Myślisz o zakupie motocykla? To może być najlepszy moment na to od lat
Polscy motocykliści dawno nie mieli tak korzystnych warunków do zakupu jednośladu. Dane OTOMOTO za pierwsze półrocze 2026 roku pokazują wyraźny trend: ceny spadają nieprzerwanie od 2023 roku, ofert jest o 12 proc. więcej niż rok temu, a rynek coraz bardziej sprzyja kupującym. Za nowy motocykl zapłacimy dziś średnio o ponad 5 tysięcy złotych mniej niż trzy lata temu.
Rekordowa podaż, malejące ceny
Czerwiec 2026 roku zamknął się bilansem 30 695 aktywnych ogłoszeń na platformie OTOMOTO. To o 12 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku — mimo że majowy szczyt sezonu mamy już za sobą i rynek wszedł w naturalną, łagodną korektę.
Rosnąca podaż przekłada się bezpośrednio na portfele kupujących. Średnia cena nowego pojazdu na platformie wynosi obecnie 39 869 zł — o ponad 5 tysięcy złotych mniej niż w 2023 roku. Na rynku wtórnym średnia to 25 922 zł, co oznacza oszczędność rzędu niemal 3,5 tysiąca złotych w stosunku do poziomów sprzed trzech lat.
Michał Wróblewski, Head of Sales Motors Professionals Europe w OLX Group/OTOMOTO, wskazuje na wyraźną zmianę struktury popytu:
Importerzy i sprzedawcy idealnie trafiają w obecne, bardziej pragmatyczne potrzeby Polaków. Zamiast nieosiągalnych cenowo luksusowych motocykli kosztujących powyżej 80 tysięcy złotych, których udział w wyświetleniach spadł do zaledwie 5 proc., rynek zdominowała świetnie wyceniona, racjonalna średnia półka cenowa. Największą popularnością cieszą się obecnie jednoślady w przedziale od 10 do 20 tysięcy złotych, stanowiące aż 29 proc. wszystkich aktywnych ogłoszeń w serwisie. Wpływ na ten spadek cen może mieć również rosnąca obecność chińskich producentów, którzy coraz mocniej rozpychają się na platformie.
— zauważa ekspert.
Co sprzedaje się najszybciej?
Korzystne ceny skróciły czas podejmowania decyzji zakupowych. Najszybciej z rynku znikają motocykle turystyczne — w segmencie Touring profesjonalni sprzedawcy finalizują transakcje najczęściej w 23–37 dni. Tuż za nimi plasują się jednoślady Enduro i Sport, które znajdują nowych właścicieli w czasie od 31 do 35 dni.
Pięć modeli, które w pierwszej połowie 2026 roku znikały z portalu najszybciej:
Kawasaki GTR (Touring) — średnio 23 dni, Beta RR (Enduro) — 30 dni, Yamaha YZF (Sport) — 31 dni, Suzuki GSX-R (Sport) — 35 dni, BMW R1250 GS Adventure (Touring) — 36 dni.
Segment turystyczny odpowiada już za 26,27 proc. wszystkich wyświetleń na platformie i rośnie nieprzerwanie od lat. Dominacja tourignów w zestawieniu potwierdza, że Polacy szukają przede wszystkim maszyn wielozadaniowych — sprawdzających się zarówno w codziennej jeździe, jak i na długich trasach.
Prawo jazdy kategorii B kontra reszta rynku
Przepisy obowiązujące od ponad dekady — pozwalające kierowcom z kategorią B prowadzić jednoślady do 125 cm³ — na trwałe ukształtowały krajowy rynek. Motocykle z tej grupy stanowią stabilne 14–16 proc. wszystkich ofert na OTOMOTO.
Paradoksalnym efektem tej regulacji jest niemal całkowite wyparcie segmentu 126–250 cm³, który w 2025 roku zanotował spadek zainteresowania o 15,1 proc. rok do roku. Mechanizm jest prosty:
Osoby, które nie posiadają motocyklowego prawa jazdy, wybierają optymalną dla siebie klasę 125 cm³. Z kolei kierowcy decydujący się na zrobienie pełnej kategorii A całkowicie omijają pojemności pośrednie, traktując je jako zbędny półśrodek. Przesiadają się od razu na większe i mocniejsze maszyny.
— tłumaczy Wróblewski.
Efekt jest widoczny w danych: segment 251–500 cm³ zanotował w pierwszej połowie 2026 roku wzrost o 10,3 proc. rok do roku, stając się jednym z największych beneficjentów tej rynkowej polaryzacji.









