Pompa ciepła zewnętrzna przy domu, widok ogrodowy.

Europa znów pokochała pompy ciepła, Polska została z tyłu. Tylko co czwarte urządzenie kupiono z dotacją

13.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Działające w Europie pompy ciepła pozwoliły w 2025 r. zaoszczędzić 20 mld m sześc. gazu, czyli 10 proc. jego konsumpcji na ogrzewanie budynków, a w Chinach aż 25 mld m sześc. – wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego opublikowanej w Tygodniku Gospodarczym PIE. Polska na tym tle hamuje: w 2025 r. sprzedaż spadła do 72 tys. urządzeń, a przy obecnej dynamice bardziej realny od ambitnego celu 1,6 mln pomp w 2030 r. wydaje się scenariusz zakładający ok. 1,16 mln instalacji.

Globalnie technologia rośnie w siłę. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej pompy ciepła pokrywały w 2024 r. 5 proc. światowego zapotrzebowania na ciepło i 12 proc. zapotrzebowania w zakresie ogrzewania. Łączne moce produkcyjne sięgnęły ok. 145 GW rocznie – na czele z Chinami (ok. 35 proc.), przed Stanami Zjednoczonymi (25 proc.) i Unią Europejską (20 proc.). Oszczędności gazu są wymierne: w 2025 r. wyniosły 25 mld m sześc. w Chinach (35 proc. konsumpcji gazu do ogrzewania budynków), 20 mld m sześc. w Europie (10 proc.) i 6 mld m sześc. w Japonii (35 proc.). W samej Polsce – jak podaje EHPA za 2024 r. – było to 0,7 mld m sześc.

Europejski rynek wrócił przy tym do wzrostów. Według European Heat Pump Association w 21 krajach Europy sprzedano w 2025 r. 2,9 mln pomp ciepła na użytek gospodarstw domowych, o 13 proc. więcej niż rok wcześniej. Łącznie w tych krajach pracuje już ok. 30 mln urządzeń, co przekłada się na ok. 10 mld dolarów oszczędności na paliwach kopalnych, z gazem ziemnym na czele.

Polska pod prąd europejskiego trendu

Na tym tle polski rynek wypadł słabo – w 2025 r. sprzedano u nas 72 tys. pomp ciepła, mniej niż rok wcześniej. Co uderzające, zdecydowana większość urządzeń kupowana była bez publicznego wsparcia: z dotacjami programów „Moje Ciepło” i „Czyste Powietrze” nabyto jedynie 18 tys. sztuk.

Wynika to w dużej części ze zmian w konstrukcji programu „Czyste Powietrze” – który miał na celu walkę z nadużyciami – takich jak wymóg poparcia każdego wniosku obowiązkowym audytem energetycznym oraz czasowego zawieszenia programu w październiku 2024 r. (wznowiony dopiero 31 marca 2025 r.). Okres przejściowy przełożył się więc na decyzję części konsumentów o zakupie bez dofinansowania

— wskazuje Adam Juszczak z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, autor analizy.

Prognozy na 2026 r. dają jednak nadzieję na odbicie. W pierwszym półroczu sprzedano 38 tys. pomp – o 18 proc. więcej rok do roku – a szacunki Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC) wskazują na możliwy całoroczny wynik 83–85 tys. urządzeń. Warto przy tym pamiętać o różnicach metodologicznych: dane EHPA dla części krajów uwzględniają pompy typu powietrze/powietrze, odpowiadające za ok. 40 proc. całej europejskiej sprzedaży, podczas gdy polskie statystyki PORT PC tego rodzaju urządzeń nie obejmują.

855 tysięcy pomp kontra plan na 1,6 miliona

Według EHPA w 2024 r. w Polsce działało łącznie 745 tys. domowych pomp ciepła, a po uwzględnieniu sprzedaży do połowy 2026 r. – jak szacuje PIE – park urządzeń liczy dziś ok. 855 tys. To za mało, by dotrzymać kroku ambitniejszym założeniom Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu.

Obecna dynamika wzrostu liczby instalacji w Polsce może być więc zbyt wolna, by spełnić założenia ujęte w bardziej ambitnej wersji Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu

— ocenia Juszczak. W wariancie WAM (With Additional Measures) liczba pomp ciepła w budynkach mieszkalnych ma sięgnąć 1,6 mln w 2030 r. i 3,3 mln w 2040 r. Przy utrzymaniu obecnego tempa bardziej realny wydaje się scenariusz WEM (With Existing Measures), zakładający ok. 1,16 mln urządzeń w 2030 r. i 2,6 mln w 2040 r. Autor analizy zastrzega przy tym, że prognozowane w załączniku do KPEiK wartości nie mają charakteru celów – są jedynie założeniami prognostycznymi.

Źródło: Tygodnik Gospodarczy PIE

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA