EBC podnosi stopy mimo groźby recesji: inflacja energetyczna wygrywa z koniunkturą
Europejski Bank Centralny zdecydował o podniesieniu stóp procentowych o 25 punktów bazowych – po raz pierwszy od 2023 roku i po niemal roku zamrożenia ich poziomu. To klasyczny dylemat banku centralnego w trybie kryzysowym: inflacja wymknęła się spod kontroli, ale gospodarka jednocześnie zaczyna się kurczyć. Bank wybrał walkę z drożyzną.
Geopolityka jako zapalnik decyzji
Bezpośrednią przyczyną zwrotu w polityce EBC jest szok energetyczny wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie. Blokada Cieśniny Ormuz zakłóciła transport ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego z Zatoki Perskiej, uderzając w strefę euro jako netto importera tych surowców. Według danych Eurostatu ceny energii były w maju o 10,9% wyższe niż rok wcześniej. Symboliczny miesięczny spadek cen energii o 1,1% nie zmienia obrazu: roczna dynamika pozostaje na poziomie, który redefiniuje koszty europejskiego przemysłu.
Czytaj takze: Intesa Sanpaolo chce zablokować fuzję MPS z BPM. Stawką drugie miejsce wśród banków Europy
Majowy odczyt inflacji HICP wyniósł 3,2% rok do roku – najwyższy poziom od blisko trzech lat i znacznie powyżej celu EBC wynoszącego 2%. Co istotne, presja cenowa nie ogranicza się już do energii: inflacja bazowa, liczona bez energii i żywności, wzrosła z 2,2% w kwietniu do 2,5% w maju. To sygnał, że szok podażowy zaczyna przelewać się na całą gospodarkę.
Parametry decyzji i nowy poziom stóp
Po podwyżce stopa kredytu w banku centralnym wzrosła do 2,65%. Decyzja była zgodna z rynkowym konsensusem.
W uzasadnieniu Rada Prezesów wskazała, że wojna na Bliskim Wschodzie generuje presję inflacyjną, a podwyżka jest uzasadniona w szeregu scenariuszy dotyczących rozwoju szoku geopolitycznego i jego wpływu na średniookresowe perspektywy strefy euro.
Koniunktura pod presją
Wyższy koszt pieniądza uderza w strefę euro w momencie wyraźnego osłabienia koniunktury. Na początku czerwca Eurostat zrewidował dane dotyczące PKB za pierwszy kwartał 2026 roku – zamiast symbolicznego wzrostu o 0,1% kwartał do kwartału odnotowano spadek o 0,2% kwartał do kwartału. To pierwszy ujemny odczyt od czterech lat, który stawia bank centralny w wyjątkowo trudnym położeniu: zacieśnia politykę monetarną dokładnie wtedy, gdy gospodarka zaczyna się kurczyć.
Czytaj takze: UE uderza w Kreml po raz 21.
Czytaj takze: AI, kryptowaluty czy dywidendy? Gdzie inwestorzy szukają zysków w czerwcu 2026









