Intel powraca. Koncern szybuje w górę o 9 procent po tym jak Trump ogłosił przełomową współpracę z Apple
Akcje koncernu Intel odnotowały gwałtowny wzrost o 9 procent w handlu przedsesyjnym po tym, jak prezydent Donald Trump poinformował o zawarciu strategicznego porozumienia z Apple. Według zapowiedzi, gigant z Cupertino nawiąże współpracę z Intelem w celu projektowania i produkcji zaawansowanych mikroprocesorów na terytorium Stanów Zjednoczonych. To kolejny potężny impuls dla amerykańskiego producenta, który po latach głębokiego kryzysu i utracie pozycji lidera powraca do technologicznej pierwszej ligi.
Wpis na Truth Social elektryzuje Wall Street
Informacja o nowej kooperacji ujrzała światło dzienne za pośrednictwem platformy społecznościowej. Donald Trump w ostrych słowach skrytykował politykę swoich poprzedników i zapowiedział powrót kluczowego przemysłu strategicznego do kraju:
Głupi prezydenci brali naszą gospodarkę za pewnik i pozwolili Tajwanowi oraz innym ukraść nasze fabryki półprzewodników. Apple zgodziło się na współpracę z Intelem w zakresie projektowania i budowy swoich czipów w Ameryce.
W reakcji na te słowa notowania Intela skoczyły o blisko 9 procent, podczas gdy walory Apple odnotowały skromny wzrost o 0,6 procent w handlu przedsesyjnym. Oficjalne komentarze ze strony obu korporacji oraz Białego Domu nie zostały jeszcze opublikowane.
Spektakularne odrodzenie giganta pod nowym przywództwem
Dzisiejszy rajd giełdowy to kontynuacja bezprecedensowej passy Intela. Przez ostatnie lata firma niemal całkowicie wypadła z wyścigu o rozwój sztucznej inteligencji, zmagając się z poważnymi opóźnieniami produkcyjnymi i brakiem dużych klientów zewnętrznych dla swoich fabryk. Sytuacja uległa jednak radykalnej zmianie po tym, jak na początku ubiegłego roku stery w firmie objął nowy dyrektor generalny, Lip-Bu Tan.
Jego nowatorska strategia zdołała ponownie rozbudzić ogromne zainteresowanie inwestorów z Wall Street. Kluczem do sukcesu okazało się pozyskanie zewnętrznego kapitału oraz zacieśnienie relacji z administracją rządową. W ciągu zaledwie ostatnich 12 miesięcy wycena giełdowa Intela wzrosła o oszałamiające 464 procent, dzięki czemu kapitalizacja rynkowa spółki osiągnęła spektakularny pułap 608,7 miliarda dolarów.
Trump jako architekt amerykańskiego hubu technologicznego
Współpraca z Apple to nie jedyny sukces w kontekście odbudowy krajowego sektora półprzewodników, jakim chwali się Biały Dom. Donald Trump podkreślił, że jego administracja od dłuższego czasu personalnie angażuje się w procesy biznesowe mające na celu uniezależnienie USA od azjatyckich dostawców:
Zdecydowałem się pomóc Intelowi, ponieważ musimy projektować i budować nasze czipy tutaj, w Ameryce. Najpierw pomogliśmy pozyskać Nvidię, która zgodziła się budować swoje czipy pierwszego poziomu z Intelem. Następnie Elon zgodził się zbudować swoją TerraFab, największą fabrykę czipów na świecie, zaprojektowaną wspólnie z zespołem technologicznym Intela.
Boom na AI odporny na kryzysy geopolityczne
Projekt gigantycznej fabryki Terafab, realizowany we współpracy z Elonem Muskiem, stanowi kamień milowy dla pionu odlewniczego Intela (Intel Foundry). Do tej pory segment ten produkował układy scalone niemal wyłącznie na potrzeby własnych produktów koncernu, co mocno ograniczało jego zyskowność.
Choć globalne rynki zmagają się obecnie z poważnymi zakłóceniami łańcuchów dostaw oraz gwałtownie rosnącymi cenami ropy naftowej wywołanymi konfliktami zbrojnymi na Bliskim Wschodzie, sektor technologiczny wydaje się całkowicie odporny na zawirowania makroekonomiczne. Głównym motorem napędowym amerykańskiej giełdy pozostaje rewolucja sztucznej inteligencji, która nieustannie winduje wyceny spółek dostarczających infrastrukturę cyfrową. Najlepszym tego dowodem jest indeks sektorowy PHLX Semiconductor, skupiający 30 największych firm półprzewodnikowych notowanych w Stanach Zjednoczonych, który od początku roku zyskał już 90 procent.









