Ile kosztuje życie singla w Polsce? Koszyk podstawowych zakupów znów droższy

Ile kosztuje życie singla w Polsce? Koszyk podstawowych zakupów znów droższy

31.05.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Miesięczne utrzymanie singla w Polsce kosztuje już ponad 770 złotych licząc tylko podstawowe artykuły spożywcze i chemię domową. Według najnowszego raportu \”Indeks Miesięcznych Zakupów\” opracowanego przez UCE Research we współpracy z Uniwersytetami WSB Merito, kwiecień przyniósł kolejny wzrost – tym razem o niespełna 1 proc. względem marca.

Dokładna wartość koszyka w kwietniu wyniosła 770,17 zł. Brzmi niepozornie, ale to wyłącznie artykuły pierwszej potrzeby – żywność, podstawowa chemia domowa, środki higieniczne. Bez rachunków za mieszkanie, bez transportu, bez rozrywki. Dla porównania: jeszcze kilka lat temu podobny koszyk mieścił się wyraźnie poniżej tej kwoty, a dziś ta granica jest już dawno za nami.

Wzrost miesięczny na poziomie 0,93 proc. może wydawać się symboliczny. Problem w tym, że takie małe podwyżki kumulują się miesiąc po miesiącu. Singiel – szczególnie ten mieszkający w większym mieście i utrzymujący się z jednej pensji – odczuwa te zmiany proporcjonalnie bardziej niż gospodarstwa wieloosobowe, gdzie część kosztów stałych rozkłada się na więcej osób. Zakup opakowania oleju, kartonu mleka czy środka do mycia naczyń nie dzieli się na dwoje.

Singiel płaci więcej za jednostkę

To jeden z mniej oczywistych mechanizmów drożyzny, który rzadko pojawia się w głównym nurcie debaty o inflacji. Osoby żyjące samotnie często skazane są na zakup większych opakowań, bo mniejszych po prostu nie ma w ofercie – albo ich cena jednostkowa jest nieproporcjonalnie wysoka. Kupujesz litr soku zamiast dwóch litrów? Płacisz więcej za mililitr. Kupujesz małe opakowanie sera? Drożej za gram. Ten efekt skali uderza bezpośrednio w budżet jednoosobowego gospodarstwa domowego.

Do tego dochodzi kwestia marnowania żywności – singiel kupujący świeże produkty musi kalkulować dokładniej, bo część i tak wyrzuci. To dodatkowy, ukryty koszt, który nie pojawia się w żadnym koszyku inflacyjnym, ale bardzo realnie wpływa na miesięczne wydatki.

Co napędza wzrost w kwietniu?

Raport UCE Research nie wskazuje jednej dominującej kategorii odpowiedzialnej za kwietniowy wzrost, ale obserwowany od dłuższego czasu trend pokazuje, że presja cenowa utrzymuje się przede wszystkim w kategoriach żywności przetworzonej oraz produktów mlecznych. Warzywa i owoce podlegają sezonowym wahaniom – wiosna zwykle przynosi tu pewną ulgę, ale nie zawsze w stopniu wystarczającym, by zrekompensować wzrosty gdzie indziej.

Warto też pamiętać, że kwiecień to miesiąc, w którym część umów handlowych między dostawcami a sieciami handlowymi wchodzi w nowy cykl negocjacyjny. Zmiany cen na półkach nie zawsze są więc efektem bieżących kosztów produkcji – czasem to po prostu efekt nowych ustaleń kontraktowych.

770 zł to naprawdę mało czy naprawdę dużo?

Zależy od perspektywy. Dla singla zarabiającego średnią krajową to stosunkowo nieduża część budżetu – mowa o samych zakupach spożywczych i kosmetykach, bez czynszów, mediów i innych stałych zobowiązań. Jednak dla osób z niższymi dochodami, zatrudnionych na umowach-zleceniach, pracujących w sektorach z niskim wynagrodzeniem – ponad 770 zł tylko na jedzenie i środki czystości to już poważna pozycja w domowym budżecie.

Statystyczny singiel w Polsce to nie tylko młody absolwent z Warszawy z dobrze płatną pracą w korporacji. To również rozwiedziony czterdziestolatek w mniejszym mieście, emeryt na minimalnym świadczeniu, czy student dorabiający na zleceniu. Dla tych grup każda podwyżka – nawet ta poniżej procenta miesięcznie – ma wymiar jak najbardziej realny.

Indeks Miesięcznych Zakupów UCE Research to jedno z nielicznych narzędzi, które stara się mierzyć koszty życia właśnie z perspektywy jednoosobowego gospodarstwa domowego – w odróżnieniu od głównego wskaźnika inflacji GUS, który uwzględnia strukturę wydatków przeciętnego gospodarstwa, czyli de facto rodziny. To sprawia, że dane z tego raportu są dla milionów Polaków żyjących samotnie bardziej miarodajne niż oficjalne komunikaty o „inflacji pod kontrolą”.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA