Chaos w rosyjskim Soczi: ukraińskie drony blokują lotnisko, hotele świecą pustkami

08.06.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Ukraińskie ataki dronów coraz dotkliwiej uderzają w rosyjską infrastrukturę cywilną. Od początku czerwca lotnisko w Soczi działa w trybie głębokiego kryzysu – tysiące pasażerów utknęło w zatłoczonych terminalach, nie mając dostępu do rzetelnych informacji ani pewności co do swoich lotów. Problemy lotniska nakładają się na już i tak poważne trudności tamtejszego sektora turystycznego.

Lotnisko otwarte przez osiem minut

Jak wynika z doniesień rosyjskiego kanału Mash na Telegramie, od 5 czerwca działalność lotniska w Soczi jest poważnie sparaliżowana. W tym czasie port lotniczy funkcjonował łącznie zaledwie przez osiem minut. Według tych samych informacji blisko czterdzieści przylotów i niemal tyle samo odlotów zostało opóźnionych, a kilkanaście kolejnych lotów odwołano całkowicie.

W terminalach zebrały się tłumy pasażerów niemających gdzie usiąść. Jak relacjonuje serwis 93.Ru, jedna z podróżnych opisała sytuację w następujący sposób: „Nie ma ani jednego wolnego krzesła. Ludzie leżą na podłodze. Wszystkie stanowiska informacyjne są zajęte, nie ma żadnej jasności. Tablice informacyjne są puste.” Mash donosi ponadto o awariach wind spowodowanych przeciążeniem obiektu, dusznej atmosferze w halach oraz przypadkach omdleń wśród oczekujących.

Samoloty kierowane na lotniska zapasowe

Część rejsów została przekierowana na alternatywne lotniska. Według materiałów źródłowych lot z Moskwy do Soczi trafił najpierw do Astrachania, a następnie do Mineralnych Wód. Pasażerowie nie otrzymywali przy tym klarownych instrukcji, co do dalszego postępowania, co pogłębiało dezorganizację.

Opisane zakłócenia nie są odosobnionym przypadkiem. Jak podaje niezależny serwis Nowaja Gazieta, na początku maja ukraińskie drony doprowadziły do opóźnienia około tysiąca odlotów i ponad tysiąca dwustu przylotów na trzech głównych lotniskach moskiewskich – Wnukowie, Szeremietiewie i Domodiedowie. Odwołano wówczas około trzystu lotów. Pasażerowie spędzali całe doby w terminalach, śpiąc na podłodze i poszukując alternatywnych tras przejazdu, między innymi przez Sankt Petersburg.

Plan „Kowier” jako stały element rosyjskiej rzeczywistości lotniczej

Mechanizmem odpowiedzialnym za zamykanie przestrzeni powietrznej jest procedura określana jako plan „Kowier”, wprowadzana regularnie w reakcji na ukraińskie ataki dronów. Jak cytuje The Moscow Times, ekspertka Daria Niemkowa z firmy Hotel Advisors wskazuje, że to właśnie ograniczenia lotniskowe wynikające z tej procedury stały się jedną z głównych przyczyn odpływu turystów. Jej zdaniem podróżni bardzo ostrożnie podchodzą obecnie do planowania wyjazdu do Soczi, priorytetowo traktując stabilność i poczucie bezpieczeństwa.

Hotele z pustymi pokojami w środku sezonu

Kryzys lotniczy nakłada się na głębsze problemy turystyczne regionu. Według danych Stowarzyszenia Organizatorów Turystyki (ATOR), przytaczanych przez The Moscow Times, w maju ceny zakwaterowania w Soczi obniżyły się o ponad piętnaście procent rok do roku, jednak nawet przy tym poziomie cenowym na lato sprzedano zaledwie od jednej czwartej do jednej trzeciej dostępnych pokoi.

Dane firmy Hotel Advisors pokazują wyraźną tendencję spadkową: w marcu ceny były niższe o blisko siedem procent w ujęciu rocznym, w kwietniu o prawie trzynaście procent, a w maju już o ponad piętnaście procent. W efekcie obłożenie hoteli w nadmorskiej części kurortu w pierwszych czterech miesiącach roku zmniejszyło się o ponad czternaście procent, zaś w części górskiej – o prawie sześć procent.

Katastrofa ekologiczna dokłada się do problemów

Jak podaje The Moscow Times, dodatkowym czynnikiem odstraszającym turystów jest wyciek produktów ropopochodnych do Morza Czarnego, który poważnie nadszarpnął wizerunek kurortu jako miejsca wypoczynku. Połączenie zagrożenia dronami, chaosu na lotnisku i degradacji środowiska naturalnego sprawia, że Soczi wchodzi w sezon letni w wyjątkowo trudnej sytuacji – i nawet obniżki cen nie są w stanie skłonić turystów do rezerwacji.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA