CPI w maju potwierdził szacunki: inflacja 3,1 proc. rdr, a ceny spadły względem kwietnia
Majowy finalny odczyt inflacji konsumenckiej w Polsce nie przyniósł żadnych korekt względem szybkiego szacunku – wskaźnik CPI wyniósł 3,1 proc. rok do roku, a ceny w ujęciu miesięcznym spadły względem kwietnia. Autorem analizy jest Jan Karczewski, Dyrektor ds. Klientów Strategicznych w Michael/Ström Dom Maklerski.
Najważniejsze:
- Inflacja CPI w maju: 3,1 proc. rdr – ceny spadły względem kwietnia.
- Finalny odczyt potwierdził wcześniejszy szybki szacunek bez żadnych korekt.
- Ceny żywności i napojów bezalkoholowych obniżyły się w skali miesiąca.
- Presja cenowa nie zniknęła całkowicie – paliwa oraz nośniki energii pozostały droższe w ujęciu rocznym.
Skąd wynik majowego odczytu?
Majowy finalny odczyt inflacji konsumenckiej potwierdził szybki szacunek – wskaźnik CPI wyniósł 3,1 proc. rok do roku, a ceny w ujęciu miesięcznym obniżyły się względem kwietnia. Jak wynika z materiału przygotowanego przez Jana Karczewskiego z Michael/Ström Dom Maklerski, wynik ten stanowi istotny punkt odniesienia dla oceny bieżącej sytuacji cenowej w Polsce. Głównym czynnikiem pozytywnym była żywność i napoje bezalkoholowe, które w skali miesiąca potaniały, a w porównaniu rok do roku odnotowały jedynie umiarkowany wzrost. To istotna zmiana dla budżetów domowych, bo właśnie koszyki żywnościowe są przez konsumentów odczuwane najdotkliwiej przy codziennych zakupach.
Które kategorie ciągnęły ceny w górę, a które w dół?
Strukturę majowej inflacji warto prześledzić zarówno w ujęciu rocznym, jak i miesięcznym, bo dają one różny obraz sytuacji.
W skali roku ceny wciąż rosły najsilniej w kategoriach napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych oraz usług edukacyjnych. W ujęciu miesięcznym natomiast to właśnie żywność i napoje bezalkoholowe odpowiadały za największy ruch w dół.
Obraz komplikuje sytuacja w energetyce i transporcie. Nośniki energii nie zmieniły się między kwietniem a majem, jednak w skali roku pozostały wyraźnie droższe. Paliwa co prawda nieznacznie potaniały miesiąc do miesiąca, jednak w porównaniu z majem poprzedniego roku kosztowały więcej – to różnica, którą kierowcy odczuwają przy każdym tankowaniu.
Czytaj takze: Biedny kraj na żyle złota. Gdzie są wenezuelskie petrodolary?
| Kategoria | Zmiana mdm (maj) | Zmiana rdr (maj) |
|---|---|---|
| Żywność i napoje bezalkoholowe | spadek | umiarkowany wzrost |
| Nośniki energii | 0,0 proc. | wzrost |
| Paliwa | nieznaczny spadek | wyraźny wzrost |
| Napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe | wzrost (b.d.) | wzrost (b.d.) |
| Usługi edukacyjne | wzrost (b.d.) | wzrost (b.d.) |
| Odzież i obuwie | b.d. | spadek rdr |
| Wyposażenie mieszkania i gosp. dom. | b.d. | spadek rdr |
Co to znaczy dla konsumenta: chwila oddechu, nie koniec presji
Dla przeciętnego polskiego gospodarstwa domowego majowy odczyt przynosi ulgę przede wszystkim przy zakupach spożywczych. Jednak wysokie koszty paliw i energii – które w skali roku pozostają wyraźnie wyższe niż przed rokiem – mogą być stopniowo przerzucane na ceny końcowych produktów i usług. Oznacza to, że pozytywny impuls z tańszej żywności może być częściowo niwelowany przez wyższe rachunki za energię i koszty transportu.
Analitycy zwracają uwagę, że choć majowy odczyt przynosi pewną ulgę, utrzymująca się presja w kategoriach energetycznych i paliwowych sprawia, że ocena trwałości tego trendu wymaga obserwacji kolejnych miesięcy.
Implikacje dla stóp procentowych i oczekiwań rynkowych
Dane za maj wpłynęły na rewizję oczekiwań dotyczących przyszłej ścieżki stóp procentowych. Jak wskazuje Jan Karczewski z Michael/Ström Dom Maklerski, inwestorzy ponownie zrewidowali swoje prognozy. Napływające dane makroekonomiczne, zestawione z bieżącymi wypowiedziami przedstawicieli krajowych władz monetarnych, sugerują scenariusz stabilizacji stóp procentowych w najbliższych kwartałach.
Więcej wskazówek co do przyszłej polityki pieniężnej powinny przynieść kolejne projekcje makroekonomiczne oraz decyzje dotyczące poziomu stóp procentowych.
Uwaga metodyczna: szybki szacunek a dane finalne
Warto zauważyć, że majowy finalny odczyt potwierdził wcześniejszy szybki szacunek bez żadnych korekt. To istotna informacja dla analityków – świadczy o stabilności danych i braku rewizji. Potwierdzenie szacunku przez dane finalne pozwoliło na dokładniejszą analizę struktury inflacji z pełnym rozbiciem na poszczególne kategorie towarów i usług.
Najczęściej zadawane pytania
Ile wyniosła inflacja CPI w Polsce w maju?
Według finalnych danych inflacja konsumencka w maju wyniosła 3,1 proc. rok do roku, a ceny obniżyły się względem kwietnia. Finalny odczyt potwierdził wcześniejszy szybki szacunek bez żadnych zmian.
Które kategorie towarów i usług najbardziej potaniały w maju?
Największy spadek w skali miesiąca odnotowano w kategorii żywności i napojów bezalkoholowych. W ujęciu rocznym ceny w tej kategorii odnotowały jedynie umiarkowany wzrost, co stanowi pozytywny sygnał dla budżetów domowych.
Czy majowy spadek inflacji oznacza koniec drożyzny?
Analitycy są ostrożni w ocenach. Paliwa oraz nośniki energii pozostały wyraźnie droższe niż rok wcześniej – te koszty mogą być stopniowo przerzucane na ceny końcowe, co może ograniczać skalę odczuwanej przez konsumentów ulgi.
Czytaj takze: EBC podnosi stopy mimo groźby recesji: inflacja energetyczna wygrywa z koniunkturą
Czy finalny odczyt różnił się od szybkiego szacunku?
Nie – majowy finalny odczyt w pełni potwierdził wcześniejszy szybki szacunek, bez żadnych korekt. Taka zbieżność świadczy o stabilności i wiarygodności publikowanych danych.
Czytaj takze: Pokój USA–Iran odwraca nastroje na rynkach: rekordy w Europie, ropa najtańsza od marca









