Tankowanie samochodu na stacji benzynowej.

Diesel tanieje o jedenaście groszy. Za cztery dni koniec pakietu CPN

27.08.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

W piątek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,57 zł, benzyny 98 — 7,37 zł, a oleju napędowego — 7,36 zł. Wynika to z czwartkowego obwieszczenia ministra energii. Benzyny praktycznie nie drgną, ale diesel potanieje wyraźnie: w czwartek jego cena maksymalna wynosi 7,47 zł. Pakiet Ceny Paliwa Niżej obowiązuje jeszcze tylko do 31 sierpnia, a dotychczasowy koszt programu resort finansów szacuje na około 4,7 mld zł. Informuje o tym Polska Agencja Prasowa.

Ostatnie dni mechanizmu

Od 17 sierpnia obowiązuje ograniczona wersja pakietu: obniżony VAT oraz maksymalne ceny paliw na stacjach. Nowelizacja rozporządzenia ministra finansów i gospodarki, która weszła w życie 13 sierpnia, obniżyła stawkę podatku od towarów i usług na benzyny i olej napędowy z 23 do 8 proc. Niższy VAT działa do 31 sierpnia.

Kolejne obwieszczenie ukaże się w piątek i obejmie już weekend oraz poniedziałek — czyli ostatni dzień obowiązywania programu.

Warto wiedzieć, jak powstaje sama liczba. Cena maksymalna wyliczana jest według formuły obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 30 groszy za litr oraz podatek VAT. Sprzedaż powyżej tego pułapu zagrożona jest karą do miliona złotych.

Oznacza to, że państwo nie ustala ceny arbitralnie, lecz przelicza hurt na detal z ustawowo ograniczoną marżą. Stacja może sprzedawać taniej — nie może drożej.

Skąd wziął się pakiet

Pierwotna wersja programu powstała pod koniec marca jako odpowiedź na gwałtowny wzrost cen ropy po wybuchu 28 lutego konfliktu Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem. Obowiązywała do końca czerwca i obejmowała trzy elementy: obniżoną stawkę VAT na benzyny i oleje napędowe, cenę maksymalną na stacjach oraz czasową obniżkę akcyzy, która działała do połowy czerwca.

Sierpniowe wznowienie jest węższe — akcyzy nie ruszono.

Rachunek

Ministerstwo Finansów podaje, że dotychczasowy koszt programu wyniósł około 4,7 mld zł. Przywrócenie obniżki VAT na ostatnie dwa tygodnie sierpnia to dodatkowe 495 mln zł, które nie wpłyną do budżetu.

Te dwie liczby warto zestawić z trzecią. Zawetowany przez prezydenta podatek od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych miał przynieść około 4 mld zł — i to on, według rządu, miał sfinansować CPN. Kancelaria Prezydenta argumentowała, że nowy podatek nie obniża cen paliwa, lecz ma dostarczyć pieniędzy do budżetu, i że łatanie finansów państwa nie powinno być przedstawiane obywatelom jako ochrona ich interesów.

Spór o to, kto ma zapłacić za tańsze tankowanie, pozostaje więc nierozstrzygnięty — a program kończy się w poniedziałek.

Co się stanie 1 września

Powrót VAT z 8 do 23 proc. oznacza wzrost obciążenia o piętnaście punktów procentowych. Przy obecnej cenie maksymalnej benzyny 95 na poziomie 6,57 zł sam ten składnik przekłada się na kilkadziesiąt groszy na litrze — dokładna wartość będzie zależeć od ceny hurtowej z ostatnich dni sierpnia.

Zniknie też pułap ceny detalicznej i ustawowe ograniczenie marży do 30 groszy. Od wtorku o cenie na pylonie znów zdecyduje wyłącznie stacja.

Kierowcy planujący dłuższą trasę na początku września mają więc powód, żeby zatankować przed weekendem.

Źródło: PAP

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA