Zakładanie biżuteria

Konsumpcjonizm pożera kolejne święta. Coraz więcej Polaków kupuje drogie prezenty z okazji Wielkanocy

01.04.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Wielkanoc, tradycyjnie kojarzona z duchowym wyciszeniem i rodzinnym śniadaniem, staje się kolejnym celem ofensywy handlowej. Choć dla większości Polaków to wciąż czas żurku i pisanek, dane rynkowe z 2026 roku nie pozostawiają złudzeń: machina konsumpcyjna ruszyła po nasze portfele. Co czwarty z nas rozważa już zakup biżuterii jako wielkanocnego upominku, a średnie wydatki na ten cel sięgają kwot, które jeszcze dekadę temu rezerwowano wyłącznie pod choinkę.

„Zajączek” z drogim kruszcem w łapie

Tradycja drobnych upominków dla dzieci – tzw. „zajączka” – ewoluuje w stronę kosztownych podarunków dla dorosłych. Według najnowszego badania UCE Research i Briju, aż 25% Polaków bierze pod uwagę zakup biżuterii jako świątecznego prezentu. To zjawisko, które dr Karol Strzała z Uczelni Łazarskiego nazywa „realną niszą prezentową”, pokazuje, że handel skutecznie kreuje nowe potrzeby tam, gdzie do tej pory ich nie było.

Presja na obdarowywanie się staje się coraz bardziej widoczna w statystykach. Największa grupa badanych, bo ponad 35%, planuje wydać na biżuteryjny prezent od 201 do 500 zł, a co piąty ankietowany celuje w przedział do 1000 zł. Piotr Biela z Briju przyznaje, że skala tego zjawiska jest zaskakująca:

Wiosenne święta to w polskiej tradycji głównie czas upominków dla dzieci w postaci słodyczy, książek czy zabawek. Jednak, jak widać, trendy się zmieniają. Można bezpiecznie szacować, że polscy konsumenci przeznaczą na biżuterię w okresie Wielkanocy łącznie nawet 400 mln zł. Średnia wartość wydatku może wynieść nieco ponad 600 zł.

— wylicza Piotr Biela. To wyraźny sygnał, że Wielkanoc przestaje być odporna na komercjalizację, która dawniej dominowała jedynie w grudniu.

Między tradycją a debetem

Zderzenie nowej mody na drogie prezenty z brutalną rzeczywistością inflacyjną tworzy niebezpieczny koktajl finansowy. Podczas gdy branża jubilerska zaciera ręce na myśl o 400 milionach złotych zysku, badanie BIG InfoMonitor pokazuje drugą stronę medalu. Polacy idą na zakupy z kalkulatorem, a średni koszt organizacji świąt (jedzenie i przygotowania) to 527 zł. Dodanie do tego drogiej biżuterii sprawia, że dla wielu rodzin Wielkanoc staje się finansowym wyzwaniem ponad stan.

Niepokojącym sygnałem jest fakt, że co dziesiąty Polak planuje zaciągnąć pożyczkę lub kredyt, aby sfinansować świąteczne wydatki. Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor, ostrzega przed uleganiem impulsom:

Dzisiejsze zakupy przedświąteczne rzadziej opierają się na impulsach, a częściej na chłodnej analizie. Jednak fakt, że co dziesiąty Polak planuje pożyczyć pieniądze na święta, przypomina o konieczności zachowania czujności. Najważniejsze jest dopasowanie wydatków do własnych możliwości, tak aby radość ze świąt nie została przyćmiona obciążeniami finansowymi.

— przypomina Paweł Szarkowski. Konsumpcyjny pęd sprawia jednak, że coraz trudniej zachować ten umiar, gdy reklamy sugerują, iż wyrazem pamięci o bliskich musi być przedmiot o trwałej, kruszcowej wartości.

Eksport bożonarodzeniowych nawyków

Zjawisko to można nazwać „eksportem nawyków” z grudnia na kwiecień. Choć sprzedaż detaliczna w grudniu wciąż bije rekordy (GUS podaje wzrost o 12,5% względem listopada), handel potrzebuje kolejnego impulsu wzrostowego wiosną. Biżuteria, jako kategoria kojarzona z „autoekspresją” i „trwałą wartością”, idealnie nadaje się do wypełnienia tej luki.

Dr Michał Młody z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu zauważa, że nawet rosnące ceny złota i srebra nie hamują tego trendu, a wręcz go napędzają, wzmacniając postrzeganie biżuterii jako „wartościowej inwestycji”. W efekcie tradycyjne świętowanie przy wspólnym stole powoli ustępuje miejsca rywalizacji na gesty i portfele. Jeśli trend się utrzyma, za kilka lat Wielkanoc może stać się „drugim grudniem” – okresem, w którym duchowość przegrywa z bilansem sprzedaży w salonach jubilerskich.

Źródło: Badanie UCE Research / BIG InfoMonitor / dane GUS, kwiecień 2026 r.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA