Już 90 proc. dostaw ropy naftowej Grupy Orlen pochodzi spoza Rosji

02.02.2023
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Już 90 procent ropy naftowej przerabianej przez Grupę Orlen pochodzi z innych krajów niż Rosja. Koncern prowadzi działania na rzecz dywersyfikacji dostaw już od 2015 roku. Jak czytamy informacji skierowanej do prasy, Orlen jest przygotowany do całkowitej rezygnacji z rosyjskiej ropy, jeżeli zostaną wprowadzone kolejne sankcje na jej import.

Rozwój Grupy ORLEN idzie w parze ze wzrostem bezpieczeństwa surowcowo-paliwowego Polski i całego regionu. Warunkiem obu jest dywersyfikacja dostaw ropy naftowej oraz innych surowców energetycznych. Dlatego przez ostatnie lata intensywnie budowaliśmy globalne relacje, które pozwoliły otworzyć nowe kierunki importu ropy do naszych zakładów w Polsce, na Litwie i w Czechach. W ten sposób zerwaliśmy z historycznym uzależnieniem od rosyjskiego surowca, który jeszcze w 2015 r. stanowił prawie 100 proc. ropy trafiającej do rafinerii Grupy ORLEN. Obecnie jest to zaledwie 10 proc.

– mówi Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN.

Koniec kontraktu

Z końcem stycznia 2023 roku przestał obowiązywać kontrakt PKN ORLEN z Rosnieftem na dostawy 3,6 mln ton ropy naftowej rocznie. Rosyjski surowiec został zastąpiony ropą sprowadzaną z innych kierunków. W konsekwencji, od lutego tego roku aż 90 proc. surowca przerabianego w rafineriach Grupy ORLEN będzie pochodziło spoza Rosji.

Niezależnie, Grupa ORLEN już jest już w pełni przygotowana, żeby poradzić sobie bez rosyjskiego surowca, więc ewentualne wprowadzenie nowych sankcji na import ropy z tego kraju nie miałoby wpływu na działalność Koncernu.

– podaje koncern w informacji prasowej.

Unijne sankcje

Zakaz importu rosyjskiej ropy do Unii Europejskiej, który wszedł w życie 5 grudnia 2022 roku, obejmuje jedynie dostawy drogą morską. Jak podaje PKN ORLEN, sam polski koncern przestał sprowadzać rosyjski surowiec statkami znacznie wcześniej, bo od początku wybuchu wojny na Ukrainie.

Było to możliwe dzięki konsekwentnie realizowanej strategii dywersyfikacji i skutecznemu poszukiwaniu nowych partnerów handlowych. W efekcie, w odpowiedzi na rosyjską agresję na Ukrainę, PKN ORLEN był w stanie szybko ograniczyć zakupy rosyjskiej ropy.

– czytamy w komunikacie prasowym.

Już 5 lutego w życie wejdzie kolejny pakiet unijnych sankcji. Tym razem obejmie on rosyjskie produkcji paliwowe. W trakcie konferencji rezes PKN Orlen Daniel Obajtek przekonuje, że koncern jest na to przygotowany. Dostawy paliw mają być stabilne i w pełni zabezpieczone. Zaznaczył też, że ceny nie wzrosną.

Dywersyfikacja dostaw

Jak czytamy w informacji przekazanej prasie, w ramach strategii dywersyfikacji PKN ORLEN buduje swój portfel importowy w oparciu o dostawy ropy naftowej pochodzącej z Morza Północnego, Afryki Zachodniej, basenu Morza Śródziemnego a także Zatoki Perskiej i Meksykańskiej.

Za swojego kluczowego partnera Orlen uznaje Saudi Aramco, największego producenta ropy naftowej na świecie. W 2022 r. PKN ORLEN i Saudi Aramco podpisały strategiczne porozumienie o współpracy, które m.in. zapewnia polskiej spółce dostawy ropy naftowej w ilości wystarczającej, aby pokryć ok. 45 proc. łącznego zapotrzebowania wszystkich rafinerii Grupy ORLEN.

Zobacz też: Wspólna inwestycja Orlenu i PERN. Uruchomiony został nowy rurociąg
MD

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA