Książulo z zakazem wstępu do hoteli Gołębiewski? Skandal, tajna lista i nagłe spotkanie z prezesem

03.07.2026
R D
Czas czytania: 2 minut/y

Znany youtuber Książulo (Szymon Nyczke) ujawnił, że po krytycznej recenzji luksusowego apartamentu w Pobierowie trafił na listę gości niepożądanych w sieci Hotel Gołębiewski. Gdy odmówiono mu rezerwacji pokoju, influencer postanowił osobiście skonfrontować się z władzami hotelu. Finał sprawy przyniósł niespodziewany zwrot akcji i rozmowę z samym prezesem, Jarosławem Gołębiewskim.

Najważniejsze fakty:

  • Geneza konfliktu: Książulo skrytykował pobyt w nowym Hotelu Gołębiewski w Pobierowie (awaria klimatyzacji, żółta woda w kranie, drogi room service). Sieć uznała jego reklamację finansową.
  • Przeciek z wewnątrz: Pracownik sieci przesłał influencerowi zdjęcie wewnętrznego dokumentu, z którego wynikało, że Książulo ma zakaz wstępu do obiektów z powodu rzekomego złamania regulaminu z 7 lipca.
  • Nieudana rezerwacja: Youtuber telefonicznie próbował zarezerwować pokój, jednak spotkał się z odmową, co zdawało się potwierdzać istnienie „czarnej listy”.
  • Konfrontacja w Mikołajkach: Nyczke udał się osobiście do hotelu w Mikołajkach, gdzie doszło do spotkania z dyrekcją oraz prezesem Jarosławem Gołębiewskim.
  • Zwrot akcji: Właściciel zaprzeczył istnieniu zakazu. Kolejna próba telefonicznej rezerwacji zakończyła się sukcesem – nazwisko influencera zostało usunięte z listy osób niepożądanych.

Recenzja za 5 tysięcy, która wstrząsnęła hotelem

Wszystko zaczęło się od materiału wideo, w którym Szymon „Książulo” Nyczke ocenił standardy panujące w nowo otwartym obiekcie sieci Gołębiewski w Pobierowie. Mimo astronomicznej kwoty niemal 5 tysięcy złotych za dobę, influencer zastał na miejscu szereg niedociągnięć: niedziałającą klimatyzację w upalny dzień, żółtą wodę z kranu oraz wysoką dopłatę za room service (300 zł). Choć hotel początkowo uznał reklamację i zwrócił pieniądze, za kulisami zaczęły dziać się rzeczy, które poruszyły polski internet.

Tajemnicze pismo i „osoba niepożądana”

W kolejnym filmie opublikowanym w serwisie YouTube, Książulo ujawnił kulisy rzekomego odwetu ze strony sieci. Pracownik jednego z hoteli przesłał mu zdjęcie wewnętrznego komunikatu. Z pisma wynikało, że twórca otrzymał oficjalny zakaz wstępu do wszystkich obiektów należących do imperium Gołębiewskiego. Oficjalnym powodem miało być złamanie regulaminu, który wszedł w życie 7 lipca.

Gdy influencer spróbował standardową drogą zarezerwować pokój przez infolinię, konsultant odmówił mu przyjęcia rezerwacji.

Konfrontacja z Jarosławem Gołębiewskim w Mikołajkach

Książulo, przebywający akurat na Mazurach, postanowił osobiście zweryfikować status swojej blokady. Wybrał się do aquaparku w Hotelu Gołębiewski w Mikołajkach, gdzie bez problemu kupił bilet wejściowy.

Wizyta zakończyła się jednak znacznie poważniejszym akcentem – spotkaniem na szczycie. Youtuber rozmawiał z dyrekcją oraz samym prezesem, Jarosławem Gołębiewskim. Podczas bezpośredniej wymiany zdań właściciel stanowczo zaprzeczył, jakoby influencer posiadał jakikolwiek aktywny zakaz stadionowy czy hotelowy.

Aby udowodnić widzom finał sprawy, Książulo na koniec filmu ponownie zadzwonił na infolinię rezerwacyjną. Tym razem pracownik obsłużył go bez przeszkód, co oznacza, że po interwencji prezesa nazwisko influencera zniknęło z listy osób niepożądanych.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA