Karol Nawrocki – prezydent RP od sierpnia 2025. Kim jest gdańszczanin z dzielnicy robotniczej?

Karol Nawrocki – prezydent RP od sierpnia 2025. Kim jest gdańszczanin z dzielnicy robotniczej?

06.07.2026
Redakcja
Czas czytania: 6 minut/y

Karol Nawrocki, doktor historii i wieloletni kierownik instytucji pamięci, sprawuje urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej od 6 sierpnia 2025 roku. Jego życiorys łączy wyczynowy sport, pracę archiwalną i badawczą, zarządzanie dużymi instytucjami publicznymi oraz kampanię prezydencką. To droga nieoczywista, z robotniczej gdańskiej dzielnicy na najwyższy urząd w państwie.

Najważniejsze:

  • Nawrocki jest doktorem historii; przez lata związany z Instytutem Pamięci Narodowej, którym kierował od 2021 do sierpnia 2025 roku.
  • Zanim zajął się historią zawodowo, uprawiał wyczynowo piłkę nożną i boks, sportowe zaplecze znalazło później odzwierciedlenie w jego zainteresowaniach naukowych.
  • W 2018 roku opublikował pod pseudonimem biografię gdańskiego gangstera, a następnie publicznie chwalił tę książkę, nie ujawniając, że sam ją napisał.
  • Rosyjskie MSW umieściło go na liście osób poszukiwanych w związku z demontażem pomnika Armii Czerwonej w Głubczycach.
  • Jako prezydent funkcjonuje obok rządu Donalda Tuska w warunkach politycznej koabitacji.

Gdańszczanin z dzielnicy robotniczej, co to znaczyło w praktyce?

Karol Tadeusz Nawrocki przyszedł na świat 3 marca 1983 roku w Gdańsku jako najstarsze spośród dwojga dzieci Ryszarda i Elżbiety. Pierwszym imieniem uczczono pamięć Jana Pawła II. Dzieciństwo i młodość spędził w gdańskiej dzielnicy Siedlce, która w tamtym czasie miała wyraźny charakter robotniczy.

Ten kontekst nie jest jedynie barwną ciekawostką. Gdańsk lat osiemdziesiątych to miasto Stoczni Gdańskiej i Solidarności, przestrzeń, gdzie opór wobec komunistycznej władzy przybierał konkretną, oddolną postać. Nawrocki jako historyk wybrał właśnie ten obszar badań: jego rozprawa doktorska dotyczyła społecznego sprzeciwu wobec systemu komunistycznego na terenie ówczesnego województwa elbląskiego w latach 1976–1989. Trudno nie dostrzec, że tematyka ta była bliska środowisku, w którym dorastał.

Czytaj także: Nawrocki chce odebrać order Zełenskiemu. Politolodzy komentują decyzję prezydenta

Naukę na poziomie podstawowym kończył w gdańskiej Szkole Podstawowej nr 58, a świadectwo dojrzałości uzyskał w IV Liceum Ogólnokształcącym w 2002 roku. Po maturze, w 2003 roku, ukończył Policealne Studium Biznesu i Administracji, zdobywając tytuł specjalisty ds. zarządzania personelem. Studia historyczne na Uniwersytecie Gdańskim podjął w 2003 roku; magisterium odebrał w 2008 roku, a stopień doktora nauk humanistycznych uzyskał w 2013 roku. Jego promotorem naukowym był dr hab. Grzegorz Berendt, zaś recenzentami pracy zostali prof. Antoni Dudek oraz prof. Wojciech Polak. W 2023 roku uzupełnił wykształcenie o podyplomowe studia z zakresu strategii i zarządzania projektami na Politechnice Gdańskiej.

Sport jako fundament, boks, piłka nożna i ich ślad w nauce

Zanim Nawrocki związał się zawodowo z historią, sam był czynnym sportowcem. W młodości reprezentował barwy drużyn piłkarskich Ex Siedlce i KKS Gedania, by następnie przez kilka lat trenować boks w RKS Stoczniowiec. W 2004 roku zdobył w tamtejszej drużynie pierwsze miejsce w strefowych rozgrywkach o Puchar Polski dla juniorów w wadze 91 kg. Po zakończeniu bokserskiej przygody powrócił do piłki nożnej, przez pewien czas pełnił funkcję gracza i zarazem kapitana zespołu Ex Siedlce Gdańsk, a w 2010 roku powołał do życia przy tym klubie sekcję sportów walki.

Sportowa biografia nie pozostała bez wpływu na jego pracę badawczą. Historia sportu stała się jednym z obszarów jego zainteresowań naukowych, obok historii opozycji antykomunistycznej i przestępczości zorganizowanej w Polsce lat osiemdziesiątych. W tym ostatnim temacie był jednym z pionierów, podjął go, gdy był on jeszcze słabo obecny w polskiej historiografii. Połączenie doświadczenia sportowca, który zna środowisko z wewnątrz, z warsztatem historyka badającego „ciemną stronę” PRL-u przełożyło się z czasem na konkretną publikację.

