[DO REDAKCJI] Nawrocki wetuje rozszerzenie SENT na beton. Ministerstwo Finansów traci 1,2 mld zł rocznie

Nawrocki wetuje rozszerzenie SENT na beton

02.06.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania nowelizacji przepisów, która miała objąć system monitorowania SENT przewozem betonu towarowego oraz mieszanek na bazie spoiw mineralnych. Decyzja blokuje plany Ministerstwa Finansów, które liczyło na dodatkowe wpływy podatkowe rzędu 1,2 mld zł rocznie.

Zawetowana nowelizacja dotyczyła ustawy o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi. Jak podaje Bankier.pl, projektowane przepisy zakładały rozszerzenie systemu SENT o transport betonu towarowego oraz innych gotowych do wylania mieszanek na bazie spoiw mineralnych. Warto zaznaczyć, że gotowe wyroby betonowe – takie jak kostka brukowa, płyty czy krawężniki – miały pozostać poza zakresem nowych regulacji.

Deregulacja zamiast nowych formularzy

W uzasadnieniu weta prezydent wskazał, że dokładanie kolejnych obciążeń administracyjnych i sprawozdawczych przedsiębiorcom stoi w sprzeczności z potrzebami polskiej gospodarki. Według Nawrockiego system SENT powstał z myślą o zwalczaniu przestępczości podatkowej w sektorach szczególnie podatnych na nadużycia – takich jak rynek paliw – i nie powinien być mechanicznie rozszerzany na kolejne branże.

Prezydent podkreślił, że małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią fundament polskiej gospodarki, tworząc większość miejsc pracy i budując siłę lokalnych społeczności. Każda nowa regulacja oznacza dla nich – jak wynika z komunikatu Kancelarii Prezydenta – dodatkowy koszt, czas i ryzyko operacyjne. Nawrocki zaznaczył, że państwo powinno pełnić rolę partnera wobec przedsiębiorcy, a nie traktować go jak potencjalnego przestępcę.

Co zakładała nowela i ile miała przynieść

Projektowane przepisy przewidywały pewne ułatwienia dla sektora budowlanego. Przy dużych kontraktach inwestycyjnych firmy mogły liczyć na jedno zbiorcze zgłoszenie do systemu SENT obejmujące całą umowę, pod warunkiem że wolumen dostaw betonu przekraczał 100 metrów sześciennych. Monitorowaniem objęte miały zostać również zwroty towarów oraz przemieszczanie zapasów między magazynami tego samego podmiotu.

Ministerstwo Finansów, które jest odpowiedzialne za Krajową Administrację Skarbową obsługującą system SENT, szacowało, że rozszerzenie monitorowania przyniosłoby budżetowi państwa około 1,2 mld zł dodatkowych wpływów podatkowych w skali roku. Weto prezydenta skutecznie zamyka tę ścieżkę fiskalną – przynajmniej w obecnym kształcie legislacyjnym.

Czym jest system SENT

Teleinformatyczny System Elektronicznego Nadzoru Transportu funkcjonuje od kilku lat jako narzędzie Krajowej Administracji Skarbowej do śledzenia przewozów drogowych i kolejowych towarów uznawanych za wrażliwe fiskalnie. Jak podaje Bankier.pl, w katalogu towarów objętych SENT znajdują się m.in. paliwa silnikowe, alkohole skażone, oleje roślinne, farby, lakiery, rozpuszczalniki oraz wyroby medyczne.

System obejmuje transport zarówno rozpoczynający się i kończący na terytorium Polski, jak i przewozy w całości realizowane za granicą przez polskich przewoźników, a także dostawy wjeżdżające na polski rynek z zagranicy. Mechanizm ten był projektowany jako odpowiedź na działalność zorganizowanych grup przestępczych wyłudzających podatki w obrocie towarami o wysokiej wartości jednostkowej.

Spór o granicę regulacji

Decyzja głowy państwa wpisuje się w szerszą debatę o zakresie ingerencji państwa w działalność gospodarczą. Z jednej strony Ministerstwo Finansów argumentuje, że rynek betonu towarowego – ze względu na skalę inwestycji infrastrukturalnych i budowlanych – stał się obszarem narażonym na nadużycia podatkowe, które uzasadniają objęcie go systemem nadzoru. Z drugiej strony środowiska przedsiębiorców od dawna wskazują, że rozrastający się katalog towarów wrażliwych i związane z nim obowiązki dokumentacyjne generują realne koszty operacyjne, szczególnie dotkliwe dla mniejszych firm transportowych i producentów materiałów budowlanych.

Prezydent Nawrocki opowiedział się wyraźnie po stronie deregulacji, przywołując argument, że budowanie konkurencyjności polskiej gospodarki nie może opierać się na mnożeniu formularzy i obowiązków sprawozdawczych. Stanowisko to jest zbieżne z postulatami środowisk gospodarczych, które od lat apelują o upraszczanie prawa podatkowego i ograniczanie biurokracji obciążającej sektor MŚP.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA