Stosy szwajcarskich franków banknotów różnych nominałów.

Nowa ustawa frankowa z podpisem prezydenta. Rewolucyjne zmiany

17.07.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Prezydent podpisał nową ustawę regulującą postępowania sądowe dotyczące kredytów powiązanych z frankiem szwajcarskim. Nowe przepisy wprowadzają rewolucyjną zmianę – automatyczne wstrzymanie obowiązku spłaty rat już od momentu doręczenia pozwu bankowi. Eksperci oceniają ustawę ostrożnie pozytywnie, wskazując, że choć usprawni ona procedury i odciąży sądy, to zawiera również zapisy uprzywilejowujące sektor bankowy i pomija kredytobiorców posiadających umowy w innych walutach.

Koniec spłaty rat zaraz po złożeniu pozwu

Najważniejszą i najbardziej wyczekiwaną przez kredytobiorców zmianą jest automatyczne wstrzymanie konieczności spłacania rat z mocy prawa. Ochrona ta będzie obowiązywać przez cały czas trwania procesu, aż do uzyskania prawomocnego wyroku. Dzięki temu frankowicze nie będą musieli składać osobnych wniosków o zabezpieczenie i czekać miesiącami na decyzję sądu. Przepisy gwarantują również, że zaprzestanie płatności nie pozwoli bankowi na wypowiedzenie umowy ani na przekazanie negatywnych wpisów do BIK.

Podczas prac parlamentarnych udało się usunąć z projektu najbardziej kontrowersyjne zapisy dotyczące zasad potrącenia, które mogły pozbawić konsumentów rekompensat z tytułu odsetek ustawowych za opóźnienie.

Bank, który przez lata dysponował pieniędzmi konsumenta i korzystał z przedłużającego się postępowania, mógłby pod koniec procesu skorzystać z uprzywilejowanego mechanizmu potrącenia i ograniczyć finansowe skutki własnej przegranej. Frankowicz formalnie wygrałby sprawę, ale zostałby pozbawiony rekompensaty za wieloletnie oczekiwanie na odzyskanie swoich środków.

— powiedziała mec. Karolina Pilawska.

Usunięcie tych przepisów oznacza, że rozliczenia będą odbywać się na ogólnych zasadach prawa cywilnego. Dodatkowo w celu przyspieszenia spraw ustawa umożliwia zdalne przesłuchiwanie świadków, zbieranie zeznań na piśmie oraz zwiększa rolę referendarzy sądowych.

Przywileje dla banków i brak kar za przedłużanie spraw

Nowe prawo budzi jednak również poważne zastrzeżenia. Kontrowersje wywołuje możliwość rozstrzygania spraw na posiedzeniach niejawnych nawet wbrew woli stron, co może ograniczać prawo konsumenta do rzetelnego wysłuchania przez sąd. Najmocniej krytykowane jest wydłużenie bankom czasu na wniesienie powództwa wzajemnego.

Jest to odstępstwo od zasad ogólnych, które ponownie przyznaje szczególne uprawnienie profesjonalnej stronie sporu. Banki posiadają wyspecjalizowane departamenty prawne, korzystają z obsługi zewnętrznych kancelarii i od chwili otrzymania pozwu wiedzą, jakie roszczenia mogą zgłosić wobec kredytobiorcy. Nie znajduję uzasadnienia dla przyznawania im dodatkowego czasu na podjęcie decyzji procesowej. Rozwiązanie to może nie skrócić, lecz wydłużyć postępowania.

— wskazała Pilawska.

W ustawie zabrakło także mechanizmów, które skutecznie zniechęcałyby banki do masowego wnoszenia apelacji od niekorzystnych wyroków pierwszej instancji. Ponieważ przedłużanie procesów nie niesie za sobą dotkliwych konsekwencji finansowych, sądy drugiej instancji wciąż mogą pozostać zablokowane.

Kredyty w euro i dolarach poza nowym prawem

Poważnym mankamentem nowych przepisów jest ograniczenie ich działania wyłącznie do umów denominowanych lub indeksowanych we frankach szwajcarskich. Poza zakresem ochrony ustawowej znaleźli się klienci posiadający kredyty powiązane z euro czy dolarami amerykańskimi, choć konstrukcja tych umów i zawarte w nich klauzule niedozwolone są niemal identyczne.

Nowe przepisy wejdą w życie po upływie 14 dni od ich opublikowania w Dzienniku Ustaw i przyniosą największe korzyści osobom, które dopiero planują wejść na drogę sądową z bankiem.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA