FIFA z kolejnym pomysłem na zarobek. UEFA ostro protestuje

29.07.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 3 minut/y

FIFA ogłosiła plan utworzenia spółki zależnej, która skonsoliduje jej działalność komercyjną i operacje związane z organizacją turniejów, a następnie sprzedaży inwestorom prywatnym mniejszościowych, niekontrolujących pakietów udziałów – poinformowała światowa federacja piłkarska w komunikacie, cytowanym przez DW oraz agencje AFP, AP i Reuters. Wehikuł ma być wyceniany na 20 mld dolarów (ok. 17,5 mld euro). Plan wymaga zgody federacji członkowskich, a FIFA przekonuje, że skorzystają na nim finansowo. Europejska UEFA odpowiedziała miażdżącą krytyką.

Nowy podmiot, nazwany FIFA Forward Enterprise (FFE), ma pozostać własnością FIFA i znajdować się pod jej kontrolą. Jeszcze w tym roku spółka zamierza pozyskać do 4,2 mld dolarów od starannie wyselekcjonowanych, długoterminowych inwestorów, którzy obejmą mniejszościowe udziały. FIFA wezwała swoje 211 federacji członkowskich do poparcia planu, zapewniając, że w razie zgody natychmiast skorzystają one ze zwiększonego finansowania.

Co zakłada plan FIFA

FFE ma odpowiadać za prawa komercyjne federacji – kontrakty transmisyjne, sponsorskie, biletowe i licencyjne. Zdecydowanie najcenniejsze z nich dotyczą mistrzostw świata, choć w grę wchodzą także inne rozgrywki, jak niedawno – i nie bez kontrowersji – zreorganizowane Klubowe Mistrzostwa Świata. FIFA zadeklarowała, że wszystkie korzyści netto wypracowane przez FFE będą reinwestowane w światowy futbol, nie precyzując jednak, co rozumie przez „korzyści netto” ani jakie zyski mieliby osiągać inwestorzy.

Prezydent FIFA Gianni Infantino jeszcze przed lipcowym finałem mundialu w Nowym Jorku zapowiadał federacjom członkowskim, że chce „uwolnić komercyjny potencjał” organizacji. Zmiany przedstawia jako sposób na bardziej równomierne rozłożenie środków i „demokratyzację” futbolu – co wygląda na ofertę kierowaną szczególnie do mniej zamożnych, a liczniejszych federacji.

Jako globalny organ zarządzający FIFA odpowiada za to, by gra docierała do każdego zakątka świata, a wytwarzana przez nią wartość wspierała federacje i społeczności wszędzie. Kolejny etap naszego wzrostu potrzebuje zbudowanej dla niego struktury – takiej, w której komercyjna strona futbolu działa jako skoncentrowany, wyspecjalizowany biznes, a jego wartość jest dzielona szerzej i lepiej na całym świecie.

— oświadczył Gianni Infantino, prezydent FIFA, cytowany w komunikacie organizacji.

Szef światowej federacji zapowiedział też inwestycje „nawet w najmniejszych i najbardziej odległych częściach piłkarskiego świata”, promując program inwestycyjny pod nazwą FIFA Fast Forward Programme (FFFP).

UEFA: nikt z nas nie jest właścicielem futbolu

Informacje o planach FIFA jako pierwszy opisał brytyjski dziennik „The Times”, a wkrótce potem „Financial Times”, Bloomberg i inne media. Tuż po publikacji komunikatu FIFA europejska federacja UEFA wydała ostre oświadczenie. Oceniła w nim, że plan „przekracza granicę, której instytucje zarządzające futbolem nigdy nie powinny przekraczać”, i zaapelowała do krajowych związków, lig, klubów, piłkarzy, kibiców i rządów o potraktowanie sprawy z najwyższą powagą.

Zdaniem UEFA dusza i sposób zarządzania futbolem nie są aktywami na sprzedaż – zwłaszcza przy zerowej przejrzystości co do tego, kto zyska na transakcji finansowo.

Nikt z nas nie jest właścicielem futbolu. On nie należy do FIFA, by mogła go sprzedać.

— głosi oświadczenie UEFA.

UEFA i FIFA wielokrotnie ścierały się w ostatnich miesiącach i latach pod rządami Infantino, także podczas tegorocznego mundialu. Warto jednak zauważyć, że europejska konfederacja reprezentuje tylko około jedną czwartą federacji członkowskich FIFA, więc jej sprzeciw wcale nie musi zablokować planu.

Inwestorzy z otoczenia Białego Domu

Ogłoszenie nastąpiło bezpośrednio po zakończonych w lipcu mistrzostwach świata, rozgrywanych głównie w Stanach Zjednoczonych, a na liście potencjalnych inwestorów i doradców FIFA dominują podmioty amerykańskie. Zgodnie z komunikatem, z zastrzeżeniem finalnych umów i wymaganych zgód, grupie inwestorów FFE ma przewodzić Thrive Eternal – utworzona w tym roku spółka holdingowa Joshuy Kushnera, brata Jareda Kushnera, zięcia i starszego negocjatora prezydenta USA Donalda Trumpa.

Bliskie relacje Infantino z Trumpem już wcześniej budziły krytykę – m.in. gdy FIFA anulowała zawieszenie za czerwoną kartkę amerykańskiego napastnika Folarina Baloguna przed przegranym meczem z Belgią oraz gdy w grudniu ubiegłego roku Trump odebrał pierwszą w historii „Pokojową Nagrodę FIFA” podczas szeroko wyśmiewanej gali. Dzień przed ogłoszeniem planów FFE Infantino opublikował zapalczywe oświadczenie, w którym bronił turnieju w USA i towarzyszących mu kontrowersji.

Kluczowym doradcą komercyjnym projektu był i pozostanie Greg Maffei, prezes BANN Ventures, wcześniej szef Liberty Media w okresie przejęcia i zarządzania Formułą 1. FIFA poinformowała ponadto, że przy projekcie pracuje bank inwestycyjny JP Morgan, a rzymska firma doradztwa ekonomicznego OpenEconomic prowadzi rozmowy z potencjalnymi inwestorami długoterminowymi. Federacja zapewnia, że dąży do zbudowania zróżnicowanej geograficznie grupy inwestorów i otrzymała wyrazy zainteresowania ze wszystkich głównych regionów świata. Struktura ma być wzorowana na innych organizacjach sportowych posiadających wyspecjalizowane spółki komercyjne.

Źródło: DW, AFP, AP, Reuters

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA