Nowe, wyższe mandaty. Rowerzysta zapłaci 2,5 tys. za jazdę po pijaku.
3 stycznia 2022
Kamil Śliwiński

Nowe, wyższe mandaty. Rowerzysta zapłaci 2,5 tys. za jazdę po pijaku.

Od początku 2022 r. w obowiązuje nowy taryfikator mandatów. W ciągu 2 dni obowiązywania nowych przepisów Policja złapała 29 kierowców, którzy o ponad 50 km/h przekroczyli prędkość w obszarze zabudowanym. Wyższe mandaty będą jednak także dla kierujących innymi pojazdami w sposób niezgodny z przepisami.

Od 1 stycznia niestosujący się do przepisów kierowcy mogą otrzymać kary wynoszące nawet 30 tys. zł., o tak wysokich grzywnach decydować będą jednak sądy.

Komenda Główna Policji podsumowała pierwsze dni po wprowadzeniu nowych mandatów.

– Od soboty zatrzymano 29 kierowców, którzy przekroczyli prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym. Jeden z rekordzistów jechał z prędkością 180 km/h Trasą Siekierkowską w Warszawie

– poinformował kom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Wspomniany rekordzista nie miał prawa jazdy i miał blisko 2 promile alkoholu we krwi. W konsekwencji stanie przed sądem, gdzie górna granica grzywny wynosi obecnie 30 tysięcy zł.

W pierwszy weekend tego roku najbardziej prędkość przekroczył kierowca volkswagena, który na trasie między Wejherowem a Redą jechał z prędkością 173 km/h, choć obowiązywało ograniczenie 70 km/h. Mężczyzna dostał mandat w wysokości 2500 zł.

Mandat o takiej samej wysokości otrzymał rowerzysta z Opola, którego zatrzymano za jazdę pod wpływem alkoholu.

Pomimo wyższych mandatów wypadków nie ubywa. Jak dodaje kom. Robert Opas:

– Przez pierwsze dwa dni 2022 r. na polskich drogach doszło do 62 wypadków, w których zginęło 13 osób, a rannych zostało 76. Policjanci zatrzymali też 589 nietrzeźwych kierujących.

Maksymalna wysokość grzywny, którą może nałożyć sąd została znacznie podwyższona – z 5 do 30 tys. zł. Wyższe są także mandaty, jakie nałożyć może policjant – wcześniej było to 500 zł, dziś już 5 tys. zł, a przy zbiegu wykroczeń do 6 tys. zł.

KŚ/źródło: Business Insider