Kariera w IPN i Muzeum II Wojny Światowej

Zawodową drogę w Instytucie Pamięci Narodowej Nawrocki rozpoczął w styczniu 2009 roku. W latach 2013–2017 kierował Oddziałowym Biurem Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku, a następnie przez cztery lata, do 2021 roku, sprawował funkcję dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Czytaj także: Spór z Kijowem: Ukraińskie media jednoznacznie wspierają swojego prezydenta. W Polsce takiej postawy nie ma

Dorobek tamtego okresu obejmuje kilka istotnych przedsięwzięć. W 2016 roku, jako pełnomocnik prezesa IPN, zajął się organizacją uroczystości pogrzebowych Danuty Siedzikówny i Feliksa Selmanowicza. Dwa lata później współprzewodniczył komitetowi, który doprowadził do wzniesienia w Gdańsku Pomnika Żołnierzy Wyklętych, odsłoniętego w sierpniu 2018 roku. W 2019 roku pełnił funkcję pełnomocnika Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odpowiedzialnego za organizację obchodów osiemdziesiątej rocznicy wybuchu II wojny światowej, a we współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych zainicjował i koordynował projekt wystawienniczy prezentujący dzieje Polski podczas tej wojny w ponad 160 lokalizacjach na całym świecie.

W maju 2021 roku Sejm wybrał go na prezesa IPN głosami klubu Prawa i Sprawiedliwości, koła Konfederacji oraz części parlamentarzystów Polskiego Stronnictwa Ludowego i Kukiz’15. Senat zatwierdził ten wybór, a Nawrocki złożył ślubowanie przed Sejmem. Formalnie stanowisko wiceprezesa objął 1 czerwca 2021 roku, choć rekomendacja Kolegium IPN pojawiła się już w kwietniu. Funkcję prezesa sprawował do 6 sierpnia 2025 roku, kiedy to przeszedł do roli głowy państwa.

Pseudonim Tadeusz Batyr, sprawa, która odsłoniła więcej niż zamierzała ukryć

W 2018 roku nakładem wydawniczym ukazała się biografia Nikodema Skotarczaka, postaci kojarzonej z gdańskim półświatkiem lat osiemdziesiątych. Autorem był niejaki Tadeusz Batyr, lub tak przynajmniej wynikało z okładki. Nawrocki pojawił się w telewizji jako ten właśnie „Batyr”, z zamazaną twarzą, podtrzymując wrażenie, że za pseudonimem kryje się odrębna osoba. Równolegle w mediach społecznościowych pisał o kontakcie ze strony tajemniczego autora, wyrażał mu wdzięczność za rady i rekomendował jego książkę czytelnikom, nie zdradzając, że sam stoi za tym wydawnictwem.

Czytaj także: Branża drzewna idzie do prezydenta i premiera. „Nie możemy patrzeć, jak niszczony jest filar polskiej gospodarki”

Sam pseudonim literacki to praktyka jak najbardziej dopuszczalna i szeroko stosowana. Kontrowersje budziło co innego: publiczne zachwalanie własnej książki z pozycji rzekomego zewnętrznego obserwatora. W późniejszym czasie, gdy Nawrocki startował w wyborach prezydenckich jako formalnie niezależny kandydat obywatelski, choć powszechnie utożsamiany z obozem PiS, komentatorzy nierzadko wracali do tamtej historii jako przykładu jego podejścia do kreowania wizerunku publicznego. Warto odnotować, że sam Nawrocki nigdy publicznie nie wyjaśnił szczegółowo swoich motywacji stojących za tamtą inscenizacją.

Nawrocki na rosyjskiej liście poszukiwanych

W lutym 2024 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej włączyło Nawrockiego do rejestru osób objętych postępowaniem karnym. Rosyjska strona określiła zarzut jako dotyczący „zniszczenia i uszkodzenia” pomników upamiętniających żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli na terytorium Polski podczas działań wojennych w latach 1944–1945. Bezpośrednim powodem była obecność Nawrockiego przy demontażu Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej w Głubczycach w październiku 2022 roku.

W polskim porządku prawnym usuwanie tego rodzaju upamiętnień stanowiło realizację obowiązujących przepisów, Polska od lat konsekwentnie prowadzi politykę dekomunizacji przestrzeni publicznej. Rosyjskie postępowanie jest zatem wymierzone w działanie zgodne z polskim prawem i powszechnie traktowane w Polsce jako narzędzie politycznej presji, pozbawione uzasadnienia w kategoriach prawa karnego.

Droga do fotela prezydenckiego

Nawrocki nie był pierwszym rozważanym kandydatem na prezydenta ze strony obozu Prawa i Sprawiedliwości. Na liście potencjalnych pretendentów figurowali między innymi Mariusz Błaszczak, Przemysław Czarnek, Mateusz Morawiecki i Patryk Jaki. Nieoficjalnie sondowano też Witolda Bańkę, szefa Światowej Agencji Antydopingowej, który odrzucił tę propozycję.

We wrześniowym sondażu przeprowadzonym przez United Surveys wśród wyborców PiS Nawrocki plasował się wyraźnie poniżej ówczesnych liderów rankingu. Mimo to w kolejnych tygodniach krąg kandydatów stopniowo się zawężał i ostatecznie wybór padł na niego. Biorąc pod uwagę scentralizowaną strukturę decyzyjną partii, kluczowa rola w tym rozstrzygnięciu przypadła prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. Nawrocki startował w wyborach prezydenckich jako formalnie niezależny kandydat obywatelski i zwyciężył, pokonując Rafała Trzaskowskiego, reprezentanta Koalicji Obywatelskiej.

Koabitacja z rządem Tuska, co wiemy, a czego jeszcze nie

Objęcie urzędu przez Nawrockiego otworzyło w Polsce okres koabitacji: prezydent wywodzący się z obozu PiS funkcjonuje obok rządu prowadzonego przez Donalda Tuska. Polska ma doświadczenie z takimi sytuacjami, choć każda rządzi się własną logiką i dynamiką.

Na podstawie dostępnych informacji można stwierdzić, że Nawrocki zakończył pełnienie funkcji prezesa IPN dokładnie w dniu inauguracji prezydenckiej. Jest kawalerem Orderu Orła Białego. W pałac prezydencki wprowadził się z wielowarstwowym życiorysem: historyk pamięci, były muzealnik, były szef IPN, sportowiec, autor publikujący pod cudzym nazwiskiem i osoba poszukiwana przez rosyjskie władze. To połączenie samo w sobie pokazuje, jak złożona jest ta biografia, i zapowiada, że jego prezydentura z pewnością nie będzie pozbawiona napięć ani kontrowersji.

Najczęściej zadawane pytania

Skąd pochodzi Karol Nawrocki i jakie ma wykształcenie?

Pochodzi z Gdańska, gdzie dorastał w dzielnicy o robotniczym charakterze. Jest doktorem nauk humanistycznych Uniwersytetu Gdańskiego, jego rozprawa dotyczyła społecznego oporu wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim. Ukończył też podyplomowe studia menedżerskie na Politechnice Gdańskiej.

Co łączy Nawrockiego ze sportem?

W młodości był czynnym piłkarzem i bokserem, w tym ostatnim sporcie zdobył pierwsze miejsce w strefowych rozgrywkach o Puchar Polski dla juniorów. Przez pewien czas pełnił też funkcję kapitana drużyny piłkarskiej, a w 2010 roku założył sekcję sportów walki przy swoim dawnym klubie. Historia sportu stała się następnie jednym z jego obszarów badań naukowych.

Dlaczego Rosja wydała nakaz poszukiwań wobec Nawrockiego?

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wszczęło postępowanie karne w związku z jego obecnością przy demontażu sowieckiego pomnika w Głubczycach w 2022 roku. W Polsce tego rodzaju działania są realizacją przepisów o dekomunizacji przestrzeni publicznej i nie są uznawane za przestępstwo.

Na czym polegała afera z pseudonimem Tadeusz Batyr?

W 2018 roku Nawrocki opublikował pod pseudonimem Tadeusz Batyr biografię gdańskiego gangstera Nikodema Skotarczaka, a następnie w mediach społecznościowych zachwalał tę książkę i dziękował jej domniemanemu autorowi, nie ujawniając, że sam ją napisał. Pojawił się nawet w telewizji jako ów tajemniczy „Batyr” z zamazaną twarzą. Sprawa stała się głośna i wielokrotnie wracała w dyskusjach o jego wiarygodności publicznej.

Czy Nawrocki był oficjalnym kandydatem PiS na prezydenta?

Formalnie startował jako niezależny kandydat obywatelski, jednak cieszył się poparciem Prawa i Sprawiedliwości. Przed jego kandydaturą rozważano kilka innych nazwisk z tego samego obozu politycznego. Wygrał wybory, pokonując kandydata Koalicji Obywatelskiej.

Co oznacza koabitacja dla Polski po sierpniu 2025 roku?

Polska znalazła się w sytuacji, gdy prezydent kojarzony z opozycją parlamentarną współistnieje z rządem wywodzącym się z innego obozu politycznego. Takie układy nie są w polskiej historii nowością, ale każda koabitacja przynosi własne napięcia, dotyczące choćby prawa weta, obsady stanowisk czy polityki zagranicznej. Szczegółowy przebieg tej relacji pozostaje jeszcze do obserwacji.

Fot. The White House / Wikimedia Commons (Public domain)


Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA