EBC czeka, ale wszyscy wiedzą, że we wrześniu podniesie stopy. Dlaczego?

EBC czeka, ale wszyscy wiedzą, że we wrześniu podniesie stopy. Dlaczego?

20.07.2026
Redakcja
Czas czytania: 4 minut/y

EBC nie ruszy stopami w czwartek, to pewne. Ale pauza nie oznacza końca cyklu podwyżek. Eksperci niemal jednogłośnie wskazują wrzesień jako moment kolejnego zaostrzenia polityki pieniężnej. Za tym ruchem stoi kilka konkretnych sił, które warto rozumieć, zanim dotkną portfela.

Najważniejsze:

  • Analitycy ankietowani przez agencję Reuters jednogłośnie zakładają, że EBC utrzyma stopy bez zmian na najbliższym posiedzeniu w lipcu.
  • W czerwcu bank centralny podniósł główną stopę o ćwierć punktu procentowego, do 2,25 proc.
  • Inflacja w strefie euro wynosi 2,8 proc., czyli wyraźnie powyżej celu banku ustalonego na 2,0 proc.
  • Ekonomiści przewidują drugą w tym roku podwyżkę we wrześniu, do poziomu 2,50 proc., podczas wyjazdowego posiedzenia rady w Berlinie.
  • Głównym zagrożeniem jest efekt pośredni: wzrost kosztów energii napędzany konfliktem w Iranie przenosi się na ceny produktów w przetwórstwie przemysłowym.

Przerwa, nie koniec

Lipiec to świadoma pauza, nie zwrot w polityce EBC. Bank podniósł stopy w czerwcu i teraz czeka na twarde dane, nowe projekcje gospodarcze pojawią się właśnie we wrześniu. To klasyczny tryb: działaj, obserwuj, działaj. Decyzja o wstrzymaniu się jest więc techniczna, nie ideologiczna.

Czytaj także: Zinswende w strefie euro: dlaczego EZB sięga po podwyżkę stóp i co to zmienia dla Ciebie

Sygnały o przerwie płynęły ostatnio od kilku członków rady EBC, w tym od prezesa Bundesbanku Joachima Nagela. Nagel zaznaczył jednak wyraźnie, że bank musi zachować czujność: chodzi o ryzyko, że wzrost cen energii, napędzany ponownym zaostrzeniem konfliktu w Iranie, przeniesie się na szersze ceny w gospodarce i wywoła trwały wzrost inflacji.

Czytaj także: EBC podniósł stopy procentowe – co zrobić z oszczędnościami, zanim pojawią się kolejne podwyżki?

Ekonomistka Ulrike Kastens z zarządzającego aktywami DWS ocenia, że pośpiech nie jest wskazany, bo inflacja spadła już w czerwcu poniżej granicy trzech procent i podobnego wyniku można się spodziewać w lipcu. Dodaje jednak, że obecna zmienność cen energii oznacza, iż ryzyk inflacyjnych nie można lekceważyć. Jej zdaniem wraz z nowymi prognozami we wrześniu należy liczyć się z kolejną podwyżką stóp.

Dlaczego wrzesień, a nie później?

We wrześniu EBC opublikuje zaktualizowane projekcje gospodarcze, to naturalne okno decyzyjne. Do tego dochodzą trzy konkretne argumenty analityczne, które łącznie tworzą spójny obraz presji na kolejną podwyżkę:

1. Efekty pośrednie w przetwórstwie, i nie tylko

Marco Wagner, ekonomista Commerzbanku, wskazuje na niepokojący trend: znacznie więcej firm z sektora przetwórstwa przemysłowego niż przed wybuchem wojny sygnalizuje, że podnosi ceny swoich produktów. To klasyczny mechanizm przenoszenia kosztów, drożejąca energia oznacza wyższe koszty produkcji, które firmy przerzucają na odbiorców. Efekt boli podwójnie: najpierw drożeje gaz i ropa, potem, z opóźnieniem kilku miesięcy, drożeją samochody, maszyny, żywność przetworzona. Właśnie tego mechanizmu EBC chce uniknąć.

2. Stopa neutralna jako kotwica

Wagner podkreśla, że nawet po ewentualnej kolejnej podwyżce stopa depozytowa na poziomie 2,50 proc. nadal mieściłaby się w granicach tak zwanej stopy neutralnej, czyli poziomu, który ani nie hamuje, ani nie napędza gospodarki. Jako punkt odniesienia przywołuje ocenę głównego ekonomisty EBC Philipa Lane’a, który górną granicę stopy neutralnej ocenił właśnie na 2,5 proc. Innymi słowy: kolejna podwyżka nie byłaby jeszcze polityka restrykcyjną, tylko powrotem do normalności.

3. Sztuczna inteligencja czyta sygnały bankierów centralnych

Zespół analityczny Commerzbanku skonstruował narzędzie nazwane „ChatECB-Indikator”, które systematycznie przeszukuje wypowiedzi członków rady EBC za pomocą sztucznej inteligencji w poszukiwaniu sygnałów zapowiadających zmiany stóp. Wynik: wskaźnik sugeruje, że bankierzy centralni są obecnie gotowi na kolejną podwyżkę, nawet mimo tego, że ceny ropy i gazu są już niższe niż wcześniej. To istotne, bo rynki finansowe lubią takie narzędzia i włączają je do swoich wycen.

Czytaj także: EBC podwyższa stopy procentowe po raz pierwszy od trzech lat – co to oznacza dla Polski w dobie europejskiej stagflacji?

Kierunek na dalsze podwyżki wyznaczyła już wcześniej dyrektor EBC Isabel Schnabel. Pod koniec czerwca stwierdziła, że aby sprowadzić inflację z powrotem do celu w średnim terminie, bank z dzisiejszej perspektywy będzie musiał dalej podnosić stopy. Zastrzegła jednak, że skala i moment kolejnych działań zależą od przebiegu konfliktu na Bliskim Wschodzie, kondycji gospodarki i inflacji.

Co to realnie oznacza dla polskiego czytelnika

Polska nie jest w strefie euro, ale decyzje EBC docierają nad Wisłę kilkoma kanałami jednocześnie. Warto je rozumieć konkretnie, a nie abstrakcyjnie:

  • Kredyty w euro: Polskie firmy, eksporterzy, importerzy, spółki z zagranicznymi właścicielami, często finansują się w euro. Wyższe stopy EBC oznaczają wyższy koszt tych kredytów. Podwyżka stóp bezpośrednio podnosi ratę kredytów zaciągniętych według zmiennej stopy.
  • Kurs EUR/PLN: Wyższe stopy w strefie euro mogą czynić euro bardziej atrakcyjnym, co zwykle wzmacnia wspólną walutę wobec złotego. Silniejsze euro oznacza droższy import z Niemiec, Francji i reszty strefy, od maszyn przemysłowych po żywność przetworzoną.
  • Ceny towarów: Niemcy są jednym z kluczowych partnerów handlowych Polski. Jeśli niemieccy producenci podnoszą ceny zbytu (co sygnalizuje przetwórstwo), te podwyżki trafiają ostatecznie do polskich sklepów i zakładów produkcyjnych.
  • Oszczędności i lokaty: Wyższe stopy EBC utrzymują presję na banki komercyjne w strefie euro, by oferowały lepiej oprocentowane depozyty. To pośrednio wzmacnia konkurencję o depozyty także w Polsce.

Krótko: pauza w lipcu nie powinna uśpić czujności. Jeśli wrześniowa podwyżka dojdzie do skutku, będzie to drugi ruch w górę w tym roku, a efekty dla kosztów finansowania i cen importu przyjdą z kilkumiesięcznym opóźnieniem, ale przyjdą.

Na marginesie: przyszłość Lagarde

Na konferencji prasowej po ogłoszeniu decyzji część uwagi pochłonie temat niezwiązany bezpośrednio ze stopami: Christine Lagarde może zostać zapytana o swoje plany zawodowe. W wywiadzie dla „Les Echos” prezes EBC wyraziła chęć dokończenia pełnej kadencji, jednocześnie nie wykluczając wcześniejszego odejścia. „Financial Times” informował, że Lagarde rozważa wcześniejsze złożenie urzędu, by odchodzący prezydent Francji Emmanuel Macron mógł mieć wpływ na wybór jej następcy. Dla inwestorów ważniejszy od tych spekulacji będzie jednak ton komunikatu po posiedzeniu i to, co Lagarde powie o warunkach ewentualnej podwyżki we wrześniu.

Najczęściej zadawane pytania

Czy podwyżka stóp może zepchnąć strefę euro w recesję?

Według oceny głównego ekonomisty EBC Philipa Lane’a poziom 2,50 proc. stanowi górną granicę tak zwanej stopy neutralnej, czyli takiej, która ani nie hamuje, ani nie napędza wzrostu. Oznacza to, że nawet po ewentualnej podwyżce we wrześniu EBC formalnie nie prowadziłby jeszcze polityki restrykcyjnej. Ryzyko recesji byłoby związane raczej z zewnętrznymi czynnikami, eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie czy załamaniem popytu globalnego, niż z samym poziomem stóp.

Dlaczego inflacja nie spada szybciej, skoro EBC już podnosił stopy?

Polityka pieniężna działa z opóźnieniem, efekty podwyżek stóp widać w gospodarce po kilku kwartałach. Do tego dochodzi czynnik zewnętrzny: ponowne zaostrzenie konfliktu w Iranie podbija ceny energii, co neutralizuje część dezinflacyjnego efektu wcześniejszych podwyżek. Inflacja spadła już co prawda poniżej trzech procent w czerwcu, ale cel EBC to dwa procent, luka wciąż jest realna.

Co decyduje o tym, czy podwyżka we wrześniu faktycznie nastąpi?

EBC uzależnia decyzję od trzech zmiennych: rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie, kondycji gospodarki strefy euro oraz danych inflacyjnych. We wrześniu bank opublikuje też nowe projekcje makroekonomiczne, które będą kluczową podstawą decyzji. Jeśli inflacja w lipcu i sierpniu znów zaskoczy w górę, argumenty za podwyżką będą mocniejsze.

Fot. Oki692 / Wikimedia Commons (CC0)


Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA