolodzy najwyższy pułap osiągają w Małopolsce: 12-20 tys. zł. Na Śląsku i Mazowszu zarabiają oni średnio 13-18 tys. zł, a na Dolnym Śląsku i w Łódzkiem między 11 a 16 tys. zł. Stawki technologów wynoszą od 7-10 tys. zł w Łódzkiem do 7-12,5 tys. zł w woj. pomorskim i dolnośląskim, natomiast w Małopolsce i na Śląsku – od 8,5 do 11,5 tys. zł.
- Na stanowiskach fizycznych i operacyjnych rozpiętości są niższe, ale różnice między regionami nadal są widoczne. Operatorzy produkcji zarabiają od 4,9-6 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim do 5,5-6,5 tys. zł na Mazowszu i w Łódzkiem; natomiast w woj. dolnośląskim, śląskim i małopolskim od 5 do 6,5 tys. zł. Mechanicy mogą liczyć na wynagrodzenia od 6,5-8,5 tys. zł na Śląsku do 8-10,5 tys. zł na Mazowszu; w woj. dolnośląskim i zachodniopomorskim górny pułap sięga 9,5 tys. zł, podobnie jak w Łódzkiem. Technicy laboranci zarabiają najwięcej na Mazowszu: 7-9 tys. zł; w Małopolsce, na Śląsku, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce widełki wynoszą od 6 do 8,5 tys. zł, a w Łódzkiem 5,8-7,2 tys. zł.
- W obszarze zakupów najwyższe pułapy znów częściej pojawiają się na Mazowszu: kierownicy działów zakupów zarabiają 20-25 tys. zł, kupcy strategiczni 17-22 tys. zł, a menedżerowie kategorii zakupowych 20-30 tys. zł. W woj. śląskim i małopolskim te role osiągają odpowiednio od 16 do 23 tys. zł, 15-20 tys. zł i 15-20 tys. zł, w dolnośląskim 14,5-21 tys. zł, 13,5-17 tys. zł i 15,5-22 tys. zł, a w Łódzkiem 14-19 tys. zł, 12-16 tys. zł i 12-18 tys. zł.
Wzrosty wynagrodzeń punktowe i mocno zależne od regionu
Podwyżki wynagrodzeń w branży farmaceutycznej miały w 2026 roku wyraźnie selektywny charakter. Najwyższe odnotowano w przypadku planistów produkcji w woj. kujawsko-pomorskim oraz specjalistów ds. jakości w woj. wielkopolskim: po +13%. Dwucyfrowe wzrosty objęły także kierowników zmiany w kujawsko-pomorskim (+12%) oraz kierowników logistyki w tym samym województwie (+10%), a także specjalistów ds. jakości oraz inżynierów utrzymania ruchu w woj. mazowieckim (po +10%).
W Łódzkiem mocniej wzrosły stawki technologów (+9%), głównych technologów i inżynierów produkcji (po +8%) i kierowników ds. jakości (+7%). W woj. dolnośląskim największe korekty objęły m.in. specjalistów ds. jakości (+7%), automatyków i operatorów produkcji (po +6%) i kierowników magazynu (+5%). W pomorskim wzrosły przede wszystkim stawki pracowników magazynu (+9%), operatorów wózków widłowych i specjalistów ds. optymalizacji procesów (po +8%) i specjalistów ds. jakości (+7%).
Z kolei w woj. małopolskim i śląskim analizowane widełki zasadniczo utrzymały poziom z poprzedniego roku. Stabilizacja dotyczyła także wielu stanowisk w pozostałych regionach: kierownicy projektów utrzymali poziom wynagrodzeń w ośmiu z dziewięciu województw, a kierownicy ds. jakości, kierownicy działów produkcyjnych, elektrycy i operatorzy wózków widłowych – w siedmiu.
Pełny raport dostępny jest na stronie: https://pl.grafton.com/pl/raport-wynagrodzen-w-sektorze-przemyslowym-2026
Źródło: Grafton Recruitment









