Aplikacje społecznościowe na ekranie telefonu

Meta skasowała kilkaset tysięcy kont nastolatków

14.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Ponad 756 tys. kont na Instagramie i Facebooku należących — lub wyglądających na należące — do osób poniżej 16. roku życia usunęła Meta w Australii, wykonując pierwszy na świecie państwowy zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez nieletnich — informuje agencja Reuters. Mimo masowych blokad z platform wciąż korzysta ponad ośmiu na dziesięciu australijskich nastolatków, więc rząd w Canberze zarzuca big techom celowe sabotowanie przepisów i chce podwoić maksymalne kary do 99 mln dolarów australijskich, czyli ponad 260 mln zł.

Pierwszy taki zakaz na świecie

Australijski zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia obowiązuje od 10 grudnia 2025 roku. Rząd uzasadniał go troską o zdrowie fizyczne i psychiczne dzieci — a skala problemu była trudna do zignorowania: według danych regulatora eSafety konto w social mediach miało 96 proc. Australijczyków poniżej 16 lat, czyli ponad milion osób. Meta, TikTok, Snap i Alphabet przez ponad rok protestowały przeciwko przepisom, ale ostatecznie zapowiedziały, że się do nich dostosują.

Osiągnęliśmy punkt zwrotny.

— mówiła Julie Inman Grant, australijska komisarz ds. e-bezpieczeństwa, która zakaz nazwała „pierwszą kostką domina” w globalnym ruchu na rzecz ograniczenia wpływu wielkich platform. Jak przekonywała, dane użytkowników są walutą napędzającą te firmy, a ich mechanizmy projektowe są tak skuteczne, że oprzeć się im nie potrafią nawet dorośli.

Sztuczna inteligencja poluje na urodzinowe posty

Skala czystki rośnie z miesiąca na miesiąc. Do stycznia Meta zdezaktywowała 331 tys. kont na Instagramie i 173 tys. na Facebooku; do czerwca liczby te urosły odpowiednio do 462 tys. i 294 tys. — łącznie ponad 756 tys. profili.

Egzekwowanie przepisów trwa, a liczby te będą nadal rosły.

— zapowiedziała Meta w oświadczeniu. Do wykrywania nieletnich koncern zaprzągł sztuczną inteligencję, która analizuje kontekstowe wskazówki sugerujące wiek poniżej 16 lat — od wzmianek o imprezach urodzinowych po posty o ocenach szkolnych — oraz zgłoszenia podejrzanych profili. Firma zablokowała też możliwość ponownego zakładania konta po usunięciu poprzedniego.

Osiem na dziesięć nastolatków wciąż w sieci

Problem w tym, że według danych rządowych i niezależnych badań w pierwszych trzech miesiącach obowiązywania zakazu z mediów społecznościowych nadal korzystało ponad 80 proc. osób poniżej 16. roku życia. Władze Australii zarzuciły w związku z tym gigantom technologicznym celowe projektowanie procedur w sposób skazujący zakaz na niepowodzenie, a regulator rozważa kroki prawne przeciwko platformom.

Na stole leży już projekt zaostrzenia przepisów: maksymalna kara za ich nieprzestrzeganie ma wzrosnąć z 49,5 mln do 99 mln dolarów australijskich, a regulator zyska szersze uprawnienia do wglądu w wewnętrzną dokumentację firm. Big techy czekają też przesłuchania przed parlamentem.

Europa ustawia się w kolejce, Polska pracuje nad ustawą

Australijski eksperyment jest bacznie obserwowany na całym świecie — i zaczyna się rozlewać. Francja jako pierwszy kraj w Europie wprowadza zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 15. roku życia; nowe przepisy wchodzą w życie 1 września 2026 roku. W Polsce trwają prace nad analogicznym projektem ustawy, a po wakacjach własne propozycje ograniczeń dostępu nieletnich do platform ma przedstawić Komisja Europejska, do czego wcześniej apelowała jej przewodnicząca Ursula von der Leyen.

Dla platform społecznościowych stawka jest wyższa niż australijskie kary. Jeśli model „domina”, o którym mówi Inman Grant, faktycznie zadziała, big techy mogą w ciągu kilku lat stracić dostęp do najmłodszych użytkowników na kluczowych rynkach — a wraz z nimi do pokolenia, na którym budowały przyszłe zasięgi i przychody reklamowe.

Źródło: Reuters

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA