Drobne kwoty, wielkie kłopoty. Jak Polacy wpadają w spiralę zadłużenia?
Wszystko zaczyna się niemal niezauważalnie od kwot rzędu kilkuset złotych, które wydają się łatwe do spłacenia „przy następnej wypłacie”. Jednak dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, partnera kampanii „Stop Spirali Zadłużenia”, obnażają brutalną prawdę: to właśnie niewielkie sumy są najczęstszą drogą do finansowego upadku. Aż 70 proc. wszystkich długów w Polsce to zobowiązania nieprzekraczające 5 tys. zł.
Portret dłużnika: Problem w szczycie aktywności zawodowej
Zaległości płatnicze w Polsce mają dziś twarz osoby w średnim wieku, często znajdującej się w szczycie aktywności zawodowej. Największą grupę dłużników stanowią osoby w wieku 35–44 lat – jest ich aż 494 tysiące, co można porównać do populacji całego Gdańska. Łącznie ta grupa zalega ze spłatami na kwotę 11,8 mld zł. Jeszcze wyższe zadłużenie generują osoby w wieku 45–54 lat, których długi sięgają niemal 15 mld zł.
Statystycznie problem zadłużenia ma twarz mężczyzny – stanowią oni 65 proc. niesolidnych płatników, a ich łączna zaległość (33,6 mld zł) jest trzykrotnie wyższa niż w przypadku kobiet.
Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor, wskazuje na powagę sytuacji:
Problem narastających niespłacanych długów dotyka osób znajdujących się często w szczycie aktywności zawodowej i ponoszących najwyższe koszty utrzymania rodzin. Nie jest to już kwestia pojedynczych incydentalnych zaległości, lecz zjawisko koncentrujące się w określonej grupie wiekowej. Z tego powodu osoby te są bardziej niż inni narażone na stres oraz ryzyko wykluczenia finansowego.
Pułapka codziennych rachunków
Paradoksalnie to nie raty kredytów bankowych, lecz „zwykłe” rachunki za media, czynsz, telefon czy alimenty stanowią największy problem z terminowością. Obecnie z zaległościami pozakredytowymi zmaga się już 1,8 mln osób, co oznacza, że co 17. pełnoletni Polak ma kłopot z opłaceniem podstawowych kosztów życia.
Średnie zadłużenie pozakredytowe na osobę systematycznie rośnie – w listopadzie 2025 roku wyniosło już 24,2 tys. zł. Mechanizm wpadania w spiralę jest zazwyczaj podobny: kumulacja drobnych zobowiązań (raty za sprzęt, karty kredytowe, szybkie pożyczki) w zderzeniu z nagłym wstrząsem, takim jak choroba lub utrata pracy, powoduje natychmiastowe zawalenie się domowego budżetu.
Trzy filary bezpieczeństwa finansowego
Kampania „Stop Spirali Zadłużenia” oraz jej partner BIG InfoMonitor promują postawy proaktywne, które mogą uchronić konsumentów przed finansową katastrofą. Kluczowe jest chłodne ocenianie potrzeb przed zakupem i unikanie pokus „płatności odroczonych”, które dają złudzenie nieograniczonej siły nabywczej.
Aby uchronić się przed pętlą zadłużenia, eksperci zalecają oparcie domowych finansów na trzech filarach:
- skrupulatne monitorowanie kosztów (spisywanie wydatków),
- budowanie poduszki finansowej (odkładanie nawet małych kwot),
- strategia szybkiej reakcji w przypadku pojawienia się pierwszych trudności.
Organizatorzy kampanii przypominają, że w walce z długami nikt nie musi być sam. Dla osób, u których pętla zadłużenia zaciska się zbyt mocno, dostępne jest bezpłatne wsparcie psychologiczne oraz porady prawne pod numerem telefonu: 884 838 886.









