Dubaj ma plan jak rozwiązać problem z Cieśniną Ormuz. Nowy port pozwoli ją ominąć

15.07.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

DP World, jeden z największych operatorów portowych na świecie, planuje budowę nowego portu na wschodnim wybrzeżu Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Cel jest jeden: uniezależnić się od Cieśniny Ormuz, którą Iran zablokował po ataku USA i Izraela. To jedna z największych zmian w infrastrukturze handlowej regionu od dekad.

Jebel Ali sparaliżowany, ruch przez cieśninę się załamał

Przed wybuchem wojny przez Cieśninę Ormuz przepływało około 135 statków dziennie. Od czasu, gdy Iran zamknął przejście w odpowiedzi na ataki USA i Izraela, liczba ta rzadko przekraczała 40 dziennie — i ponownie spada, bo ostatni tydzień przyniósł kolejną eskalację wzajemnych ataków.

Konsekwencje dla Jebel Ali — największego portu kontenerowego w regionie, który w ubiegłym roku obsłużył 15,6 mln kontenerów — były dramatyczne. Aktywność portu spadła o 90–95 proc. po zamknięciu cieśniny. Wcześniej, na początku konfliktu, w porcie wybuchł pożar — władze przypisały go szczątkom zestrzelonego pocisku.

Wpływ na Jebel Ali prawdopodobnie będzie znaczący i trwały.

— ocenia Lars Jensen, dyrektor generalny firmy konsultingowej Vespucci Maritime.

Plan: nowy port w Fujairah, kontenery lądem do Dubaju

DP World prowadzi rozmowy z rządowymi urzędnikami w sprawie budowy nowego wielofunkcyjnego portu w Fujairah — emiratce leżącej już po stronie Zatoki Omańskiej, poza zasięgiem Cieśniny Ormuz. Równolegle planowana jest rozbudowa istniejącego terminalu kontenerowego w tym samym miejscu.

Koncepcja jest prosta: kontenery wchodzą i wychodzą z ZEA przez wschodnie wybrzeże, a następnie transportowane są ciężarówkami do Dubaju, Abu Zabi i sąsiednich krajów Zatoki Perskiej. Ominięcie cieśniny odbywa się drogą lądową, a nie morską.

Nowy port mógłby zostać ukończony już w ciągu półtora roku — tak wynika z informacji przekazanych przez starszego przedstawiciela DP World. Firma ma zainwestować początkowo setki milionów dolarów, choć kwota ta może rosnąć wraz z zapotrzebowaniem na dodatkowe moce przerobowe.

Mamy własny plan i byliśmy bardzo aktywni, jeśli chodzi o analizę wschodniego wybrzeża. To rozwiązanie defensywne — na wypadek, gdyby sytuacja się pogorszyła.

— powiedział starszy przedstawiciel DP World w rozmowie z Financial Times.

Jebel Ali zostaje, ale epoka monopolu się kończy

Zarówno przedstawiciele DP World, jak i rządu ZEA podkreślają, że nowe inwestycje nie zastąpią Jebel Ali — jednego z największych i najbardziej rozbudowanych węzłów logistycznych na świecie, z rozległą strefą wolnocłową, magazynami i infrastrukturą przemysłową budowaną przez dekady.

Jebel Ali pozostanie Jebel Ali. Nigdy nie zostanie pomniejszony.

— zapewnił starszy oficjel DP World.

Jednak już teraz firma przekierowuje część ładunków z Jebel Ali do portów Fujairah i Khor Fakkan — z takim skutkiem, że oba są poważnie przeciążone. W tym samym czasie szardżański operator Gulftainer ogłosił plan inwestycji o wartości 2 mld dolarów w rozbudowę Khor Fakkan, co pokazuje, że region jako całość reorganizuje swoją infrastrukturę.

Strategiczny zwrot całego regionu

Plany DP World wpisują się w szerszą inicjatywę rządu ZEA, której celem jest uodpornienie gospodarki na ewentualne przyszłe konflikty z Iranem. Fujairah odgrywa już dziś strategiczną rolę w emirackiej infrastrukturze energetycznej — Abu Zabi eksportuje część swojej ropy właśnie przez ten emirat, z planami zwiększenia wolumenów omijających Hormuz.

Od początku wojny Iran wystrzelił w kierunku ZEA blisko 3 tys. dronów i pocisków rakietowych — więcej niż przeciwko jakiemukolwiek innemu krajowi. Agencja ratingowa Moody’s szacuje, że łączne zyski DP World spadną z 6,6 mld dolarów w 2025 roku do około 5,9 mld dolarów w bieżącym roku wskutek konfliktu.

Jebel Ali zbudował pozycję Dubaju jako globalnego centrum handlu i reeksportu — szczególnie na trasie między Chinami a Afryką. Uzależnienie tego węzła od jednej, wąskiej cieśniny kontrolowanej przez Iran zawsze było jego strategiczną słabością. Obecna wojna po raz pierwszy zmusiła ZEA do poważnego zmierzenia się z tym ryzykiem — i do konkretnych działań.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA