Intel rezygnuje z inwestycji w Polsce. Fabryki pod Wrocławiem nie będzie
Plany budowy fabryki półprzewodników pod Wrocławiem zostały ostatecznie anulowane. Amerykański gigant technologiczny Intel ogłosił wycofanie się z realizacji zapowiadanej inwestycji o wartości 4,6 miliarda dolarów na Dolnym Śląsku. Równocześnie porzucono również ambitny projekt budowy największej europejskiej fabryki chipów w niemieckim Magdeburgu.
Decyzja jest elementem nowej strategii cięcia kosztów, którą wdraża dyrektor generalny firmy, Lip-Bu Tan – menedżer, który objął stanowisko w marcu tego roku. Jak podkreślił w liście do pracowników, Intel inwestował zbyt szybko i zbyt dużo, nie mając wystarczającego popytu na swoje produkty, co doprowadziło do rozdrobnienia i niewykorzystania mocy produkcyjnych.
Miękinia bez inwestycji, 2 tys. miejsc pracy nie powstanie
Pierwotnie zakład w gminie Miękinia miał specjalizować się w integracji i testowaniu układów scalonych. Projekt, ogłoszony w czerwcu 2023 roku, był przedstawiany jako historyczna szansa dla polskiej gospodarki – nie tylko ze względu na bezpośrednie miejsca pracy (ok. 2000), ale również na potencjalne przyciągnięcie firm kooperujących i rozwój zaplecza badawczo-rozwojowego.
Teren w Legnickiej Strefie Ekonomicznej był już przygotowywany pod inwestycję. Ostatecznie jednak, wraz z publikacją wyników kwartalnych, Intel potwierdził, że projekt w Polsce nie zostanie zrealizowany.
Cios dla Niemiec i Europy
Jeszcze większym rozczarowaniem dla europejskiego przemysłu półprzewodników może być rezygnacja z budowy fabryki w Magdeburgu, która miała być największym tego typu zakładem na kontynencie. Niemiecki rząd planował dołożyć aż 10 miliardów euro z publicznych środków do projektu wartego 30 miliardów.
Odstąpienie od obu inwestycji wpisuje się w globalną korektę kierunku rozwoju firmy. Intel nie tylko rezygnuje z ekspansji w Europie, ale również konsoliduje swoje zakłady montażowe i testowe – m.in. w Kostaryce – łącząc je z większymi ośrodkami w Wietnamie i Malezji.
Drastyczne oszczędności – 15% etatów zlikwidowane
Nowy szef Intela, Lip-Bu Tan, otwarcie mówi o trudnych decyzjach. W ciągu ostatnich miesięcy firma zredukowała zatrudnienie o około 15 proc., a do 2025 roku planuje obniżyć koszty operacyjne o 17 miliardów dolarów.
W swoim komunikacie Tan stwierdził, że firma „inwestowała zbyt wiele, zbyt szybko”, co w połączeniu z brakiem odpowiedniego zapotrzebowania na produkty doprowadziło do przeciążenia i niewydolności bazy produkcyjnej. Nowa polityka zakłada większą rozwagę w alokowaniu kapitału i „systematyczne podejście” do przyszłych inwestycji.
Szansa stracona – pytania o przyszłość polskiego przemysłu zaawansowanych technologii
Rezygnacja Intela to nie tylko zawód dla samorządu i lokalnej społeczności w okolicach Wrocławia – to także uderzenie w aspiracje Polski jako hubu zaawansowanych technologii. Przypadek ten pokazuje również, jak niestabilne potrafią być globalne plany inwestycyjne nawet w tak strategicznych sektorach jak półprzewodniki.
Mimo wcześniejszych zapowiedzi o budowaniu europejskiej niezależności technologicznej, rzeczywistość gospodarcza – szczególnie w obliczu spowolnienia i cięć budżetowych – często weryfikuje ambitne plany.









