Ursula von der Leyen

Już nie tylko KPO. Bruksela dąży do wstrzymania dla Polski 76 miliardów z funduszu spójności

19.10.2022
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Środki z KPO to nie jedyne, których Polska może nie utrzymać. Bruksela do nacisków na Warszawę chce wykorzystać także fundusz spójności. To jeszcze większe pieniądze, niż w przypadku KPO, które na dodatek w dużej mierze miałyby trafić do polskiej wsi, która w dużej mierze stanowi bazę wyborców PiS. „Jeszcze nigdy gra nie toczyła się o tak duże pieniędze” – komentuje niemiecki „Frankfurter Allgemeine Zeitung”

Fundusz Spójności to fundusz UE przeznaczony dla wybranych krajów Wspólnoty. Jego celem jest zmniejszanie różnic gospodarczych i społecznych pomiędzy mniej i bardziej rozwiniętymi krajami UE. Przeznaczone są one tylko dla tych państw członkowskich, których dochód narodowy brutto na mieszkańca wynosi mniej niż 90 proc. średniej UE. Dlatego też, wśród państw, które dotychczas otrzymywały z niego środki była także Polska. Teraz okazuje się, że i od tych pieniędzy może zostać odcięta.

Mowa tu o naprawdę dużych kwotach, bo Polska w latach do 2027 roku miała otrzymać w ramach polityki spójności ok. 76 mld euro. Z tego 24 mld euro to program Fundusze Europejskie na Klimat, Infrastruktura i Środowisko.

Instrument nacisku

W niemieckiej prasie (FAZ) pojawił się artykuł sugerujący, że Polska ma problemy z przestrzeganiem zapisów unijnej Karty Praw Podstawowych. To z kolei miałoby umożliwić KE zablokowanie środków z funduszu spójności, które miały trafić do Polski.

Polski rząd przyznał się do tej porażki wychodząc najwyraźniej z założenia, że przywróci wszystko do porządku dokonując reformy sądownictwa dyscyplinarnego. Rząd zobowiązał się do tego pod koniec czerwca pod ogromną presją Brukseli. Było to konieczne, aby uzyskać dostęp do wartej miliardy pomocy w koronakryzysie. Komisja szybko wyjaśniła jednak, że faktyczne zmiany są dla niej niewystarczające

– czytamy.

Zdaniem FAZ z tego powodu odmawia się Warszawie także środków z funduszy spójności. Co prawda, formalna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła, ale mają aktualnie trwać rozmowy na ten temat między KE a polskim rządem. Nie oznacza to dla Polaków niczego dobrego:

Miliardy są de facto zablokowane, do czasu aż uda się znaleźć zadowalające rozwiązanie, jak poinformował rzecznik Komisji

– czytamy.

Nowy minister ds. europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk twierdzi, że uchwalona z inicjatywy prezydenta nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym uchyla cały szereg wątpliwości instytucji europejskich.

Teraz jest raczej co innego ważne, żeby wreszcie instytucje europejskie rozpoczęły wywiązywanie się ze swoich zobowiązań, to jest dzisiaj mój cel

– powiedział na antenie radiowej „Trójki”.

Tym razem chodzi o jeszcze większe pieniądze, niż w przypadku KPO. Blokada funduszy to ogromne zagrożenie dla Polski, ale w szczególności dla partii rządzącej:

W przypadku funduszy spójności, o które teraz chodzi, jest to szczególnie bolesne dla partii Kaczyńskiego, bo korzystają z nich także tereny wiejskie, w których jest ona mocno zakorzeniona.

– twierdzi komentator z FAZ.

MD

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA