Pracownik obsługuje linię pakowania w fabryce

Mars gasi światła w poznańskim biurze. Przenosi etaty do Indii

30.09.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Koncern Mars poinformował pracowników o propozycji zamknięcia poznańskiego centrum rozliczeniowo-finansowego Mars Global Services, działającego przy Starym Browarze — jako pierwszy podał portal epoznan.pl, do którego zgłosili się pracownicy. Pracę ma stracić około 100 osób: współpraca ma zakończyć się w 2027 roku, a od 2028 roku biuro ma zostać zlikwidowane. Relokację do Warszawy zaproponowano nielicznym — pozostałe miejsca pracy trafią do Indii. Firma podkreśla, że nie wycofuje się z Poznania, gdzie od ponad 30 lat prowadzi swoją największą w Europie fabrykę gum do żucia.

„Pozostałe miejsca pracy przenoszą do Indii”

O planach koncernu portal epoznan.pl dowiedział się od czytelnika zatrudnionego w strukturach firmy.

Po zwolnieniach w GSK teraz amerykańska firma Mars (centrum rozliczeniowe przy Starym Browarze) ogłosiła w firmie plan zamknięcia biura (ok. 100 osób) do końca 2027 roku. Dla kilku procent osób możliwa będzie relokacja do Warszawy. Pozostałe miejsca pracy przenoszą do Indii

— czytamy w wiadomości przesłanej do epoznan.pl.

Portal dotarł też do rodziny jednej ze zwalnianych osób, według której współpraca ma zakończyć się w 2027 roku, biuro zostanie zlikwidowane od 2028 roku, a zwalnianym zapowiedziano odprawy na poziomie jednej pensji za każdy przepracowany rok.

Mars: to propozycja, procesy trwają

Koncern potwierdza plany, zastrzegając, że decyzja nie jest jeszcze formalnie przesądzona.

Możemy potwierdzić, że poinformowaliśmy naszych Współpracowników o propozycji zamknięcia biura Mars Global Services (MGS) w Poznaniu. Realizacja tej propozycji jest uzależniona od zakończenia wszystkich wymaganych prawem procesów

— przekazała portalowi epoznan.pl Aleksandra Kujawska, przedstawicielka Mars.

Firma podkreśla jednocześnie, że planowane zamknięcie biura MGS nie oznacza wycofania się z Poznania ani z Polski. Mars działa w mieście od ponad 30 lat i zamierza dalej inwestować w poznańską fabrykę — największą fabrykę gum do żucia koncernu w Europie.

Poznań traci kolejne biuro, Polska — przewagę cenową

Decyzja Marsa nie jest odosobniona: to kolejne cięcie w poznańskim sektorze usług dla biznesu po niedawnych zwolnieniach w GSK, na które wskazuje sam informator portalu. Kierunek przenosin też nie jest przypadkowy — Indie od lat przejmują procesy finansowo-księgowe globalnych korporacji.

Historia zatacza tu gorzkie koło. Polska przez dwie dekady budowała sektor nowoczesnych usług biznesowych na tym samym argumencie, którym dziś wygrywają Indie: wykwalifikowana kadra za ułamek zachodniej pensji. Skoro polskie wynagrodzenia rosną — co jest przecież sukcesem — model „taniej i dobrze” przestaje nas bronić, a centrum rozliczeniowe można spakować do kartonu szybciej niż linię produkcyjną. Nieprzypadkowo w Poznaniu zostaje fabryka, a znika biuro: w gospodarce, która chce utrzymać miejsca pracy, twarde aktywa i kompetencje trudne do przeniesienia okazują się lepszym fundamentem niż arkusz kalkulacyjny z kosztami etatów. Pytanie, czym polskie miasta zapełnią biurowce po centrach usług, dopiero zaczyna być zadawane — Poznań poznaje je jako jeden z pierwszych.

Źródło: epoznan.pl

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA