Koniec ery taniej pracy. Polska potrzebuje nowego modelu rozwoju
Polska gospodarka, mimo solidnych wyników wzrostu PKB, wyczerpuje dotychczasowy model rozwoju oparty na niskich kosztach zatrudnienia i funduszach unijnych. Rosnące koszty pracy, kryzys demograficzny oraz luka inwestycyjna to główne „mury”, z którymi polscy przedsiębiorcy mogą się zderzyć już w najbliższej przyszłości. Eksperci alarmują: bez gwałtownego wzrostu produktywności i cyfryzacji, utrzymanie tempa rozwoju stanie się niemożliwe.
PKB rośnie, ale fundamenty kruszeją
W 2025 roku polska gospodarka urosła o 3,6 proc., plasując się w czołówce Unii Europejskiej. Jednak optymizm przyćmiewają dane dotyczące struktury tego wzrostu. Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, wskazuje na wyczerpywanie się paliwa, które napędzało nas przez ostatnie 3,5 dekady.
Polska gospodarka przez ostatnie 35 lat opierała swój rozwój na niskich kosztach pracy, na taniej i dostępnej sile roboczej oraz funduszach europejskich. Ten model się wyczerpuje. Koszty pracy w ciągu ostatnich czterech lat wzrosły o 40 proc. To bardzo szybki wzrost w stosunku do tego, co jest w Unii Europejskiej.
— podkreśla Mariusz Zielonka, reprezentujący Konfederację Lewiatan.
Rynek pracy bez pracowników
Sytuacja na rynku pracy staje się krytyczna z perspektywy pracodawców. Przy bezrobociu na poziomie 3 proc. zasoby ludzkie są niemal w pełni wykorzystane. Jednocześnie dramatycznie niska dzietność (1,16) sprawia, że rąk do pracy będzie ubywać.
W tej sytuacji jedyną drogą jest wzrost produktywności. Choć w ostatniej dekadzie Polska zwiększyła wydajność pracy o 34 proc., wciąż osiągamy zaledwie 66,4 proc. średniej unijnej, co daje nam czwarte miejsce od końca w UE. Do 2027 roku wskaźnik ten ma wzrosnąć do 72 proc., ale wymaga to ogromnych nakładów na nowe technologie.
Bariera inwestycyjna i „szum” legislacyjny
Największym problemem pozostaje niechęć firm do inwestowania. Podczas gdy średnia unijna nakładów inwestycyjnych wynosi 21 proc. PKB, w Polsce jest to zaledwie ok. 17 proc. Miesięczny Indeks Koniunktury PIE za kwiecień 2026 roku pokazuje wyraźną dysproporcję:
— Popyt: 103,6 pkt (ożywienie)
— Inwestycje: 71,3 pkt (głęboka ostrożność)
Przedsiębiorcy jako główne bariery wskazują:
- Nadregulację: Polskie prawo często zaostrza unijne przepisy („gold-plating”).
- Niestabilność przepisów: Rocznie przybywa kilkanaście tysięcy stron nowych regulacji.
- Skomplikowany system podatkowy: Polska zajmuje 35. miejsce na 38 krajów OECD pod względem przejrzystości podatków.
Zbrojenia jako nowy impuls?
Szansą na pobudzenie gospodarki są rekordowe wydatki na obronność, które w 2025 roku osiągnęły blisko 5 proc. PKB. Aby jednak te pieniądze wsparły krajowy przemysł, konieczne jest zwiększenie mocy produkcyjnych polskiej zbrojeniówki. Obecnie duża część zamówień trafia do USA i Korei Południowej. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, mądre spożytkowanie tych środków może stać się kołem zamachowym dla innowacji, o ile zostaną one zainwestowane w Polsce i Europie.
Ekonomiści podczas Europejskiego Forum Nowych Idei (EFNI Wiosna 2026) byli zgodni: Polska potrzebuje długofalowej, konkretnej strategii rządu, która wykroczy poza horyzont jednej kadencji parlamentarnej i postawi na realne wsparcie cyfryzacji oraz uproszczenie prawa.
Źródło: Newseria / Konfederacja Lewiatan / Polski Instytut Ekonomiczny, kwiecień 2026 r.









