Ceny paliw dalej rosną. Czy dobiją do 8 zł za litr?
Destabilizacja na Bliskim Wschodzie i trwająca blokada Cieśniny Ormuz wywołały podażowy szok, który błyskawicznie przełożył się na wzrost cen hurtowych paliw w Polsce. Eksperci z portalu e-petrol.pl, dr Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak, ostrzegają, że rynek znajduje się w fazie wysokiej zmienności, a kierowcy muszą przygotować się na dalsze podwyżki, które w przypadku oleju napędowego mogą zbliżyć się do poziomu 8 zł za litr.
Gwałtowne wzrosty w hurcie i detalu
Miniony tydzień przyniósł wyraźne podwyżki wszystkich gatunków paliw. Średnie ceny hurtowe wystrzeliły, przy czym najmocniej odczuły to benzyny (wzrost o 333 zł na metrze sześciennym). Sytuacja ta bezpośrednio rzutuje na stacje paliw. W prognozach na najbliższy tydzień (16–22 marca 2026 r.) analitycy e-petrol.pl przewidują, że diesel będzie kosztować od 7,77 do 8,01 zł za litr, co czyni go najdroższym paliwem w stawce.
Dr Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak zauważają w swojej analizie:
Podwyżki są wyraźnie widoczne w porównaniu z okresem sprzed eskalacji napięć na światowych rynkach surowców. Od początku wojny na Bliskim Wschodzie ceny oleju napędowego wzrosły już o około 1,6 zł na litrze, co pokazuje skalę presji na ten segment rynku, z dużym znaczeniem paliwa importowanego.
Ropa Brent w trybie „rollercoastera”
Cena ropy Brent przechodzi przez okres ekstremalnej zmienności. Na początku tygodnia inwestorzy wpadli w panikę, wywindując cenę baryłki do poziomu 119,50 USD, by w ciągu doby zobaczyć spadki o blisko 40 dolarów. Obecnie notowania utrzymują się powyżej bariery 100 USD za baryłkę. Blokada Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa ok. 20 proc. światowego zużycia płynów ropopochodnych, stanowi główne źródło rynkowego niepokoju.
Eksperci e-petrol.pl wskazują na ograniczone możliwości szybkiej stabilizacji sytuacji:
Zamknięcie cieśniny Ormuz wywołało podażowy szok na rynku naftowym. Każdy kolejny dzień ograniczeń w dostawach z tego regionu będzie potęgował napięcia, a podejmowane działania […] są tylko doraźną próbą niwelowania skutków problemu, jakim jest przeciągająca się destabilizacja Bliskiego Wschodu.
Rządowe i korporacyjne próby łagodzenia cen
W obliczu rosnącej presji, rząd deklaruje podejmowanie działań mających na celu ograniczenie wzrostu cen bez nadmiernego obciążania spółek paliwowych. Premier Donald Tusk wskazał, że dzięki obniżeniu marż przez Orlen, podwyżki w Polsce są łagodniejsze niż w krajach ościennych.
Obecnie główne sieci stacji paliw próbują amortyzować koszty poprzez akcje promocyjne. Orlen oraz BP uruchomiły programy rabatowe dla użytkowników swoich aplikacji, oferując zniżki sięgające nawet 35 groszy za litr paliwa. Mimo tych działań, analitycy ostrzegają, że długofalowy wpływ konfliktu pozostaje nieprzewidywalny, a skuteczność zapowiadanego przez Międzynarodową Agencję Energetyczną uwolnienia 400 milionów baryłek ropy z rezerw strategicznych jest wciąż poddawana w wątpliwość przez brak szczegółów operacyjnych.
Źródło: e-petrol.pl









