Czy to początek końca social mediów? Szczyt ich popularności już przeminął
Jak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2024 roku 61 proc. Polaków korzystało z mediów społecznościowych, co oznacza spadek o 1,2 pkt. proc. w porównaniu z rekordowym 2023 rokiem. Choć różnica nie jest duża, wpisuje się w globalny trend odchodzenia od platform społecznościowych, co potwierdza także Ignacy Święcicki w artykule opublikowanym w Tygodniku Gospodarczym Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Według badań CBOS, zaangażowanie Polaków w tworzenie treści w internecie również maleje. W 2023 roku 32 proc. dorosłych użytkowników sieci publikowało własne zdjęcia lub filmy, podczas gdy w 2024 roku odsetek ten spadł do 23 proc.
Być może szczyt popularności mediów społecznościowych mamy już za sobą
– zauważa Święcicki.
Młodzi odchodzą, starsi zaczynają
Szczególnie wyraźne zmiany obserwuje się wśród młodszych grup wiekowych. Przykładem jest spadek popularności Facebooka wśród nastolatków w USA – w 2015 roku korzystało z niego 71 proc. z nich, a w 2023 roku już tylko 32 proc. Ten trend skłonił firmy takie jak Meta do poszukiwania nowych rozwiązań, takich jak inwestycje w metaverse czy rozwój sztucznej inteligencji, w tym platform z filmami generowanymi przez AI. Podobne kroki podejmuje Open AI.
Tymczasem wśród osób starszych trend jest odwrotny. W Polsce 31 proc. internautów w wieku 55–64 lata i 14 proc. osób powyżej 65. roku życia aktywnie uczestniczy w mediach społecznościowych. W grupie 55–64 lata odsetek ten wzrósł z 19 proc. w 2019 roku, a wśród najstarszych użytkowników internetu liczba korzystających z mediów społecznościowych znacząco wzrosła dzięki większemu dostępowi do sieci (z 33,3 proc. w 2019 roku do 56,8 proc. w 2024 roku).
Jak podkreśla Święcicki, podobne zjawisko obserwuje się także w innych krajach. O ile obecnie debata koncentruje się na wpływie mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne młodych, w przyszłości problem ten może dotyczyć również seniorów.
Coraz gorsza jakość social mediów
Ignacy Święcicki, cytując socjologa Cory’ego Doctorowa, wskazuje na zjawisko „g*wnowacenia” platform społecznościowych, czyli stopniowego obniżania jakości treści. Platformy, które kiedyś służyły budowaniu relacji i dzieleniu się osobistymi doświadczeniami, coraz częściej promują sponsorowane treści i materiały generowane przez algorytmy, boty czy sztuczną inteligencję.
Odchodzenie ludzi od korzystania z takich sieci jest naturalną konsekwencją tego procesu, obecność w nich daje im coraz mniejsze korzyści
– pisze Święcicki.
Przyszłość mediów społecznościowych
Zdaniem autora, obecne zmiany mogą prowadzić do przetasowań na rynku cyfrowym. Efekty sieciowe mogą sprzyjać powstawaniu alternatywnych platform, jednak utrzymanie zysku jako głównego celu działania może prowadzić do powtórzenia cyklu „g*wnowacenia”. Głębsza zmiana, która mogłaby przeciwdziałać samotności i sprzyjać odnowieniu bezpośrednich kontaktów międzyludzkich, jest trudniejsza do osiągnięcia.
Ciężko oczekiwać, by sam mechanizm rynkowy prowadził w takim kierunku
– podsumowuje Święcicki.
Artykuł ten pokazuje, że media społecznościowe stoją na rozdrożu. Spadek zaangażowania użytkowników, zmiany w nawykach różnych grup wiekowych oraz rosnąca rola sztucznej inteligencji zmuszają do refleksji nad przyszłością cyfrowej komunikacji.
Źródło: Tygodnik Gospodarczy PIE









