Gorzów w końcu zyska połączenie ze światem? PKP szykuje przełomową inwestycję
Czy Gorzów Wielkopolski przestanie być białą plamą na kolejowej mapie Polski? Wiele na to wskazuje. PKP Polskie Linie Kolejowe zapowiadają ogłoszenie przetargu na budowę długo wyczekiwanej łącznicy w Kostrzynie nad Odrą. Choć to zaledwie 900 metrów torów, ich znaczenie może być ogromne – zarówno dla mieszkańców Gorzowa, jak i całego regionu.
Dziś Gorzów to jedno z największych polskich miast bez elektryfikacji linii kolejowej. Pociągi muszą tu robić zawrotki, zatrzymywać się w Kostrzynie i przesiadać pasażerów, co skutecznie zniechęca do podróży. Nowa łącznica ma to zmienić – pozwoli na płynne, bezpośrednie kursy w stronę Szczecina, a docelowo także Wrocławia. I co ważne: trasa będzie zelektryfikowana, co otwiera drzwi dla nowoczesnego taboru i znacznie skraca czas przejazdu.
Inwestycja wpisuje się w większą koncepcję połączenia Gorzowa z pozostałymi głównymi ośrodkami w regionie – Poznaniem, Szczecinem i Zieloną Górą. W planach jest utworzenie tzw. „Magistrali Zachodniej” – szybkiej linii z nowoczesną infrastrukturą, umożliwiającą podróże z prędkością nawet do 160 km/h. Wreszcie Lubuskie mogłoby przestać być kolejowym zaściankiem.
Choć na razie mowa o dokumentacji projektowej, mieszkańcy mają prawo czuć umiarkowaną ekscytację. Przetarg ma zostać ogłoszony jeszcze w tym roku, a prace projektowe rozpoczną się w 2026. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Gorzów w końcu przestanie być skazany na przesiadki i długie objazdy.
To zaledwie pierwszy krok, ale jak na miasto, które od lat walczy o kolejową normalność – to krok milowy. „Okno na świat” może wreszcie się uchylić. Pytanie tylko, czy ktoś po drugiej stronie zdąży jeszcze poczekać.









