NBP – inflacja w 2022 roku znacznie wyższa niż wcześniej prognozowano
30 grudnia 2021
Kamil Śliwiński

NBP – inflacja w 2022 roku znacznie wyższa niż wcześniej prognozowano

Za blisko połowę inflacji w 2022 r. odpowiadać będą ceny energii. Roczna dynamika cen energii może wzrosnąć nawet do rekordowych 27 proc. w czerwcu przyszłego roku – napisał w odpowiedzi na pytania Business Insider Polska prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Prezes NBP Adam Glapiński, odpowiadając na pytania Business Insider Polska, poinformował o nowych prognozach banku centralnego na najbliższe dwa lata. Przewidywania co do wskaźników makroekonomicznych zostały przygotowane 20 grudnia 2021 r., ale jak zaznacza prezes NBP, mają jedynie wstępny charakter.

Nowa prognoza uwzględnia wzrost taryf na energię elektryczną i gaz dla gospodarstw domowych zatwierdzony przez Prezesa URE, który okazał się być znacznie wyższy, niż wcześniej zakładał NBP. Przygotowując przewidywania wzięto pod uwagę także wprowadzenie tarczy antyinflacyjnej w zakresie cen energii (w okresie od stycznia do marca/maja 2022 r.) oraz w zakresie cen żywności (obniżki stawki VAT na żywność do 0 proc. w okresie od lutego do lipca 2022 r.). Nie uwzględniono natomiast ewentualnych dalszych zmian stóp procentowych NBP.

Jak tłumaczy Adam Glapiński:

Decyzja Prezesa URE dotycząca taryf na energię elektryczną i gaz została podjęta w ślad za rekordowym wzrostem cen energii elektrycznej, gazu i uprawnień do emisji CO2 na rynku europejskim i krajowym. Rachunki za energię elektryczną i gaz dla gospodarstw domowych od 2022 r. wzrosną przeciętnie odpowiednio o ok. 24 proc. i 54 proc. Jedynie w I kwartale 2022 r. wzrost tych cen będzie słabszy ze względu na działanie tarczy antyinflacyjnej. W całym 2022 r. znacząco wyższe będą również ceny opału (efekt wzrostu cen węgla na rynkach światowych), energii cieplnej (wskutek wzrostu cen uprawnień do emisji CO2), a także ceny żywności.

Prezentowana na początku listopada projekcja inflacji zakładała, że w 2022 roku średnioroczna inflacja wyniesie 5,8 proc. Obecna zakłada, że będzie znacznie wyższa.

Jak dodaje prezes NBP:

Czynniki powyższe powodują, że średnioroczna inflacja CPI (wskaźnik cen konsumpcyjnych) w 2022 r. wyniesie 7,6 proc., czyli więcej niż przewidywane 5,1 proc. w 2021 r. Maksymalny poziom inflacji CPI będzie miał miejsce w czerwcu 2022 r. (8,3 proc.), a następnie będzie ona się stopniowo obniżać — do 6,2 proc. w grudniu 2022 r.

Drożejąca energia wzmacnia inflację

Szef banku centralnego wyraźnie podkreśla wpływ drożejącej energii na inflację:

Za blisko połowę inflacji w 2022 r. odpowiadać będą ceny energii. Roczna dynamika cen energii może wzrosnąć nawet do rekordowych 27 proc. w czerwcu 2022 r. (…) W warunkach szybkiej odbudowy aktywności gospodarczej i bardzo niskiego bezrobocia wzrost cen energii będzie podwyższał inflację CPI zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio, podnosząc koszty działalności przedsiębiorstw i ustalane przez nie ceny pozostałych dóbr i usług oraz stymulując dalszy wzrost oczekiwań inflacyjnych i płac. W efekcie wysoka inflacja już obejmuje większość grup towarów i usług i proces przenoszenia wysokich wzrostów cen na pozostałe grupy towarów i usług może się utrwalać.

Rada Polityki Pieniężnej spotka się na początku nowego roku i to wtedy podejmie decyzję co do dalszego podnoszenia stóp procentowych.. Wtedy też będzie decydowała co dalej ze stopami procentowymi. Ekonomiści spodziewają się, że władze monetarne będą kontynuowały zaostrzanie polityki pieniężnej, które rozpoczęło się w październiku br

Prezes NBP zapewnia od kilku tygodni, że RPP jest zdeterminowana, aby w ciągu dwóch lat obniżyć inflację do celu banku centralnego, czyli 2,5 proc. (plus minus 1 pkt proc.).

Zgadzamy się także z oceną, że — o ile nic nieoczekiwanego się nie wydarzy, biorąc pod uwagę zwłaszcza zmieniające się warunki gospodarcze i przebieg pandemii – dalsze podwyżki stóp mogą być potrzebne, aby zapobiec utrwaleniu się wysokiej inflacji

– napisał Adam Glapiński w opublikowanym 23 grudnia br. artykule dla “Obserwatora finansowego”.

KŚ/źródło: Business Insider