Branża drzewna idzie do prezydenta i premiera. „Nie możemy patrzeć, jak niszczony jest filar polskiej gospodarki”
Przemysł drzewny, meblarski i papierniczy traci cierpliwość. Po miesiącach bezskutecznych prób dialogu z Ministerstwem Klimatu i Środowiska, Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna wysłała list do najważniejszych osób w państwie — z żądaniem zatrzymania polityki, która ich zdaniem zagraża setkom tysięcy miejsc pracy.
List do Nawrockiego, Tuska i marszałków
Apel trafił do Prezydenta RP Karola Nawrockiego, Premiera Donalda Tuska, Marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej oraz Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Swoje podpisy złożyli przedstawiciele trzech branżowych organizacji: Jędrzej Kasprzak ze Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce, Jerzy Majewski ze Stowarzyszenia Papierników Polskich oraz Jan Szynaka z Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.
Branża zarzuca Ministerstwu Klimatu i Środowiska konsekwentne ograniczanie dostępności krajowego drewna i nakładanie kolejnych obciążeń — bez rzetelnej oceny skutków gospodarczych i społecznych.
Od miesięcy słyszymy o dialogu, ale kolejne decyzje Ministerstwa Klimatu i Środowiska pokazują, że głos przedsiębiorców jest ignorowany. Dziś mamy do czynienia z sytuacją, w której resort realizuje politykę uderzającą w polskie firmy, pracowników i lokalne społeczności. Nie możemy dłużej biernie się temu przyglądać.
— piszą przedstawiciele Koalicji na Rzecz Polskiego Drewna w przesłanym liście.
Projekt UD108 jako iskra
Szczególne oburzenie przedsiębiorców wywołuje projekt nowelizacji ustawy o lasach oznaczony jako UD108. Przewiduje on przekazywanie przez Lasy Państwowe środków odpowiadających 2 proc. przychodów ze sprzedaży drewna na cele niezwiązane bezpośrednio z gospodarką leśną. Według szacunków branży oznacza to wyprowadzenie z systemu ponad 200 mln zł rocznie.
Koalicja wskazuje jednak, że UD108 to nie odosobniona inicjatywa, lecz kolejny element szerszego trendu. Wcześniejsze moriatoria wyłączające aktywną gospodarkę leśną, powiększanie obszarów chronionych oraz tworzenie tzw. lasów społecznych, nowych rezerwatów i „zielonej” tarczy Wschód już teraz ograniczają podaż surowca. Efektem jest wzrost cen drewna, spadek inwestycji i zamykanie zakładów.
Dziesiątki tysięcy miejsc pracy w grze
Skala potencjalnych strat jest zdaniem sektora bardzo poważna. Według szacunków ekspertów, ograniczenie aktywnej gospodarki leśnej na zaledwie 20 proc. powierzchni lasów zagroziłoby nawet 70 tys. miejsc pracy. Branża przypomina, że przemysł drzewny, meblarski i papierniczy to setki tysięcy zatrudnionych, tysiące firm rodzinnych i miliardy złotych wpływów do budżetu państwa.
Przedsiębiorcy ostrzegają, że dalsze utrzymywanie obecnego kursu oznaczałoby największy kryzys sektora od dekad — i że jego skutki odczułyby nie tylko firmy, ale całe regiony uzależnione od pracy w leśnictwie i przetwórstwie drewna.
Żądania wobec prezydenta i rządu
Sygnatariusze listu zwrócili się do głowy państwa o pilną interwencję i powstrzymanie działań resortu klimatu. Apel skierowano również do przewodniczących kluczowych komisji sejmowych i senackich zajmujących się gospodarką, środowiskiem, finansami publicznymi i kontrolą państwową.
Branża nie ukrywa, że wyczerpała inne środki. Bezpośrednie zwrócenie się do prezydenta i premiera to dla niej sygnał, że spór przestał być wyłącznie branżowym — i że stawką jest coś więcej niż polityka leśna.









