Eksperci EKF: wzrost PKB Polski będzie systematycznie słabnąć przez całą dekadę

Eksperci EKF: wzrost PKB Polski będzie systematycznie słabnąć przez całą dekadę

02.06.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Polska gospodarka wchodzi w fazę systematycznego wyhamowywania. Według najnowszego raportu Europejskiego Kongresu Finansowego, opracowanego przez rekordową liczbę 56 ekspertów, każdy kolejny rok do końca dekady przyniesie słabsze wyniki niż poprzedni – zarówno pod względem wzrostu PKB, jak i dynamiki konsumpcji oraz wynagrodzeń.

Jak podaje money.pl, tegoroczna, siedemnasta edycja raportu „Makroekonomiczne wyzwania i prognozy dla Polski” to według autorów najszerzej zakrojony konsensus gospodarczy, jaki dotychczas przygotował Europejski Kongres Finansowy. Wnioski płynące z zebranych prognoz są jednoznaczne: złote lata wysokiego tempa wzrostu powoli dobiegają końca.

PKB w dół rok po roku

Według materiału źródłowego money.pl, ekonomiści prognozują stopniowe wyhamowanie wzrostu gospodarczego. W bieżącym roku spowolnienie ma być jeszcze relatywnie łagodne – PKB ma spaść z ubiegłorocznych 3,6 proc. do około 3,53 proc. Jednak już w 2027 roku dynamika wzrostu ma zejść poniżej 3 proc., by w 2029 roku osiągnąć zaledwie 2,63 proc. Co istotne, prognozy te zakładają brak poważnych wstrząsów w globalnej gospodarce.

Koordynator makroekonomiczny EKF dr Marcin Mrowiec nie kryje, że era szybkiego wzrostu mija. Jak cytuje go money.pl: „Każdy kolejny rok będzie systematycznie słabszy, najlepsze mamy już za sobą.” Ekonomista wskazuje dwa główne czynniki strukturalne stojące za tym trendem: postępujące słabnięcie demograficzne i niewystarczający poziom inwestycji. Mniejsza liczba pracowników w połączeniu z ograniczoną akumulacją kapitału ma bezpośrednio ograniczać potencjał wzrostowy całej gospodarki.

Konsumpcja i płace tracą impet

Trend spowalniający nie dotyczy wyłącznie głównego wskaźnika makroekonomicznego. Jak wynika z raportu przytaczanego przez money.pl, tempo wzrostu konsumpcji prywatnej ma się stopniowo obniżać przez całą prognozowaną perspektywę – od wartości szacowanych na bieżący rok do wyraźnie niższego poziomu w 2029 roku.

Podobna dynamika widoczna jest w przypadku wynagrodzeń. Wzrost płac, który w ostatnich latach był jednym z motorów napędowych polskiej konsumpcji, ma według ekspertów EKF systematycznie tracić na sile. Prognozy wskazują na spadek dynamiki z ponad 6 proc. w roku bieżącym do nieco powyżej 5 proc. pod koniec dekady – wciąż dodatniej, lecz wyraźnie słabszej niż w poprzednich latach.

Inwestycje: boom teraz, hamowanie później

Jeden z bardziej interesujących wątków raportu dotyczy wydatków inwestycyjnych. Według prognoz przytaczanych przez money.pl, bieżący rok przyniesie wyraźne przyspieszenie w tej kategorii – dynamika inwestycji ma przekroczyć 8 proc. Jednak już w kolejnych latach eksperci spodziewają się gwałtownego schłodzenia, które do 2029 roku sprowadzi ten wskaźnik do okolic 3 proc. Taki scenariusz oznacza, że obecny impuls inwestycyjny nie zdoła trwale podnieść potencjału wzrostowego gospodarki.

Inflacja i rynek pracy bez dramatycznych zwrotów

Na tle powyższych prognoz nieco lepiej prezentuje się perspektywa inflacyjna. Jak informuje money.pl, eksperci EKF w większości nie oczekują nawrotu wysokiej inflacji i zakładają, że dynamika cen będzie się stopniowo obniżać, utrzymując się w pobliżu celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, czyli w okolicach 2,5 proc. rocznie.

Dr Mrowiec zastrzega jednak, że ta część konsensusu budzi jego pewien niepokój. Według money.pl ekonomista zwraca uwagę na ryzyko związane z ewentualnym przedłużaniem się blokady cieśniny Ormuz – taki scenariusz mógłby wywołać niedobory towarów w różnych sektorach, a co za tym idzie – impulsy proinflacyjne, które jego zdaniem kumulują się już w systemie.

Stabilna pozostaje natomiast perspektywa rynku pracy. Eksperci nie prognozują istotnego wzrostu bezrobocia, spodziewając się raczej utrwalenia obecnej, względnie korzystnej sytuacji zatrudnieniowej.

Silniki pracują, ale bez rezerwy mocy

Podsumowując obraz wyłaniający się z raportu EKF, dr Mrowiec używa wymownej metafory, którą przytacza money.pl – silniki polskiej gospodarki nie uległy awarii, lecz wyczerpały możliwość dalszego zwiększania obrotów. To odróżnia nadchodzące spowolnienie od recesji, ale jednocześnie oznacza konieczność rewizji oczekiwań co do tempa doganiania zachodnioeuropejskich standardów życia.

Demograficzne kurczenie się zasobów pracy to proces, którego nie można odwrócić w krótkim horyzoncie. Eksperci EKF sugerują, że bez wyraźnego przełomu w poziomie inwestycji – zarówno prywatnych, jak i publicznych – Polska będzie musiała pogodzić się z trwale niższym potencjałem wzrostowym niż ten, do którego przyzwyczaiły obywateli i decydentów ostatnie lata dynamicznego rozwoju.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA