Horrendalne ceny insuliny przyczyną rekordowej ilości zgonów wśród amerykańskich cukrzyków
31 stycznia 2022
Kamil Śliwiński

Horrendalne ceny insuliny przyczyną rekordowej ilości zgonów wśród amerykańskich cukrzyków

W ubiegłym roku na cukrzycę zmarło ponad 100 000 obywateli USA. To wynik o ponad 15 procent wyższy, niż w 2019 roku. Ta psychologiczna granica została z resztą przekroczona już drugi raz z rzędu.

Jak informowaliśmy już wcześniej, w USA to kraj ze zdecydowanie najdroższą insuliną na świecie. Jedna jednostka potrafi kosztować nawet 100 dolarów. W sąsiedniej Kanadzie ten koszt wynosi zaledwie ok. 12 dolarów.

Tak wysokie ceny insuliny to bez wątpienia jeden z głównych czynników, który wpłynął na to, że w 2019 r. cukrzyca była siódmą najczęstszą przyczyną śmierci w Ameryce i pochłonęła ponad 87 000 istnień ludzkich. Problemy nawarstwiły się wraz z wybuchem pandemii Covid 19, która wytworzyła nowe przeszkody w dostępie do opieki medycznej.

Od tego czasu liczba zgonów w kraju gwałtownie wzrosła, osiągając rekordowy poziom i przekraczając 100 000 zgonów w każdym z ostatnich dwóch lat. Zgony związane z cukrzycą wzrosły o 17 proc. w 2020 r. i 15 proc. w 2021 r. w porównaniu do poziomu sprzed pandemii w 2019 r. Należy przy tym podkreślić, że w tworzeniu tych statystyk wykluczono zgony bezpośrednio związane z COVID-19.

Tak duża liczba zgonów drugi rok z rzędu z powodu cukrzycy jest z pewnością powodem do niepokoju. Samej cukrzycy typu 2 można stosunkowo łatwo uniknąć, więc jeszcze bardziej tragiczne jest to, że dochodzi do tak wielu zgonów

– powiedział dr Paul Hsu, epidemiolog z Fielding School of Public Health na UCLA.

W nowym raporcie Krajowa Komisja Opieki Klinicznej, utworzona przez Kongres, stwierdziła, że ​​Stany Zjednoczone muszą przyjąć bardziej kompleksowe podejście, aby zapobiec rozwojowi cukrzycy typu 2, czyli jej najczęstszej postaci, a także by pomóc diabetykom w uniknięciu zagrażających życiu komplikacji.

Według komisji około 37 milionów Amerykanów, czyli 11 proc. populacji, choruje na cukrzycę, a jeden na trzech Amerykanów rozwinie tę przewlekłą chorobę w ciągu swojego życia, jeśli obecne trendy się utrzymają.

Cukrzycy w Stanach Zjednoczonych nie można po prostu postrzegać jako problemu medycznego lub opieki zdrowotnej, ale należy również traktować ją jako problem społeczny, który obejmuje wiele sektorów, w tym żywieniowy, mieszkalnictwa, handlu, transportu i środowiska

– napisała komisja w swoim raporcie z 5 stycznia dla Kongresu i Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych (HHS).

Panel federalny zalecił Kongresowi utworzenie Biura Narodowej Polityki Cukrzycowej, które koordynowałoby wysiłki rządu i nadzorowałoby zmiany poza polityką zdrowotną. Według dr Williama Hermana, przewodniczącego komisji i profesora medycyny wewnętrznej i epidemiologii na Uniwersytecie Michigan, byłby on podobny do Biura ds. Krajowej Polityki AIDS w Białym Domu.

Nie zamierzamy leczyć problemu cukrzycy w Stanach Zjednoczonych interwencjami medycznymi. Chodzi o to, aby zebrać coś razem w agencjach federalnych, aby systematycznie ze sobą rozmawiały.

– powiedział Herman Reuterowi.

Amerykańska senator Patty Murray, demokratka z Waszyngtonu, która przewodniczy senackiej komisji zdrowia, pomogła stworzyć komisję w 2017 roku i powiedziała, że ​​dokładnie studiuje zalecenia.

Ludzie z cukrzycą i innymi przewlekłymi chorobami stawali przed wyzwaniami na długo przed wybuchem pandemii, a COVID tylko pogorszył te problemy. Bezwzględnie kluczowe jest prowadzenie badań i znajdowanie rozwiązań, aby lepiej wspierać pacjentów z cukrzycą i zapewnić im opiekę, której potrzebują.

– powiedział Murray w oświadczeniu dla Reutera.

Jest coraz gorzej

Cukrzyca to jednak z największych porażek zdrowia publicznego w Stanach Zjednoczonych. Liczba Amerykanów z tą chorobą gwałtownie wzrosła w ostatnich dziesięcioleciach, a ich prognozy pogorszyły się. I to wszystko pomimo tego, że wydatki na nowe terapie gwałtownie wzrosły.

Pandemia okazała się szczególnie śmiertelna dla osób z cukrzycą. Według raportu osoby ze słabo kontrolowaną cukrzycą mają co najmniej dwukrotnie większe ryzyko zgonu z powodu COVID-19. Cukrzyca i jej powikłania występują najczęściej u Amerykanów o niskich dochodach.

Raport panelu federalnego był pierwszym takim przeglądem dotyczącym cukrzycy od 1975 roku. W tym czasie częstość występowania cukrzycy wśród dorosłych w USA wzrosła z 5,3 proc. pod koniec lat 70. do 14,3 proc. w 2018 roku.

Bezpośrednie koszty medyczne związane z cukrzycą wyniosły w 2017 roku 237 miliardów dolarów, a straty związane z niższą produktywnością to kolejne 90 miliardów dolarów.

Wysokie koszty wizyt lekarskich, leków i materiałów eksploatacyjnych zmuszają wielu pacjentów z cukrzycą do rezygnacji lub opóźnienia leczenia. Wielu pacjentów i ustawodawców w USA wyraziło oburzenie rosnącą ceną insuliny, którą pacjenci z cukrzycą typu 1 muszą brać całe życie i która bywa potrzebna w celu utrzymania choroby pacjentów typu 2 pod kontrolą. Komisja zatwierdziła takie propozycje, jak ograniczenie wzrostu cen insuliny do poziomu inflacji oraz rządowe negocjacje cen leków.

Murray i inni prawodawcy naciskali na przepis w proponowanym przez administrację Bidena przepisie Build Back Better, który ograniczałby koszt insuliny do 35 dolarów.

Prócz tego panel zalecił zwolnienie pacjentów z bieżących kosztów innych terapii, w tym niektórych leków przeciwcukrzycowych, ciągłego monitorowania poziomu glukozy, podstawowych materiałów eksploatacyjnych i edukacji diabetologicznej.

Komisja stwierdziła, że ​​Stany Zjednoczone powinny lepiej promować zakup owoców i warzyw w programach pomocy żywnościowej i zapewnić matkom płatny urlop rodzinny, aby wspomóc karmienie piersią, co może pomóc zmniejszyć ryzyko cukrzycy u matek i wiąże się ze zmniejszonym ryzykiem otyłości i cukrzycy u dzieci.

Panel zalecił również nałożenie podatków na słodkie napoje, które podniosłyby ich ceny na półkach o od 10 do 20 procent.

MD/Reuters