Fotowoltaika

Jak fotowoltaika radzi sobie w największe upały?

15.07.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Fala rekordowych upałów w Polsce to poważny sprawdzian dla komercyjnych instalacji fotowoltaicznych. Wysokie temperatury nie tylko drastycznie obniżają wydajność paneli, ale przede wszystkim znacząco zwiększają ryzyko pożaru. Przedsiębiorcy, którzy zaniedbują regularne przeglądy techniczne oraz badania termowizyjne, muszą liczyć się z tym, że w razie wypadku ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania.

Słońce, które parzy instalacje PV

Ogniwa fotowoltaiczne potrzebują światła, ale bardzo źle znoszą wysokie temperatury. Optymalne warunki do ich pracy to 25°C. Każdy stopień powyżej tej granicy obniża wydajność modułów o około 0,3–0,5%. Gdy termometry wskazują 35–40°C, same panele nagrzewają się nawet do 70°C, co powoduje spadek produkcji prądu o niemal jedną piątą. Dodatkowo przegrzaniu ulegają falowniki, które w reakcji na ekstremalne warunki automatycznie się wyłączają.

Wysokie temperatury uwypuklają także wszelkie niewidoczne wady fabryczne i uszkodzenia mechaniczne paneli. W miejscach mikropęknięć czy zabrudzeń powstają tak zwane hot spoty (gorące punkty), które mogą stać się bezpośrednim źródłem ognia. Statystyki Państwowej Straży Pożarnej pokazują, że liczba pożarów w obiektach wyposażonych w fotowoltaikę wzrosła ze 145 w 2020 roku do aż 808 na koniec 2024 roku.

Panele PV potrzebują słońca do funkcjonowania, ale bardzo źle znoszą upały. Doświadczenia rynku ubezpieczeniowego pokazują, że właściciele fotowoltaiki często nie dbają o nią we właściwy sposób, a nierzadko nawet nie wiedzą, że mocno nagrzana instalacja zwiększa ryzyko pożaru. To grozi podwójnymi konsekwencjami – oznacza większe prawdopodobieństwo szkody, ale też potencjalne kłopoty z uzyskaniem odszkodowania. Dlatego coraz więcej ubezpieczycieli zwraca uwagę na prawidłową konserwację i eksploatację urządzeń, uzależniając od tego nie tylko cenę, ale i samą możliwość zawarcia ubezpieczenia.

— powiedział Grzegorz Templin, reprezentujący SALTUS Ubezpieczenia.

Grzechy montażowe obnażone przez słońce

Aż jedna trzecia wszystkich awarii systemów PV zdarza się już w pierwszym roku ich użytkowania. Najczęściej odpowiadają za nie rażące błędy popełnione podczas montażu, takie jak zarysowania transportowe, zbyt mocno dokręcone śruby czy wadliwy dobór złączy.

Ubezpieczyciele bardzo skrupulatnie analizują przyczyny pożarów. W ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU) precyzyjnie wymienia się zaniedbania, które dają firmom ubezpieczeniowym prawo do obniżenia lub całkowitej odmowy wypłaty rekompensaty. Do najczęstszych należą:

— łączenie szybkozłączek różnych producentów, co prowadzi do nieszczelności i łuków elektrycznych,

— układanie przewodów bezpośrednio na łatwopalnym poszyciu dachu zamiast w specjalnych metalowych korytach,

— nieprawidłowe rozmieszczenie paneli sprzyjające powstawaniu punktowych przegrzań.

Kamery termowizyjne na straży fabryk

Skutecznym sposobem na uniknięcie katastrofy jest regularna diagnostyka. Podczas standardowej pracy temperatura pod panelami wynosi maksymalnie 55°C, jednak w uszkodzonym hot spocie może wzrosnąć do kilkuset stopni. Takie zagrożenie można wykryć wyłącznie za pomocą profesjonalnego badania termowizyjnego.

Kamera termowizyjna bezdotykowo i bez konieczności wyłączania instalacji lokalizuje luźne połączenia, wadliwe okablowanie czy uszkodzone ogniwa. Pozwala to na szybką reakcję i tanią naprawę, zanim dojdzie do rozprzestrzenienia się ognia.

Coroczny przegląd stanu technicznego elektrowni, ważna umowa serwisowa i badanie termowizyjne – to trzy elementy, które w połączeniu z ubezpieczeniem dają przedsiębiorcy poczucie spokoju. Te same czynności bywają też warunkiem ochrony zapisanym w umowie ubezpieczenia, a ich pominięcie może skutkować obniżeniem odszkodowania po pożarze. Działa to też w drugą stronę – firmy, które robią audyty cyklicznie i usuwają wykryte zagrożenia, mają mniej szkód i z reguły otrzymują korzystniejsze warunki ubezpieczenia.

— powiedział Grzegorz Templin, reprezentujący SALTUS Ubezpieczenia.

Koszty okresowej diagnostyki i serwisu stanowią ułamek strat, jakie firma ponosi w przypadku pożaru dachu, zniszczenia infrastruktury oraz przestoju w produkcji. Dla wielu przedsiębiorstw dbałość o stan techniczny instalacji może być jedynym warunkiem przetrwania kolejnego upalnego lata.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA