Neonowy znak apteki w nocy

Koniec milczenia aptek. Co przełomowy wyrok TSUE oznacza dla pacjentów i farmaceutów?

22.07.2025
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 3 minut/y

W czerwcu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, który może diametralnie zmienić rynek farmaceutyczny w Polsce. TSUE orzekł, że obowiązujący w Polsce całkowity zakaz reklamy aptek narusza unijne prawo – w szczególności dyrektywę o handlu elektronicznym. Oznacza to konieczność nowelizacji krajowych przepisów, które do tej pory uniemożliwiały aptekom legalną komunikację z pacjentami.

Dla pacjentów wyrok oznacza lepszy dostęp do informacji o usługach farmaceutycznych. Dla właścicieli aptek – otwarcie możliwości informowania o swojej ofercie. Jednak środowisko farmaceutyczne nie jest jednomyślne. Naczelna Rada Aptekarska apeluje o szybkie i precyzyjne uregulowanie przepisów, obawiając się chaosu prawnego i nadmiernej komercjalizacji rynku.

TSUE: całkowity zakaz to naruszenie prawa UE

Trybunał zwrócił uwagę przede wszystkim na trzy obszary. Po pierwsze, każdy kraj członkowski Unii miał obowiązek wdrożenia dyrektywy o handlu elektronicznym. W związku z tym zawody regulowane, takie jak farmaceuta, powinny mieć zagwarantowane prawo do informowania o zakresie swoich usług

– tłumaczy dr Anna Banaszewska, radczyni prawna i magister farmacji.

Trybunał uznał, że informacja handlowa, w tym dotycząca aptek, może być ograniczana – np. przez kodeksy etyki – ale nie może być zakazana w całości. Polski zakaz reklamy aptek narusza także dwie podstawowe swobody unijne: swobodę przedsiębiorczości i świadczenia usług.

Polski rząd próbował bronić zakazu, powołując się na ochronę zdrowia publicznego oraz niezależność zawodu farmaceuty. TSUE jednak odrzucił te argumenty jako niewystarczająco udowodnione. Przypomniał, że reklama leków jest ściśle regulowana innymi przepisami, a niezależność farmaceuty chroni ustawa o zawodzie farmaceuty.

Apteki zyskają prawo do informowania

Wyrok TSUE nie powoduje automatycznego uchylenia zakazu reklamy – nie taka jest jego rola. Obowiązek zmian legislacyjnych leży po stronie państwa członkowskiego. Polska będzie musiała znowelizować art. 94a ustawy Prawo farmaceutyczne, który zakazuje wszelkiej reklamy aptek.

Czy to jest duża zmiana? Wydaje się, że nie. To proces, który powinien zająć nie więcej niż dwa miesiące. W ostatnim czasie widzieliśmy już szybkie zmiany deregulacyjne w tym obszarze

– ocenia dr Banaszewska.

Nowe przepisy otworzą przed aptekami możliwość rzetelnego informowania pacjentów o usługach farmaceutycznych, takich jak szczepienia czy opieka farmaceutyczna.

Pacjenci nie wiedzą, że mogą poprosić farmaceutę o wystawienie recepty farmaceutycznej. Taka wiedza może być dla nich kluczowa, np. w piątkowy wieczór, gdy lekarz już nie przyjmuje

– podkreśla prawniczka.

Absurdalne sankcje za informowanie pacjenta

Dotychczas obowiązujące przepisy dopuszczały jedynie publikację informacji o lokalizacji i godzinach otwarcia aptek. Każda inna forma przekazu była traktowana jako reklama. Dochodziło do kuriozalnych sytuacji.

Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wydał decyzję stwierdzającą naruszenie zakazu reklamy, bo apteka poinformowała, że obsługuje pacjentów w języku polskim, ukraińskim i białoruskim. Osobiście w takiej informacji nie widzę reklamy, natomiast inspektor uznał, że tworzy ona przewagę konkurencyjną

– mówi dr Banaszewska.

Takie sytuacje unaoczniają, jak bardzo polskie prawo oderwało się od realiów funkcjonowania aptek i potrzeb pacjentów.

Obawy środowiska farmaceutycznego

Naczelna Rada Aptekarska apeluje do ministra zdrowia o szybkie wprowadzenie nowych przepisów, ostrzegając przed ryzykiem chaosu i nieuczciwej konkurencji.

Musimy wypracować nowe regulacje, które zabezpieczą pacjentów przed nieetycznymi praktykami, jednocześnie pozwalając aptekom skutecznie komunikować się ze społeczeństwem

– mówi dr Marek Tomków, prezes NRA.

Obawy NRA dotyczą m.in. potencjalnej wojny cenowej między aptekami oraz powrotu do kontrowersyjnych praktyk sprzed wprowadzenia zakazu, jak oferowanie pacjentom bonów na pizzę czy loterii z nagrodami.

Dr Banaszewska tonuje jednak nastroje:

Reklama produktów leczniczych jest ściśle regulowana przez inne przepisy prawa farmaceutycznego. Obawy NRA wydają się nadmierne.

Prawniczka zaznacza, że nawet po uchyleniu zakazu, farmaceuci nadal nie będą mogli promować leków, a reklamy OTC będą musiały spełniać określone wymagania.

Co dalej z zakazem reklamy aptek?

Wyrok TSUE jest już wykonalny, mimo że nieprawomocny. Polska musi go respektować – w przeciwnym razie grożą jej kary finansowe. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest uchylenie art. 94a ustawy Prawo farmaceutyczne i wprowadzenie nowych, bardziej precyzyjnych regulacji, które rozgraniczą informację od reklamy.

Dr Banaszewska podkreśla, że nie należy się obawiać o bezpieczeństwo pacjentów ani o niezależność farmaceutów.

Te wartości są chronione innymi przepisami i nie mogą zostać naruszone jedynie przez umożliwienie aptekom informowania o swoich usługach.

Wyrok TSUE w sprawie zakazu reklamy aptek to przełom nie tylko dla właścicieli placówek farmaceutycznych, ale przede wszystkim dla pacjentów. Zniesienie zakazu otwiera drogę do transparentnej i rzetelnej komunikacji – bez wprowadzania w błąd, ale z realną wartością informacyjną.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA