Nowa formacja w polskim wojsku. Nawiązuje do tradycji Korpusu Ochrony Pogranicza
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podjął decyzję o utworzeniu nowej struktury w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej. Komponent Obrony Pogranicza ma zabezpieczać wschodnią granicę kraju w odpowiedzi na rosnące zagrożenie hybrydowe ze strony Rosji. Formacja, nawiązująca do przedwojennego Korpusu Ochrony Pogranicza, obejmie cztery brygady i będzie ściśle współdziałać ze Strażą Graniczną w ramach projektu Tarcza Wschód.
Reaktywacja przedwojennych tradycji na wschodniej granicy
W skład nowo tworzonego Komponentu Obrony Pogranicza (KOP) wejdą cztery istniejące brygady Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) zlokalizowane na północy i wschodzie Polski: 1. Podlaska, 4. Warmińsko-Mazurska, 19. Nadbużańska oraz 20. Przemyska Brygada OT. Łącznie formacja ta ma liczyć około 15 tysięcy żołnierzy, co stanowi blisko jedną trzecią obecnego stanu osobowego polskich terytorialsów.
Decyzja o powołaniu KOP bezpośrednio nawiązuje do tradycji przedwojennego Korpusu Ochrony Pogranicza, który w okresie międzywojennym strzegł granic II Rzeczypospolitej. Głównym impulsem do powołania tej formacji jest konieczność wzmocnienia nadzoru nad granicą państwową w związku z agresywnymi działaniami i prowokacjami ze strony Federacji Rosyjskiej i Białorusi.
Nowoczesne technologie i bliska współpraca ze Strażą Graniczną
Głównym zadaniem KOP będzie ochrona i stałe monitorowanie obszarów przygranicznych we współpracy ze Strażą Graniczną. Żołnierze mają przeciwdziałać próbom nielegalnego przekraczania granicy oraz prowadzić zaawansowane rozpoznanie. Do tego celu wykorzystywany będzie nowoczesny sprzęt, w tym polskie bezzałogowe statki powietrzne FlyEye.
W czasie pokoju oraz kryzysu nowa formacja ma pełnić rolę wsparcia dla Straży Granicznej, która ustawowo odpowiada za nienaruszalność polskich granic. W przypadku ewentualnego konfliktu zbrojnego na barki KOP spadnie jednak zadanie bezpośredniego odparcia ataku i spowolnienia działań przeciwnika na pierwszej linii frontu.
Głównym zadaniem KOP jest ochrona i monitorowanie obszarów przygranicznych, współpraca ze Strażą Graniczną oraz innymi służbami; przeciwdziałanie nielegalnemu przekraczaniu granicy i nielegalnej migracji jak również prowadzenie rozpoznania oraz wymiana informacji m.in. w oparciu o wykorzystanie nowoczesnych technologii rozpoznania obrazowego, w tym bezzałogowych statków powietrznych FlyEye.
— powiedział Jan Nowakowski, reprezentujący Wojska Obrony Terytorialnej.
Kontrowersje i wątpliwości wokół nowej struktury
Choć terytorialsi ze wschodniej Polski ze spokojem i aprobatą przyjmują plany wzmocnienia granicy, pomysł ten budzi również sceptycyzm wśród części wyższej kadry oficerskiej. Krytycy wskazują na potencjalne problemy organizacyjne oraz nakładanie na istniejące brygady zbyt wielu obowiązków jednocześnie bez adekwatnego zwiększenia stanów osobowych.
Pojawiają się głosy, że zamiast tworzyć kolejną strukturę dowódczą, lepszym rozwiązaniem byłoby bezpośrednie dofinansowanie i rozszerzenie uprawnień samej Straży Granicznej, która najlepiej zna specyfikę terenu.
Te brygady mają swoje zadania: ochronę ludności, infrastruktury krytycznej itp. Jeśli dostaną nowe obowiązki, to jak będzie się to miało do dotychczasowych? Czy wydolność tych jednostek pozwoli na sprawne działanie tego komponentu? Czy brygady te dostaną uzupełnienia? Ich wydolność pozwoli na sprawne działanie tego komponentu, czy też na osiedlu, zwanym siły zbrojne po prostu postawimy kolejny domek?
— powiedział oficer Andrzej, reprezentujący Wojska Obrony Terytorialnej.
Dodatkowo wyzwaniem pozostaje kwestia kadrowa. Zdaniem ekspertów na kluczowe odcinki granicy powinni trafiać najbardziej doświadczeni żołnierze zawodowi, a nie wyłącznie młodzi absolwenci szkół oficerskich wspierani doraźnymi dodatkami finansowymi.
Źródło: Wirtualna Polska









