Małe i średnie firmy zmagają się z niedoborem talentów
Do 2035 roku liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce skurczy się o około 4 miliony. Z problemem braku odpowiednich kadr już teraz zmaga się 82 procent przedsiębiorstw z sektora MŚP. Odpowiedzią na pogłębiający się kryzys demograficzny ma być otwarcie się na grupy dotąd zagrożone wykluczeniem zawodowym. Z inicjatywy Związku Przedsiębiorców i Pracodawców powstała Koalicja „Inkluzywni w zatrudnianiu”, która proponuje konkretne rozwiązania wspierające pracodawców.
Demografia i niewykorzystany potencjał
Według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego polski rynek pracy w najbliższych latach czeka spadek liczby osób aktywnych zawodowo. Jednocześnie potencjał wielu grup wciąż pozostaje niewykorzystany. Dotyczy to m.in. osób z niepełnosprawnościami, chorobami przewlekłymi, neuroróżnorodnych, seniorów oraz rodziców powracających do pracy po urlopach opiekuńczych. Eksperci wskazują, że przełamanie barier w zatrudnianiu tych osób jest konieczne do utrzymania wzrostu gospodarczego.
Polskie firmy już teraz starają się być inkluzywne, natomiast jest jeszcze sporo do zrobienia. Przede wszystkim chcemy im uświadamiać, że inkluzywność po prostu się opłaca. To nie koszt, ale inwestycja. Jest bardzo wiele talentów na rynku pracy, które można angażować. Są to ludzie, którzy chcą i mogą pracować, mają do tego kompetencje, ale napotykają pewne bariery sprawiające, że nie podejmują pracy.
— powiedziała Emilia Szczukowska, public affairs manager ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Niewidzialne bariery i brak wiedzy
Badania przeprowadzone na zlecenie ZPP wskazują na brak dostatecznej wiedzy po stronie pracodawców. Co czwarty ankietowany przedsiębiorca przyznaje, że nie zna potrzeb pracowników z chorobami przewlekłymi lub osób neuroróżnorodnych. Ponadto dla 28 proc. firm przeszkodą w zatrudnieniu bywa choroba przewlekła kandydata, dla niemal jednej trzeciej neuroróżnorodność, a 22 proc. z dystansem podchodzi do zatrudniania rodziców małych dzieci. Do głównych obaw pracodawców należą kwestie dyspozycyjności i absencji (37 proc.), koszty adaptacji stanowiska (17 proc.) oraz skomplikowane przepisy (14 proc.).
Wielu pracodawców nie wie o tym, ile na rynku pracy jest talentów, które doświadczają tak zwanych niewidzialnych niepełnosprawności. Chcemy pokazać im, że te osoby mają kompetencje i chcą pracować, a dostosowania, które trzeba zrobić, aby je zaangażować, są relatywnie niewielkie i mało kosztowne.
— dodała Szczukowska.
Propozycje zmian i rozwiązania systemowe
Odpowiedzią na te wyzwania jest II edycja kampanii społecznej „Każdy Talent na Wagę Złota – Inkluzywni w zatrudnianiu”. Koalicja postuluje utworzenie Funduszu na rzecz Inkluzywności w Zatrudnianiu w ramach istniejącego Funduszu Pracy. Środki mogłyby trafiać do przedsiębiorców na dostosowanie stanowisk, szkolenia z zarządzania różnorodnością czy audyty rekrutacyjne. Deklarację gotowości do zwiększenia zatrudnienia po otrzymaniu takiego wsparcia wyraża ponad połowa firm w odniesieniu do osób 50+ oraz 44 proc. w przypadku rodziców małych dzieci. W Parlamencie rozpoczął również prace Poselski Zespół ds. Inkluzywności w Zatrudnieniu.
Pracownik musi mieć komfort, musi czuć bezpieczeństwo i musi być spełniony. Dzięki temu jest dobrym pracownikiem, zmotywowanym i wierzy, że firma również chce dla niego najlepiej, tak jak on sam.
— zaznaczyła Agnieszka Leszczyńska, dyrektor generalna w firmie Angelini Pharma Polska.
Inkluzywne podejście przynosi korzyści całemu środowisku pracy, poprawiając efektywność i innowacyjność zespołów.
Największą efektywność, co pokazuje mnóstwo badań, mają różnorodne zespoły. Żeby one korzystały z tej różnorodności, każdy musi się czuć włączony.
— podsumowała Anita Rogalska, dyrektorka HR i członkini zarządu Provident Polska.
Źródło: Newseria Biznes









