Andy Burnham. Pierwszy „katolicki” premier Wielkiej Brytanii nie po drodze ma z nauką Kościoła

13.07.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Andy Burnham ma zostać nowym liderem Partii Pracy oraz szefem brytyjskiego rządu. Wychowany w katolickiej rodzinie polityk, który oficjalnie obejmie urząd premiera, w swojej działalności politycznej otwarcie odwołuje się do katolickiej nauki społecznej, zarazem jednak dystansuje się od moralnego nauczania Kościoła

Pierwszy katolik przy Downing Street

Wszystko wskazuje na to, że proces przekazania władzy w Wielkiej Brytanii przebiegnie bez zakłóceń. W wyścigu o przywództwo w Partii Pracy Andy Burnham uzyskał poparcie 322 z 403 parlamentarzystów ugrupowania, a żaden z potencjalnych kontrkandydatów nie zdecydował się na rzucenie mu wyzwania. Oficjalne zamknięcie zgłoszeń nastąpi 16 lipca, dzień później Burnham zostanie ogłoszony liderem labourzystów, a na 20 lipca zaplanowano jego spotkanie z królem Karolem III i formalne objęcie teki premiera. Brytyjskie prawo parlamentarne umożliwia partii rządzącej zmianę szefa rządu w trakcie kadencji bez konieczności rozpisywania nowych wyborów powszechnych.

Objęcie stanowiska przez Burnhama znosi dawną barierę ustrojową. Choć ustawa Roman Catholic Relief Act z 1829 roku nadal formalnie zabrania katolikom doradzania monarsze w kwestii nominacji dostojników Kościoła Anglii, reforma Gordona Browna zredukowała rolę premiera w tym procesie do czystej formalności. Sprawia to, że ewentualne obowiązki nominacyjne zostaną po prostu scedowane na innego członka gabinetu. Z tego powodu na konwersję w czasie sprawowania urzędu nie zdecydował się w przeszłości Tony Blair, który przeszedł na katolicyzm dopiero po opuszczeniu Downing Street.

Katolik tylko z nazwy?

Pięćdziesięciosześcioletni Burnham dorastał w robotniczej, katolickiej rodzinie o irlandzkich korzeniach na północy Anglii, gdzie uczył się w wyznaniowej szkole i służył jako ministrant. Sam polityk określa się obecnie jako osoba „niezbyt religijna”, podkreślając jednak, że to właśnie katolicka doktryna społeczna ukształtowała jego kompas polityczny. Z zasadami solidarności i troski o najsłabszych wiąże swoje dotychczasowe zaświadczone działania jako burmistrz Wielkiego Manchesteru, gdzie walczył z bezdomnością i rozwijał mieszkalnictwo komunalne.

Z tego powodu hierarchowie kościelni wyrażają ostrożny optymizm co do przyszłej prezydentury.

Katolicka tożsamość przyszłego premiera może kształtować jego sumienie i sposób patrzenia na sprawy publiczne. Mamy nadzieję, że katolickie rozumienie godności osoby ludzkiej przełoży się na troskę rządu o rodziny, ubogich i bezdomnych.

— wskazał arcybiskup Westminsteru Richard Moth.

W podobnym tonie wypowiedział się wiceprzewodniczący konferencji biskupów w Szkocji, bp Brian McGee, licząc na widoczne owoce formacji ewangelicznej w działalności publicznej premiera.

Mimo pozytywnego spoglądania na kwestie socjalne, publicyści katoliccy i media, takie jak „The Catholic Herald”, podchodzą do deklaracji Burnhama z dystansem. Przyszły premier jednoznacznie popiera bowiem prawny dostęp do aborcji, małżeństwa osób tej samej płci, a także dopuszcza legalizację wspomaganego samobójstwa dla nieuleczalnie chorych.

Sam Burnham nie ukrywa, że oddalił się od instytucji Kościoła właśnie z powodu jej „restrykcyjnego” stanowiska wobec seksualności, krytykując pod tym względem m.in. pontyfikat Benedykta XVI. Jednocześnie z dużym uznaniem wypowiadał się o zmarłym papieżu Franciszku, z którym spotkał się w Watykanie w 2023 roku.

Źródło: Catholic Herald

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA