Drastyczny spadek podaży drewna niszczy polski przemysł. Branża alarmuje i żąda działań od rządu
Polski sektor drzewno-meblarski zmaga się z głębokim kryzysem wywołanym ponad 7-milionowym deficytem surowca, co potwierdzają dane zebrane przez Koalicję na Rzecz Polskiego Drewna (KnRPD). Opublikowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) komunikat o rzekomej stabilizacji rynku i sukcesach w ograniczaniu eksportu do Chin spotkał się z ostrą krytyką ze strony przedsiębiorców. Branża zarzuca resortowi stosowanie selektywnej narracji, która maskuje realne załamanie płynności zakładów, masowe zwolnienia oraz gwałtowny spadek międzynarodowej konkurencyjności polskich firm.
Gigantyczna luka surowcowa zamiast deklarowanej stabilizacji
Rzeczywisty obraz polskiego rynku drewna drastycznie odbiega od zapewnień urzędników. Krajowy przemysł od kilku lat funkcjonuje pod gigantyczną presją podażową. W wyniku wybuchu wojny i nałożenia sankcji gospodarczych sektor utracił około 3 mln m³ surowca oraz biomasy sprowadzanej dotychczas z Rosji i Białorusi. Jednocześnie lawinowo wzrosło zapotrzebowanie na pellet drzewny ze strony energetyki i gospodarstw domowych – produkcja tego paliwa w latach 2021–2025 pochłonęła ekwiwalent kolejnych 1,2 mln m³ drewna okrągłego.
Zamiast ratować rynek, Ministerstwo Klimatu i Środowiska od 2024 roku podjęło decyzje, które zmniejszyły krajowe pozyskanie surowca o następne 3 mln m³. Oficjalne plany sprzedaży Lasów Państwowych zostały ścięte z ponad 40,2 mln m³ w 2024 roku do zaledwie 37,2 mln m³ przewidzianych na 2026 rok. Skumulowany deficyt przekroczył już 7 mln m³ rocznie.
Przedstawiciele branży podkreślają, że promowany przez MKiŚ spadek eksportu drewna do Chin to mit mający ukryć brak systemowych rozwiązań:
Wolumen wywozu surowca do Chin ma charakter marginalny i nie stanowi głównego powodu niedoboru drewna na rynku polskim. Koncentracja resortu na tym kierunku maskuje rzeczywiste, systemowe problemy podażowe drewna w kraju. Spadek wywozu drewna do Chin jest w dużej mierze konsekwencją czynników: głębokiej dekoniunktury w chińskiej gospodarce, recesją na tamtejszym rynku nieruchomości i w sektorze budowlanym; skupieniu na intensyfikacji własnej produkcji drewna w Chinach i zastąpienie importu surowcem krajowym; wysokie ceny drewna oferowanego przez Lasy Państwowe sprawiły, że polski surowiec stał się niekonkurencyjny na rynkach globalnych.
— czytamy w stanowisku Koalicji na Rzecz Polskiego Drewna.
W strukturze całego wywozu kierunek chiński stracił na znaczeniu – w okresie od stycznia do kwietnia 2026 roku wyniósł zaledwie 42 tys. ton przy łącznym eksporcie surowca na poziomie 703 tys. ton. Jednocześnie polski rynek jest zalewany gotowymi meblami z Azji. Wartość ich importu z Chin do Polski wzrosła z 417,6 mln euro w 2018 roku do rekordowych 1,114 mld euro w 2025 roku, co oznacza skok o blisko 167 procent.
Kryzys uderza w etaty. Ceny poszybowały w górę
Sektor drzewno-meblarski to kluczowy filar polskiej gospodarki, generujący około 6 procent PKB i zatrudniający setki tysięcy osób. Brak stabilnego dostępu do surowca doprowadził jednak do drastycznego wzrostu kosztów. W latach 2020–2025 średnia cena drewna w Polsce wzrosła o 32,5 procent, a na poziomie konkretnych sortymentów podwyżki okazały się jeszcze bardziej dotkliwe. Cena brzozy sklejkowej skoczyła o 63 procent, dębu o 57 procent, a papierówki sosnowej o 47 procent. W niektórych dyrekcjach Lasów Państwowych cena papierówki przekroczyła barierę 540 zł/m³.
Wysokie koszty produkcji natychmiast przełożyły się na kondycję finansową przedsiębiorstw. Produkcja sprzedana i globalna sektora skurczyła się z 238,5 mld zł w 2022 roku do 203,1 mld zł w 2025 roku, a prognozy na 2026 rok zakładają dalszy spadek do niespełna 199,5 mld zł.
Zwijanie się rynku pociągnęło za sobą masowe redukcje etatów w zakładach produkcyjnych. Z danych rynkowych wynika, że w branży meblarskiej ubyło 29 tysięcy stanowisk pracy, natomiast w branży drzewnej zatrudnienie spadło o 16 tysięcy etatów. Rentowność produkcji mebli szoruje po dnie i wynosi obecnie 4,4 procent, a przy wyrobach z drewna zaledwie 3,6 procent. Wśród dużych i średnich przedsiębiorstw oficjalnie nierentownych jest już 89 firm drzewnych, 107 meblarskich oraz 50 papierniczych.
Pilne postulaty do władz państwowych
W związku z dramatyczną sytuacją rynkową Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna skierowała oficjalne, pilne żądania do Prezydenta RP oraz Premiera. Branża domaga się natychmiastowego wstrzymania wszelkich kolejnych decyzji ograniczających wyręby do czasu przedstawienia rzetelnego rachunku zysków i strat.
Przedsiębiorcy domagają się interwencji i zwiększenia puli drewna trafiającego na rynek:
Zapewnić stabilną podaż drewna dla krajowej gospodarki. W oparciu o dostępne dziś dane uważamy, że oznacza to uzupełnienie podaży drewna w drugim półroczu 2026 r. o 2 mln m³ oraz ustalenie podaży na 2027 r. na poziomie co najmniej 41 mln m³.
— apeluje KnRPD.
Sektor żąda również opublikowania pełnej analizy skutków dotychczasowych ograniczeń, rozpoczęcia realnych konsultacji z przemysłem i nauką oraz stworzenia państwowego mechanizmu kompensacji brakującego surowca (w tym wsparcia dla bezpiecznego importu), jeżeli Lasy Państwowe nie będą w stanie zagwarantować stabilnych dostaw na poziomie 41 mln m³ rocznie.
Źródło: Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna









